View Full Version : wiem ze było ale ...
Witam serdecznie. Wczoraj zacząłem robić swoj pierwszy tatuaż na lewym przedramieniu. Problem moj zaczal sie w momencie obudzenia dzis rano... a bylo to tak: po wyjsciu ze studia udalem sie do domu zakupilem alantan + umyłem dziarke i posmarowalem . Wieczorem okazalo sie ze musze opuścić moje domostwo i udać sie na doskonale kazdemu znaną formę spedzania wolnego czasu. Jak sie pozniej okazało, udało mi sie z deczką popłynąć ... dosłownie. w nocy wskoczylem do zbiornika wodnego i takie tam... Wiem, ze nie powinno sie spozywac % zaraz po zrobieniu dziarki, ale niestety byla to sytuacja niezezwalająca na jakikolwiek sprzeciw z mojej strony. W efekcie obudzilem sie dzis rano z nieco wysuszoną dziarką pokrytą strupkami. Mysle: nie jest zle - goi sie. Wycieczka piesza w strone domu, kilka spraw na miescie i dopiero po kilku h dotarłem do domu. Patrze na łapke, a tam jeden wielki dosc suchy strup. Hmmm mysle posmaruje ( dosc obficie, ale bez przesady ). Efekt- jedna wielka od czasu do czasu cieknąca limfą, popękana skorupa. Siniak jest delikatny, zaczerwienienie tez ale nie to mnie martwi. W niektorych miejscach strup jest naprawde obfity. Wyglada to tak jakby wyplynął mi barwnik i zrobil sie z tego strup o pokaznych rozmiarach. Mało rego, kupiłem alantan + z witaminą a . Zadzwonilem dzis nieco przejety do wykonawcy owego arcydzieła, ktory pouczyl mnie, ze smarowalem dziarke mascia ktora moze powodowac w moim przypadku ropienie, mazanie sie itd. Mam wrazenie, ze wlasnie tak jest, ale jestem laikiem. Przypominam, ze to pierwszy moj tattoo. Co dalej z tym zrobic? Skora boli i podczas prostowania reki czuje jak sie naciąga ;/ czy mozliwe ze rozlał sie pod strupkami? w tym przypadku poprawka bylaby bardzo trudna o ile wogole mozliwa bo dziara to panorama czeskiej Pragi dookola przeramienia od wody i przystani na dole po niebo i balony w chmurach na górze. Pelno szczególow i naprawde drobnych kresek ... zakupilem zwykly alantan jeszcze nie smarowalem. Jakies porady ? Opinie? moze poprostu panikuje i wszystko jest okej?
pontonss
09-24-2009, 17:15
No będzie plama z tatoo, leczyć zakażenie a później poprawiać to co zostanie
ja pierd...... cóż za odpowiedzialne zachowanie :/ jedyne co moge powiedzieć to dobrze CI tak!! teraz cierp jak nie myślisz... jeszcze wskoczyleś do jakiegoś syfu ze świeżą raną...... normalnie jesteś gość..... :/
Po alantanie tak bywa, zmień maść na bepanthen i smaruj. I tak musisz czekać aż się podgoi żeby zobaczyć co z tego wyszło o ile coś w ogóle zostanie.
Zupełnie nie rozumiem jak można mieć tak słabą psychikę. Przydałby ci się kurs asertywności.
A i pamiętaj, ze pływanie po spożyciu alkoholu grozi utonięciem. Już wielu "bohaterów" próbowało i niestety, później wyciągali ich panowie w kombinezonach.
jeszcze jedno pytanie czy gdy zrobily sie strupy to normalne jest ze dziara wydaje sie "mniej wyrazna"?
fakt mam nauczke, ale z tym kursem asertywnosci ... nikt mnie nie zmuszal zabym tam skakal, a słabosci psychiki nie ocenia sie na podstawie tego typu zachowania 0.o gdybys powiedzial, ze bylem nieodpowiedzialny: ok , glupi: ok, ale słaby psychicznie? hmm nie widze siebie w stanach depresyjnych ;-) dodam tylko ze ten zbiornik to nie bylo jakies szambo tylko zwykle jezioro.
