![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
#11
|
||||
|
||||
|
tak jak mówisz ostatnie godziny były straszne
|
|
#12
|
||||
|
||||
|
tylko ze teraz coś mi się zrobiło w jednym miejscu zaczerwienienie i lekki bul zacząłem smarować tribiotykiem
|
|
#13
|
|||
|
|||
|
dlaczego ostatnie godziny są boleśniejsze? wynika to z tego, że organizm jest jakoś osłabiony czy jak? ja osobiście miałem stały ból (jednak czas znacznie krótszy bo około godziny), a rozmawiałem kiedyś ze znajomą to mówiła, że bolało tylko na początku a potem prawie nic, wkrętka czy możliwe?
|
|
#14
|
||||
|
||||
|
znajoma mogła mówić prawdę szczególnie że dziewczyny lepiej znoszą bul , i dobrze dedukowane z czasem skóra się męczy i nawet przecieranie może być nieprzyjemne choć od wszystkiego są odstępstwa co przykładem jest dziewczyna, w całości nie jest to aż takie straszne bo znaczna większość posiada wzorki skończone
|
|
#15
|
||||
|
||||
|
Cytat:
Taka przynajmniej mam teorie ![]() Też cierpiałam pod koniec 4 godziny. ![]() |
|
#16
|
||||
|
||||
|
no chyba sobie żartujecie :P teoretycznie miałam mieć robiony tatuaż na ok. 3 sesje. jestem już po 3 sesji i nawet połowy nie mam wydziaranej. tylko i wyłącznie dlatego, że jestem w stanie wytrzymać 2 godziny w studiu. po tym czasie zaczynam mieć mdłości, robi mi się słabo i żadne 15 minutowe przerwy, jedzenie cukierków (żeby poziom cukru wzrósł) nie pomagają. po prostu nie jestem w stanie siedzieć nieruchomo, bo to już jest ból nie do wytrzymania. zwłaszcza, że wszystko się dzieje w okolicach kręgosłupa. i jak już ktoś wspomniał - samo przecieranie boli.
po każdej sesji jestem na siebie wściekła, że postępy w tatuowaniu są tak niewielkie. bo na mnie nic nie działa i za każdym razem ból jest tak samo silny.
__________________
"Nie jestem alfą i omegą. Jeszcze." "Życie jest proste. Dokonujesz wyboru i nie patrzysz wstecz." |
|
#17
|
||||
|
||||
|
no niestety ale cierpienie uszlachetnia a tatuazysta zaciera raczki
zbiez sie w sobie pomysl o tych kolejnych sesjach za ktore bedziesz musiala zaplacic wypocznij zjedz cosik i heja wiem ze kregoslu to szczegolnie bolesne miejsce ale dasz rade trzymam kciuki :P.S:a masz gdzies zdjecie na biezacym etapie?
__________________
Duże piersi.... Gorące uda... To musi być KFC!!!:@ |
|
#18
|
||||
|
||||
|
nie, nie mam zdjęć, bo na razie nie ma co pokazywać. same kontury i w paru miejscach kolor.
jak wchodzę do studia, to mnie witają tekstem: "znowu ty?!" ![]() a tak poważnie, to ja chyba jestem ciężkim przypadkiem, bo mam świadomość, że znowu będę musiała to wszystko maścią smarować, babrać się w tym i w ogóle dłużej się będzie goiło, skoro robię tatuaż "na raty", ale dla mnie jest to ból nie do zniesienia - a uwierz mi, próbowałam różnych metod skierowania mojej uwagi na coś innego - skupianie się na muzyce, oglądania zdjęć przyklejonych do sufitu, gapienia się na to co inni robią... podsumowując: dla tych co się boją bólu - nie polecam tatuaży ![]()
__________________
"Nie jestem alfą i omegą. Jeszcze." "Życie jest proste. Dokonujesz wyboru i nie patrzysz wstecz." |
|
#19
|
||||
|
||||
|
jestem zdania ze bol jest dobry ostrzega nas przecież przed niebezpieczeństwem dlatego warto sie czasem zahartować w sumie miałem dwie sesje po 4 h i dopiero pod koniec kiedy to skora juz opuchnięta nie chciała przyjmować tuszu poczułem co to cierpienie
![]()
__________________
Duże piersi.... Gorące uda... To musi być KFC!!!:@ |
![]() |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|
Copyright 2005 - 2007 by Tatuaze.biz. Wszystkie prawa zastrzeżone. Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za treści umieszczane przez uźytkowników. Kopiowanie zabronione.