View Full Version : tatuaz na nadgarstku
Jakis czas temu zrobilam sobie tatuaz na nadgarstku, jednak teraz czeka mnie juz druga poprawka (co nigdy mi sie nie zdarzylo)... Po zagojeniu nie ma jednolitej barwy, tylko wyglada raczej jak rozmyty. Czy problemem moze byc "gatunek" skory w tym miejscu??
RoolAnd91
09-17-2008, 17:42
hmmm ... no nie zabardzo wiem czy to zalezy od skory ale w poniedzialek ja zrobilm sobie tatuaz na nadragstku i jak narazie nie mam problemow - co prawda jeszcze sie nie zagoil . a gdzie zrobilas dokladnie ten tatuaz ? na zgieciu nadgarstka czy wyzej ? bo jak na zgieciu albo za nisko to moze sie rozmyc
Wieksza czesc jest na zgieciu... Czytalam wypowiedzi tatuazystow i jedna dziewczyna ma ten sam problem. Napisali jej, ze to jest kwestia ustawienia maszynki... Typ, ktory mnie tatuowal upiera sie, ze to przez cienka skore, ale w sumie co ma powiedziec?
RoolAnd91
09-17-2008, 20:32
no ja sie nie znam na tatuowaniu ale moj tatuazysta pierwsze co powiedzial ze na zgieciu nie ma sensu robic to sie zepsuje i zrobil mi wyzej .
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/50567176118901b4.html tu masz zdjecie mojego i zobacz ze mam dosc wysoko .
calkiem calkiem :) nie koniecznie jestem zwolenniczka napisow, ale technicznie dobrze to wyglada... Moj mi tego nie powiedzial, ale z drugiej strony mnostwo ludzi ma na zgieciu, a nawet na dloni, wiec cos mi sie wydaje, ze po porostu na jakiegos debila trafilam
A jednak zrobiłeś ten tatuaż z błędem. :rolleyes:
Mój tż ma niżej na nadgarstku i też były z nim problemy od początku, moze nie tyle, że się rozlał co strasznie wyblakł i miejscami rozszedł. Kilka miesięcy temu poprawiał i na razie jest ok.
ehh... no nie powiem zeby to bylo pocieszajace... Zalezalo mi na tym, aby miescil sie w strefie zegarka, dlatego jest nisko. Jestem fanka tatuazy, ale robie je dla siebie... Zawsze w miejscach, ktore okazjonalnie mozna zakryc.
Najwyżej będziesz poprawiać do skutku.
U tż-a po drugiej poprawce jest dobrze, nic się nie rozłazi, nie blaknie.
no wlasnie problem jest taki, ze za tydzien wyjezdzam i dlatego czas mam tylko na ostatnia poprawke... a tam, gdzie jade podobno nalezy omijac wszelkie studia tatuazu...
To poprawisz jak wrócisz. Zobaczysz jak będzie wygladało za jakiś czas po ostatniej poprawce.
RoolAnd91
09-18-2008, 20:06
A jednak zrobiłeś ten tatuaż z błędem. :rolleyes:
no co do tego bledy to chyba nikt nie wie jak to jest :PP
Każdy mający trochę pojęcia o łacinie, tutaj wychodzi to tak ,ze część jest po łacinie a część po... francusku może? Nie ma w języku łacińskim słowa cul ale jest cui.
Mało tego, po francusku wyraz cul może oznaczać dupę, tyłek, dno lub durnia, widzisz tu sens?
RoolAnd91
09-19-2008, 15:04
no faktycznie nie widze .
no coz jest blad i nic na to nie poradze .
Trzeba się było posłuchać i zrobić poprawnie.
Może da się jeszcze z tego l zrobić i? Tak z dupą chodzić to trochę nie bardzo, zresztą u Ciebie to i tak malo widoczne ale ten koleś co miał to na głowie to już kaszana.
RoolAnd91
09-19-2008, 21:26
no masz racje .
ale no z l zrobi i to bedzie problem .
no kurde ale nie ja jedyny mam blad i na szczescie mam maly napis a nie np wielki na glowie albo przed ramieniu .
kilka dni temu zrobilam sobie (5cm na 2 cm) tatuaz (symbol om), z zalozenia mial to byc delikatny czarny kontur, tylko miejscami wypeniony czarnym...Mam go znacznie blizej przy/na nadgarstku niz Lena, wewnetrzna /lewa strona reki...
zeszly male strupki i co widze, ze tatuaz rozlal sie, zatracil kontur, nie ma ostrych lini, tylko jakies rozmyte kreski...wyglada to ohydnie...jestem przerazona!!oszpecono mi reke:(
Poszlam do niby dobrego/sprawdzonego studia, widzialam ich prace, a nikt nigdy nie wspomnial ze moze to nastapic;(
boje sie cokolwiek z tym robic, paralizuje mnie mysl, ze mieliby cos z tym robic, bo jaka mam gwarancje , ze nie rozleje sie to jeszcze dalej:( przy nowej dawce tuszu.
Co ja mam zrobic?Poradzcie mi prosze:(:confused:
pokaz jak on wyglada ?
ps gdzie robilas tatuaz (tak zeby ktos nie popelnil twojego bledu)
O toz to, gdzie go zrobilas i postaramy sie skierowac Cie w godne uwagi miejsce w Twoich rejonach
sprubuje w przeciagu dni kilku dni zrobic jego zdjecie, nie mam w domu aparatu cyfrowego:(
tak czy inaczej, zalewam sie lzami i zastanawiam nad laserowym usunieciem tego paskudzctwa....choc podobno po tym takze zostaja blizny,a moj tatuaz wydaje sie byc dosc byc gleboko...Nie wiem czy mozna go naprawic...czesc przy nadgarstku wyglada szkaradnie, bo tam gdzie byl kontur...zlaly sie ze soba linie i powstaly szare pola. Mam na widok tego odruch wymiotny....
Jestem z Gdanska, ale mieszkam za granica.
bede za kilka tygodni w domu /Trojmiescie,
Jakies sugestie co do miejsca gdzie moge je usunac/profesjonalne i sprawdzone miejsce?
Czy namiary do jakiegos niesamowitego artysty ?
dzieki
zrozpaczona
pontonss
11-04-2008, 15:24
poiwedz gdzie to robiłaś , byłaś u tego co ci to robił?
Naprawdę aż tak źle to wygląda?
Om nie jest skomplikowanym symbolem, może da się ładnie poprawić.
Tutaj też niezbyt ładnie wyszlo:
http://www.postimage.org/image.php?v=PqdiFNA
tak jak wspominalam mieszkanm obecnie za granica........to strona studia u ktorego bylam
http://www.logans-cave.co.uk/modules/news/ ale nie sadze, zeby to mialo dla kogos w Polsce znaczenie,
kontaktowalam sie z nimi emailowo, poinformowalam o tym co sie stalo, czekam az to `cos` sie zagoi,...i ide do nich, choc chyba poza podaniem ich do sadu nic mi nie zostalo...
tam znajdzicie wzor podobny do tego, ktory ja mialam miec aczkolwiek w moim nie mialo byc `cieniowania` moj tyko czarny i skora, tam gdzie jest szary i czarny jest tylko czarny, i pozostale miejsca nie wypelnione.......http://www.tattoofashion.com/acatalog/tribal_medium_wonder.gif
gdzie isc w gdansku?
dziekuje
Powered by: vBulletin Version 3.6.7