zastrupiłeś dziarkę, twoja wina. Dwa razy dłużej będzie ci się goić i część (prawdopodobnie większa) farby zejdzie wraz ze strupem zostawiając blizny. Szkoda kasy na tatuaż skoro nie jesteśmy w stanie o niego dbać:rolleyes:
No ładnie - smaruj, ale nie przesadzaj z maścią tak ze trzy razy dziennie wystarczy no i staraj się teraz tego tatuażu nie moczyć za bardzo aż strup zejdzie. I cierpliwie musisz czekać bo gojenie trochę potrwa tak za miesiąc będzie wiadomo co dalej, ale nastaw się na poprawkę.
fakt mam nauczke, ale z tym kursem asertywnosci ... nikt mnie nie zmuszal zabym tam skakal, a słabosci psychiki nie ocenia sie na podstawie tego typu zachowania 0.o gdybys powiedzial, ze bylem nieodpowiedzialny: ok , glupi: ok, ale słaby psychicznie? hmm nie widze siebie w stanach depresyjnych ;-) .
niestety byla to sytuacja niezezwalająca na jakikolwiek sprzeciw z mojej strony.
Raz piszesz, ze nie mogłeś odmówić innym razem że cię nikt nie zmuszał, czyli że jednak mogłeś powiedzieć "nie" oczywiscie gdybyś potrafił odmawiać w sposób asertywny.
Stany depresyjne nie wynikają ze słabości psychiki ale głównie z zaburzeń funkcjonowania gospodarki hormonalnej w mózgu.
up: polecam kurs czytania ze zrozumieniem.
up: polecam kurs czytania ze zrozumieniem.
I wzajemnie.
a Ty nadal nie rozumiesz ;) na pierwszy rzut oka madra osoba a tu takie mam nadzieje ze "niedopatrzenie".
Co do dziarki. Bylem dzis w studiu. Smarowanie i pielegnacja bardzo pomoglo i wszystko jest pod kontrolą, teraz trzeba tylko czekac aż sie zagoi. Temat dobry jako przestroga dla "nastepnych pokoleń" :-)
Rozumiem to, co napisałeś a, że nie ma to specjalnego sensu to już nie moja sprawa.
Czyżby tak bardzo uraziło cię moje stwierdzenie? Wiesz co, osobiście jak czegoś nie chcę to nikt ani nic mnie na to nie namówi, dlatego nie miewam sytuacji jak to określiłeś "nie zezwalajacych na sprzeciw" szczególnie jeżeli dotyczy to używek lub innych "atrakcji" dlatego nie uważam tego za głupotę a jedynie brak silnej woli.
Inna sprawa to alkohol i pływackie popisy po jego spożyciu, to jest przejawem właśnie skrajnej głupoty.
polecam słownik i hasło :ironia i literacka sugestia.
Mowiac "nie było mozliwosci sprzeciwu" po pierwsze chodzilo mi o wyjscie z przyjaciolmi co jasno wynika z kontakstu ( dobrze znaną forme spedzania wolnego czasu ) oraz mialem na mysli waznosc obchodzonej celebracji. Jakbym nie chcial to bym nie poszed proste. Twoje słowa wogole mnie nie urazily bo jestes dla mnie w sumie, przepraszam za okreslenie, nikim. Gdybym przejmowal sie tym co ludzie o mnie mowia dawno wyladowałbym w pokoiku bez klamek. Jedyne co mnie urazilo to Twoje niedointerpretowanie tekstu i to nie z tego powodu, ze "jestem urazony bo ktos nie rozumie co napisalem, ale dupek jak to mozliwe bo ja jestem zajebisty" tylko z powodu niezrozumienia. da end of offtopic ;)
No tak, zapominam czasami, że to jest forum i nie każdy potrafi pisać w sposób zrozumiały dla innych, nawet jeżeli próbuje się później z tego tłumaczyć.
