View Full Version : zmiana koloru??
Witam
tattoo robilem rowne 7 dni temu... dbalem o niego smarowalem (do 10x dziennie), mylem itp. tatuaz jest na lydce wiec jak wychodzilem na dluzej zakladalem dlugie spodnie jezeli wychodzilem np na papierosa to stawalem oczywiscie w cieniu... teraz do sedna niepokoi mnie fakt iz po zejsciu naskorka gdy w swietle dziennym przypatsze sie blizej tatuazowi wydaje mi sie ze cienie wyblakly moge nawet zaryzykowac swierdzenie ze zrobily sie lekko niebieskie. tak zwanych "strupkow" nie zrywalem mogly sie one zerwac czesciowo w skutek mechaniczny... bede wdzieczny za pomoc
p.s. tatuaz robiony oczywiscie w profesjonalnym studiu
sorry ze pisze nastepnego posta ale nie znalazlem opcji edytuj, a chcialem dodac kilka rzeczy.
1. chodzi mi o patrzenie "pod slonce"
2. przez ostatnie dni siedzialem caly czas w domu i smarowlaem dosc grube warsty alantanu
3. np. teraz gdy pada deszcz i znowu przypatrzylem sie tattoo efekt wydaje sie mniej wyrazny
4. tak naprawde to stropkow nie mialem... odrazu zaczela mi sie zluszczac skora
Hmm wiec tak, alantanem sie smaruje kurewsko cieniutka warstwe, przy gojeniu mozesz miec wrazenie ze tatuaz blednie, ale po pelnym wygojeniu kolorek wruci i wtedy bedziesz widzial rezultat koncowy. I problem masz tylko z cieniami ? Czy z pozostala czescia rownierz ?
nie no... te kontury ktore oczywiscie sa glebiej pozostaly dalej calkiem czarne, a tylko cienie wyblakly. myslisz ze to ze smarowalem grube warstwy moze daj jakis niepozadany skutek??
tylko ze dziare mam cala w cieniach... to jest link do foto jeszcze przy robieniu
http://img237.imageshack.us/my.php?image=dziaraja4.jpg
ogolnie co do zrobienia i profesjonalizmu wykonawcy nie mam najmniejszego powodu do zmartwienia... boje sie czy przez wyjscie na dwor w krotkich spodenkach na doslownie papierosa 2-3 razy dziennie oczywiscie w cieniu moglo spowodowac zmiane koloru tatuazu, bo slyszlame wlasnie ze jak ktos go opala to sie robi szaro-niebieski i nie wiem czy to narazie poprostu sie goi czy moja skora tak zaragowala...
Nie nie... Od smarowania nie wyblaknie CI to... Od takiego kontaktu ze sloncem rownierz... Ja mam tatuaz na karku i tak szczegolnie jak Ty nie uciekalem przed tym sloncem i nie ma problemu. Moze Twoj problem tkwi w technice znajomego ?
nie no juz jest git... poprostu chyba jestem zbyt przeczulony na tym punkcie.. bylem dzisiaj w innym studiu i powiedzieli mi ze goi sie naprawde dobrze... ;)
Delm Heim
07-02-2008, 22:15
hehe spokojnie ! To tak samo jak ja....od zrobienia tatuażu po dzień około 14, przeglądałem go w każdym możliwym miejscu, na lekcji, w sklepie, no wszędzie wszędzie. Wymyślałem co nowo jakieś problemy, a gdy teraz patrzę(po miesiącu) jest wszystko z nim OK i jest cuuudny ;) . pozdR
Istnieje jeszcze inny sposób, jak wychodzisz na słońce smaruj tatuaż blokerem np. spf 50 lub większym, powinno trochę pomóc i zatrzymać szkodliwe promieniowanie.
YvonneS zauwaz ze tatuaz jest w trakcie gojenia... i proponowal bym jak najmocniejsze typu 90-tki ;)
YvonneS zauwaz ze tatuaz jest w trakcie gojenia... i proponowal bym jak najmocniejsze typu 90-tki ;)
W tarkcie gojenia to ja bym w ogóle go nie wystawiała na słońce, no chyba, ze się nie da inaczej, tak jak piszesz, jak najwyższy filtr.
Nie nie ... Zle mnie zrozumialas, tatuaz jest podczas procesu gojenia wiec nie stosowal bym tymczasowo filtrow dopoki sie nie wygoi do konca.
Dopóki nie odpadnie strup to jasna sprawa, że poza maścią lepiej niczym innym nie smarować.
U mnie to wyglada tak, ze bardzo lubię się opalać i niestety zakrywałam świezy ( już bez strupka) tatuaż przez dwa, trzy tygodnie, smarowałam kremem nawilżajacym i dopiero po tym czasie zastosowałam krem z wysokim filtrem uv.
Wydaje mi się, ze wszystko zależy od miejsca, jedne łatwiej "ukryć" przed słońcem a inne trudniej.
O toz to. Ja na przykladzie plecy czy lydka to nie mam problemu zakryc przed sloneczkiem, ale dłoń czy kark to jest naprawde ciezko... Ale dla chcacego nic trudnego :D
Wiesz, jak chce się mieć ładnie wyglądający tatuaż to niestety trzeba o niego dbać na poczatku.
W ogóle chyba lepiej tatuowac się po okresie letnim.
Niby tak... W lato ciagle cieplo i slonce ale z drogiej strony a zime chodzisz poubierana i pocisz tatuaz... zawsze znajdzie sie jakies ALE co do tego :P Ale jak o pogodzie mamy pogadac to trzeba oddzielny temat zalozyc :D
Niby tak... W lato ciagle cieplo i slonce ale z drogiej strony a zime chodzisz poubierana i pocisz tatuaz... zawsze znajdzie sie jakies ALE co do tego :P Ale jak o pogodzie mamy pogadac to trzeba oddzielny temat zalozyc :D
No jak coś przewiewnego zalozysz i luźnego to powinno być ok.
Wpływ pogody na tatuaż. Czemu nie? ;)
Powered by: vBulletin Version 3.6.7