View Full Version : Tatuaż a sauna...
Tak,wiem,wiem...Zaraz pewnie ktoś mnie odeśle,alo da mi bana za to pytanie.Cóż,naczytałem się i nasiedziałem na forum sporo,ale nie znalazłem odpowiedzi na to pytanie.Jak z basenem to juz wiem,jak ze sportem też,ale co z sauną?Jestem przyzwyczajony do tego,ze raz w tygodniu ide sobie poleniuchować w saunarium.Dziś zrobiłem tatuaż.Jest piekny i taki jak miał być:)Na temat gojenia i higieny naczytałem sie tu dużo juz przed zrobieniem i mimo,że w studio koles powiedział,zeby 3dni nosic folię,spróbuje dbać po swojemu i bęe ja zakładałtylko pod ubrania i na noc.No dobrze,ale wracając do pytania.To jak z sauną?Kiedy będę mógł pójść za 3tyg,za miesiąc,za 2?Z góry dziekuję...
Nie stary, musisz odczekać przynajmniej dwa lata...
A na poważnie to nie widzę przeciwwskazań żebyś po dwu do trzech tygodni pojawił się w saunie.
wygojony tatuaz nie blokuje porow i oddychania skory, wiec mozesz nawet smialo w tej saunie sie wygrzewac:)
No ale co?Barwnik sie np nie wypoci?Głupio to brzmi,ale nie chce sobie zmaścić niczego.
a kto taki madry i 3 dni kazal ci folie nosic ?:O przeciez skora ci sie odparzy, tatuaz ma oddychac zeby sie goil a nie parzyc a co do sauny to tak jak wyzej 2-3 tyg i mozesz isc, lepiej jednak chyba ze swierzym tatuazem nie isc na saune
Mój tatuazysta doradzał.Przez 3dni,ale zmieniać oczywiscie co 3h i smarować alantanem.Smaruje,ale folie zakładam tylko na noc.Troche obawiam sie tego zmywania co 3h,bo mam wrazenie,ze sobie go zmyje,no ale to przewrazliwienie:)Nic póki co sie nie zmyło.Zobaczymy jak jutro bedzie.Od rana szczypie bardzo,ale nie ma żadnych zaczerwienień,nic nie krwawi itd.Wyglada pieknie.Oby tak dalej.A z sauna na pewno się powstrzymam przez 3tyg jak piszecie.Dziekuje bardzo za odpowiedź.Znając swoje przewrazliwienie pewnie poczekam dłużej:)
Jest wiele różnistych opinii na temat folii. Ja noszę folię około 15 godzin, zmieniając co 3 godziny i jeszcze nigdy tatuażu nie odparzyłem.
ja tam bym bardziej proponowal bepanthen ale to juz co kto lubi, a z ta folia to przesada! folie trzymasz przez pierwsze 2-3h po wykonaniu ale nie 3 dni, a to ze piecze z rana po zdjeciu foli to najprawdopodobniej poczatki odparzenia, powiedz mi tylko jak ty chcesz zeby ci sie tatuaz goil jak nie ma dostepu powietrza ?
zgnilek mozesz podac swoja opinie dlaczego folie nosisz przez 15h ?
tez duzo czytalem o tymi nawet sam jak robilem to zostalem ostrzegany o odparzeniach 2-4 godz i sciagasz ewentualnie jak jest narazenie tatuazu np na pobrudzenie (praca szkola czy cos innego ) to wtedy mozna zalozyc ale nie ryzykowalbym noszenia az 15 godz :)
ja tam bym bardziej proponowal bepanthen ale to juz co kto lubi, a z ta folia to przesada! folie trzymasz przez pierwsze 2-3h po wykonaniu ale nie 3 dni, a to ze piecze z rana po zdjeciu foli to najprawdopodobniej poczatki odparzenia, powiedz mi tylko jak ty chcesz zeby ci sie tatuaz goil jak nie ma dostepu powietrza ?
zgnilek mozesz podac swoja opinie dlaczego folie nosisz przez 15h ?
Zastanawia mnie co ma wspólnego powietrze z gojeniem. proces gojenia przebiega od środka ku górze, a nie na odwrót, czyli od wewnętrznej (oczywiście uszkodzonej warstwy) skóry ... dziwne ale powiem Ci dlaczego noszę folię tak długo, bo się szybciej goi, nie brudzę ubrań, nie daję wirusom i bakteriom szansy na bliższe poznania mojego ciała, bo mniej boli, bo mam pewność co do odpowiedniej wilgotności, powodów może być wiele:D:D
Kolejna rzecz, Tatuaż zawsze piecze przez pierwsze 2-3 dni od wykonania, widocznie mało ich masz, bądź robiłeś je tak dawno że już nie pamiętasz tej przyjemności;)
tez duzo czytalem o tymi nawet sam jak robilem to zostalem ostrzegany o odparzeniach 2-4 godz i sciagasz ewentualnie jak jest narazenie tatuazu np na pobrudzenie (praca szkola czy cos innego ) to wtedy mozna zalozyc ale nie ryzykowalbym noszenia az 15 godz :)
Ryzyko ha :D:D zabawne. Sztuką widocznie jest wykazać się odrobinką intelektu i odpowiednio wykorzystać narzędzia... patrz poprzednia odpowiedź
Powered by: vBulletin Version 3.6.7