Puchatek__123
04-29-2010, 19:04
Witam szanowne grono forumowiczów.
Mam do was takie pytanie czy spotkał się ktoś z was może z takim problemem jak reakcja uczuleniowa na "Alantan plus Krem"
"Cholera" mam taki problem podczas gojenia świeżego tatuażu bodajże w 7 dniu zostałem trafiony jakimś cholerstwem. A tak dokładnie wywaliło mi miejscowo na tatuażu "ostre" zmiany skórne bez widocznych objawów jakiego kol wiek zakażenia ponieważ nie zaobserwowałem wystąpienia ropy jedynie tylko struktura tego miejsca zrobiła się wypukła i dużo odstająca od normy na jakieś 2-3mm .I teraz jest taka sytuacja że mija już 3 tydzień gojenia a problem za bardzo nie ustępuje.Można by powiedzieć że troszeczkę się spłaszczyło ale bez większej rewelacji.Oczywiście odstawiłem stosowanie Alantanu po nie waż oprócz tego wywaliło mi wysyp białych krostek.
Czy spotkał się może ktoś z was osobiście z takim problemem i mógł by na pisać parę mądrością jak się ta chora sprawa zakończyła na jakości i stanie tatuażu??
Zastanawiam się również czy nie jest to spowodowane reakcja alergiczna na dany barwnik dla tego że reakcja ta wystąpiła właśnie na tym jednym barwniku.
Więc suma summarum przestrzegam przed stosowaniem "Alantanu" podczas gojenia waszego tatuażu,bo jak widać na załączonym obrazku stosowanie tego kremu może spowodować reakcje uczuleniową!!!
Oczywiście jest to na pewno uzależnione od danego organizmu człowieka i nie każdy będzie reagował tak samo na dane właściwości i skutki uboczne używanego produktu w tym wypadku maści.
Chciał bym poznać wasza opinie na ten temat czy zdarzyła się wam taka sytuacja lub czy spotkaliście się z takim "numerem"
Pozdrawiam
Mam do was takie pytanie czy spotkał się ktoś z was może z takim problemem jak reakcja uczuleniowa na "Alantan plus Krem"
"Cholera" mam taki problem podczas gojenia świeżego tatuażu bodajże w 7 dniu zostałem trafiony jakimś cholerstwem. A tak dokładnie wywaliło mi miejscowo na tatuażu "ostre" zmiany skórne bez widocznych objawów jakiego kol wiek zakażenia ponieważ nie zaobserwowałem wystąpienia ropy jedynie tylko struktura tego miejsca zrobiła się wypukła i dużo odstająca od normy na jakieś 2-3mm .I teraz jest taka sytuacja że mija już 3 tydzień gojenia a problem za bardzo nie ustępuje.Można by powiedzieć że troszeczkę się spłaszczyło ale bez większej rewelacji.Oczywiście odstawiłem stosowanie Alantanu po nie waż oprócz tego wywaliło mi wysyp białych krostek.
Czy spotkał się może ktoś z was osobiście z takim problemem i mógł by na pisać parę mądrością jak się ta chora sprawa zakończyła na jakości i stanie tatuażu??
Zastanawiam się również czy nie jest to spowodowane reakcja alergiczna na dany barwnik dla tego że reakcja ta wystąpiła właśnie na tym jednym barwniku.
Więc suma summarum przestrzegam przed stosowaniem "Alantanu" podczas gojenia waszego tatuażu,bo jak widać na załączonym obrazku stosowanie tego kremu może spowodować reakcje uczuleniową!!!
Oczywiście jest to na pewno uzależnione od danego organizmu człowieka i nie każdy będzie reagował tak samo na dane właściwości i skutki uboczne używanego produktu w tym wypadku maści.
Chciał bym poznać wasza opinie na ten temat czy zdarzyła się wam taka sytuacja lub czy spotkaliście się z takim "numerem"
Pozdrawiam