View Full Version : Typowe problemy nowicjusza...
O tatuażu myślałem już grubo ponad rok, mam wybrany wzór, studio, wiem nawet w jakiej granicy cenowej ma się mój tattoo mieścić, ojca przekonałem (dużo problemu z tym nie było), ale... . No właśnie, mam wielki problem z matką, ciągle jest na NIE (stanowcze nie). Mówi, że się jest poprostu to nie podoba. Podobno jak mój ojciec kilkanaście lat temu chciał sobie robić to matka kazała mu wybierać, albo "tattoo", albo "ona". Czuje, że nie dam rady jej przekonać, a nie chce robić jej na złość i tatuować się bez jej zgody. Nie wiem co mam robić, doradzcie coś!
Co do tatuażu to wybrałem sobie taki wzorek na lewy bark, lub lewą stronę karku:
http://img399.imageshack.us/img399/1488/sealheavencl5.gif
A gdy uzbieram więcej kaski i spodoba mi się to dorobie taką "obwódkę" na około:
http://img399.imageshack.us/img399/8140/sasuringkf8.th.jpg (http://img399.imageshack.us/my.php?image=sasuringkf8.jpg)
Co sądzicie? :)
I jeszcze jedno pytanie. Czy to prawda, że mężczyzna najlepiej powinien tatuować się po 21 roku życia?:confused:
to tak: co do wzorka to fajny, ale radzilbym na barku czy tez lopatce bo jest to miejsce nie tak rzucajace sie w oczy, problem tatuazu na szyji byl juz poroszany a jakbys zrobil na szyji, a twoja matka ma taki stosunek do tatuazu to od razu po wyjsciu ze studia moglbys szuakc nowego lokum :)) a co do przekonanaia matki to mysle ze jak sobie juz go zrobisz to sie naprawde nic nie stanie, moja mamusia :) tez nie chciala zebym sie tatuowal, ale wkoncu jak wrocilem do domu z gotowym to uznala ze nie jest zly, 'moglbybyc tylko ciut mniejszy'. pozatym jestes (tak sadze) doroslym czlowiekiem, masz ta swiadomosc odpowiedzialnosci za swoj tatuaz, i to jest wkoncu twoje cialo i nikt nie moze ci zabronic sie tatuowac. pewnie matka bedzie miala przez jakis czas zal do ciebie ale wkoncu jej minie :) Co do wieku to mysle ze 18 lat wystarczy albo nawet mniej, tatuazysta nie sprawdza dowodow osobistych :P przynajmniej ja zrobilem sobie tatuaz troche po skonczeniu 18 lat. pozdro!
Jak dla mnie to ten wzorek na kark jest idealny :D ale bez obreczy. Gdzies widzialem podobny symbol... Jesli mozna wiedziec to skad takie cos Ci sie nasunelo? przypadkiem nie mial go taki typek na barku w "Naruto" ? :P
shtojer wez pod uwage jego matke :D
Hehe, rzeczywiście masz rację. O ile dobrze pamiętam to "ten typek" nazywał się Sasuke. Mangę ta czytałem z wielkim entuzjazmem do czasu aż poprostu poczułem się na to za stary. Jednak jakiś tam sentyment został :)
Co do tatuażu postanowiłem że jednak jego idealne miejsce to bark i niech tak zostanie. Nie obędzie się oczywiście bez niezbędnych według mnie korekt, ale z tym nie muszę się akurat spieszyć bo tatuować się mam zamiar dopiero (sic!) w lutym. Słyszałem, że lato to niezbyt odpowiednia pora na pielęgnacje nowego tattoo, a do tego to będzie mój pierwszak to będę się o niego troszczyć jak o bobaska :rolleyes:.
Ostatnie (mam nadzieję) moje pytanie:
Czy tatuaże na rozstępach są wogóle wykonywane, czy związane są z tym jakiekolwiek powikłania? Mam na plecach kilka takich "mutantów skórnych" (rosło się jak na drożdżach to się ma...:() i chętnie gdyby było to tylko możliwe bym się tego pozbył, a przynajmniej zakrył jakimś tuszowym dziełkiem sztuki.
Jak mam brac pod uwage Jego matke ? :D Po zrobieniu bedzie norma, zazwyczaj rodzice gadaja takie "glupoty" bo wiedza ze i tak nie maja na to wplywu i nie biorą pod uwage dzisiejszych upodoban i zmian jakie minely od ich czasow :P A co do tych rozstepow to jest poprostu blizna, da sie na tym wykonac tatuaz ukrywajac pod nim blizny... ale w tym wypadku bym szukal naprawde doswiadczonego tatuatora. I to jest nie prawda ze lato nie jest dobrą porą na tatuaz... co prawda to prawda ze w lecie slonko naparza, co bardziej wysusza naskorek i poci nam sie tat2s, ale popatrz z drogiej strony ze w zimie jak masz na sobie tyle garderowy to rownierz bedzie sie intensywnie pocic, pocierac o ubranie, i przyduszac :P
co do pory roku to ja preferuje wczesna wiosne lub jesien na robienie tattoo
do slonka sie czlowiek nie wystawia a juzlub jeszcze nie musi ubierac sie jak eskimos
z mamami zawsze tak jest moja byla przeciwna jakos to obeszlam jak robilam swoj 1 a bylo to troche juz temu standardowo uslyszalam ze tylko troche mniejsza by mogla byc... babcia zachwycona wszytskimi mojimi do tattoo dzis :D ojciec sie dwiedzial po 2,5 roku o 1 i jakos zawalu nie dostal a cale zycie byl wielkim przeciwnikiem i tattoo i kolczykow ale niestety ja nauczylam go wszystkiego.
Z rodzicami jest roznie. Ja przed zrobieniem pierwszego tez slyszalem duzo przeciw, ale po zrobieniu moi rodzice byli mile zaskoczeni, bo do tej pory tatuaz byl dla nich wiezienna skaza, a tu nagle widza cos odbiegajacego od stereotypowej wizji. Co do nastepnych nie mieli problemow. Moja rada- uswiadamiajmy naszych Rodzicow szczerymi rozmowami.To duzo daje. ;)
Powered by: vBulletin Version 3.6.7