![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
#1
|
||||
|
||||
|
Witam
Czy minimalne rozlewanie się tatuażu ok dwa dni po samym zabiegu może być spowodowane nie tyle co małymi umięjętnościami tatuatora lecz "urodą" samej skóry? Chodzi o to że miejscami porozlewał mi się tribal, przy czym widać to tylko z bardzo bliska. Wygląda to tak że sam kontur nie jest ostry. Są oczywiście takie miejsca gdzie kontur jest idealny jak igła, dodam że jest to dość duży tatuaż na łopatce, barku, ramieniu i za ok tydzień dojście jeszcze przedramie. Tatuaż robiłem w dość dobrym studio stąd moje zaniepokojenie. |
|
#2
|
||||
|
||||
|
2 dni i rozlewa sie ? Widocznie tatumajsterowi zalezalo bardziej na czasie niz na jakosci
zbyt duzy kąt jak i glebokosc moze spowodowac rozlanie sie konturu... Przejdz sie do nich i pogadaj |
|
#3
|
||||
|
||||
|
Sprawa jest o tyle ciekawa, że kontur z wypełnieniem były robione już dwukrotnie i za drugim razem kontur robi się lekko rozmyty mniej więcej w tych samych miejscach, co za pierwszym razem, zupełnie tak jakby to było spowodowane samą skórą a nie techniką nakłucia. Wygląda to tak jakby wypełnienie delikatnie powychodziło poza kontur. Miejscami sam kontur się jeszcze poprawi, więc myślę, że to nie problem. Chodzi mi o to czy skóra sama w sobie może mieć tendencję do delikatnego "rozlewania"?
|
|
#4
|
||||
|
||||
|
To moze sprobojecie poszerzyc sam kontur a wypelnienia nie ruszac ? I z tego co mi wiadomo to skora nie powinna miec zadnego wplywu na to chyba ze masz tatuaz na sporej bliznie.
|
![]() |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|
Copyright 2005 - 2007 by Tatuaze.biz. Wszystkie prawa zastrzeżone. Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za treści umieszczane przez uźytkowników. Kopiowanie zabronione.