Jeżeli zaś chodzi o słowniki to raczej tobie się przydadzą.
to bym nie poszed proste
EOT :D
e tam niewazne. jebal to pies. milego zycia.
abuki - jests kretynem;) tyle w temacie
jak mozna byc tak nie odpowiedzialnym, bedziesz mial buraka jeszcze w tak widocznym miejsc\u, czarna plama i ch.j
jako, ze jestem bardzo wyrozumialy powiem tylko tyle, ze "dales dupy", mam nadzieje ze obedzie sie tylko na poprawce. Moze wrzucisz jakas fotke po zagojeniu sie bo szczerze to jestem ciekaw co z tego wyniknie ;) pozdro
No ładnie - smaruj, ale nie przesadzaj z maścią tak ze trzy razy dziennie wystarczy no i staraj się teraz tego tatuażu nie moczyć za bardzo aż strup zejdzie. I cierpliwie musisz czekać bo gojenie trochę potrwa tak za miesiąc będzie wiadomo co dalej, ale nastaw się na poprawkę.
Ja robię to tak........i działa jak ta lala,kiedyś robiłem tattoo na południu francji,gdzie temperatura nie schodzi poniżej 35 stopni do godziny 19tej,gość z ogromnym doświadczeniem,po skończeniu mojego tattoo powiedział swoją całkiem dobrą angielszczyzną tak "idż do domu ściągnij folie /od razu nie po 4-5h/ przemyj letnią wodą,używaj tylko i wyłącznie Bepanthen maści w żadnym wypadku kremu,smaruj często i bardzo obficie przez 2 tyg....................tak zrobiłem + codziennie przemywałem letnią wodą rano,po południu i wieczorem...w tamtych warunkach,mam na myśli,skandaliczne upały,ostre słońce i praca jaką wykonuje /usługi budowlane/ tattoo zagoiło mi się fantastycznie,żadnej opuchlizny,strupki schodziły bardzo ładnie,zaczerwienienie zeszło po 2 dniach /dodam ,że to wewnętrzna część przedramienia/,żadnych poprawek,po prostu byłem zachwycony........ostatnio tj. 3 dni temu robiłem sobie tattoo w Krakowie,używam Bepanthenu,przemywam letnią wodą i smaruje obficie około 6 razy dziennie,wygląda bardzo dobrze i wszystko idzie w dobrym kierunku.........ale po co tak się rozpisuje....więc.....każdy ma inną skórę,wilgotną,bądz suchą itp. dlatego uważam,że nie ma reguły na to ile razy smarować dziennie,grubo czy cienko....musisz to obadać sam,bo tatuażysta nie trzyma za rękę podczas etapu gojenia,i nie powie teraz smaruj,a teraz nie.....Pozdrawiam
No ze tak powiem tez chetnie bym zobaczyl foto "tego" :)
goi sie bez problemow nic sie nie rozmylo nie ma zadnej plamy jak straszyli mnie teoretycy. Troche sie jeszcze łuszczy ale przeciez to normalne. Zdjecie "rzadnym sensacji" wrzuce jak dziara bedzie gotowa
goi sie bez problemow nic sie nie rozmylo nie ma zadnej plamy jak straszyli mnie teoretycy. Troche sie jeszcze łuszczy ale przeciez to normalne. Zdjecie "rzadnym sensacji" wrzuce jak dziara bedzie gotowa
Bueheheh, "teoretycy".
Niektórzy na tym forum mają więcej tatuaży niż ty kiedykolwiek będziesz miał. Miałeś i tak dużo szczęścia ale poczekaj aż się całkowicie wygoi.
Bueheheh, "teoretycy".
Niektórzy na tym forum mają więcej tatuaży niż ty kiedykolwiek będziesz miał. Miałeś i tak dużo szczęścia ale poczekaj aż się całkowicie wygoi.podoba mi się twoja wypowiedż YvonneS :)
podsumowujac - Abuki - dales ciala i doskonale o tym wiesz.mam nadzieje,ze Twoj tatuaz ozdrowieje. po prostu myj go regularnie i smaruj bepanthenem lub mascia o nazwie Tribiotic (chyba nawet lepsza od bepanthenu). to co stalo sie z Twoim tatuazem nie sadze zeby bylo efektem ubocznym masci ktorej uzywales wczesniej,po prostu zasyfiles dziare woda z jeziora i jesli wszystko jest ok to powinienes miec powod do radosci bo slyszalem o przypadkach w ktorych wdalo sie zakazenie bakteryjne i chirurg musial operacyjnie oczyszczac rane zeby nie dopuscic do martwicy tkanek. taki zabieg oznaczalby dla Ciebie tylko jedno-tatuaz stalby sie przeszloscia.
Powered by: vBulletin Version 3.6.7