View Full Version : Trądzik, a tatuaż
FranzKafka88
02-11-2008, 22:15
Mam małe pytanko. Chcę sobie zrobić tatuaż w górnej części ramienia jednak niekiedy od czasu do czasu wyskoczy mi tam sporadycznie jakiś pryszcz. Czy jeśli taki mały syfek wyskoczy im na tatuażu i go wyduszę, to grozi to jego zniszczeniem? Za odpowiedź z góry dzięki...
Szczerze to na ten temat to kąpletnie nie wiem nic... Ale chce Ci przedstawić przykład na mnie, iz kiedy ja mialem to samo z gorna czescia plecow, ale po wytatuowaniu łopatki na tatuazu poprostu zero syfków. i tak samo mialem z kolejnymi tat2'sami :) wiec wydaje mi sie ze nie powinienes miec problemow co do tego :)
FranzKafka88
02-12-2008, 09:37
Hmmmm, w sumie to może mieć logiczne wytłumaczenie, bo skoro pod skórą jest farba, to gdzie ma się zbierać łój? =) Dzięki za pomoc :P
Mi ze dwa razy zrobil sie syfek na dziarce, ale po jego zniknieciu nie pozostalo ani sladu odbarwienia czy jakies blizny.
FranzKafka88
02-12-2008, 11:20
"zniknięciu", czyli masz na myśli, że nie wyduszałeś, ale czekałeś aż, że tak powiem wyginie śmiercią naturalną? Dobrze myślę?:P
witam,
to ze jest olejek pod skora nie oznacza ze tradziku nie bedzie oczywiscie ze jest, nie raz mialem jakiegos syfka i go wyciaskalem bo tak zazwyczaj robie :) czasem zdazyl sie wiekszy , moge cie uspokoic blizna sie nie zrobila i tatuaz jest tego samego formatu co byl :)
FranzKafka88
02-12-2008, 11:42
ok, teraz to jestem całkowicie spokojny. Bo by mnie trochę nerwy poniosły jakby tatuaż za 1000zl poszedł się walić z powodu jednego syfka ;P
Dzięki za pomoc =)
tak, nie wyduszalem go. Po pewnym czasie zesechl sie i sam odpadl w formie malego strupka a w miejscu gdzie go mialem nie zauwazylem zadnych zmian.
Powered by: vBulletin Version 3.6.7