![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
#1
|
|||
|
|||
|
1,5 tygodnia temu tatuowałem łydkę. Gojenie przebiega bez zarzutu a ja stosuje się do zaleceń pielęgnacyjnych. Naskórek już zszedł i skóra na chwilę obecną jest błyszcząca. Nadal smaruje Bepanthenem, ale już w mniejszych ilościach. Zrobiło się dużo cieplej, a mnie wygodniej "przy domu" porusza się w spodniach 3/4, czy też takich do kolan. Tatuaż też swobodniej dzięki temu sobie oddycha, a noga tym samym nie poci się. Jenak narażona jet ona w tym momencie na promienie słoneczne. Nie jest to absolutnie typowe opalanie się, czyli celowe, bezpośrednie i długotrwałe narażanie tatuażu na działanie promieni słonecznych. Jednak przy zwykłym chodzeniu, obracaniu się, etc. promienie słoneczne oświetlają nogę - czy jest to w ogóle dopuszczalne, czy powinienem jednak zaprzestać takich praktyk, jeśli tak, to na jak długo.
Pozdrawiam Ostatnio edytowane przez Qrius : 04-28-2011 o 09:19. |
|
#2
|
||||
|
||||
|
Regeneracja naskórka trwa do 28 dni, w tym czasie nie wolno wystawiać tatuażu na działanie promieni słonecznych, po tym okresie również ważne jest aby specjalnie nie opalać miejsc tatuowanych, co prawda nic złego się nie dzieje ale promienie uv moga z czasem pozbawiać tatuaż koloru, dlatego dobrze jest zabezpieczyć go kremem z wysokim filtrem, to działa nie tylko na tatuaż ale i na skórę która jest w ten sposób zabezpieczona chociaż trochę przed czerniakiem.
|
|
#3
|
|||
|
|||
|
Cytat:
Dzięki, pozdrawiam. |
|
#4
|
||||
|
||||
|
Możesz stosowac krem z filtrem.
|
|
#5
|
|||
|
|||
|
Dzięki za szybką odpowiedź. Temat chyba wyczerpany.
Pozdrawiam |
![]() |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|
Copyright 2005 - 2007 by Tatuaze.biz. Wszystkie prawa zastrzeżone. Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za treści umieszczane przez uźytkowników. Kopiowanie zabronione.