Cytat:
Napisał pontonss
A ciekawe bo w tatuowaniu nie boli mnie samo robienie dziarki tylko to że tatuazysta mi później drażni ręka miejsca napuchniete i gorące które dziarał pół godzinki temu , a tam zauważ masz cały czas swieżutkie tatuowanie, precyzyjne w określone miejsce bez jeżdżenia łopkciem po tym co się zrobiło pół godziny temu, i pragnę zauważyć jedno, gotowe tautuaże ta techniką sa duzo mniej spuchniete i czerwone niż maszynką zwróccie uwage, ciekawe to.
|
Jakiś czas temu na discovery mozna było oglądać serię "Rytualne zdobienie ciała" tam również wykonywano tatuaże podobną techniką twierdząc, ze jest to bardziej bolesne niż w przypadku używania zwykłej maszynki elektrycznej.
Mnie bolało przy pierwszych wkłuciach i później też ale to takie miejsce po prostu. W innym miejscu tak tego nie odczuwałam.