View Full Version : Tatuażowe problemy
Martha00
11-28-2009, 23:07
Czy prawdą jest że tatuaż (a konkretnie tusz) może nie przyjąć się? Jak często się to zdarza i jakie są tego konsekwencje?
Kolczyk_20
11-29-2009, 00:12
Czy prawdą jest że tatuaż (a konkretnie tusz) może nie przyjąć się? Jak często się to zdarza i jakie są tego konsekwencje?
Niby prawda niby nie.Jedni twierdzą,że to nieumiejętnie zrobiony tatuaż,a inni,że to reakcja alergiczna.Tak czy siak ponoć tak się zdarza i miejsca,które są nie przyjęte są jaśniejsze od reszty.Wydaje mi się jednak,że nie ma czegoś takiego,że zależne jest to od tatuatora bądź niewłaściwej pielęgnacji po zrobieniu i moze zła higiena.
Teoretycznie może wystąpić reakcja alergiczna i odrzut - jest to bowiem ciało obce, aczkolwiek nie spotkałem się osobiście z tym. Mogą się pojawić problemy podczas gojenia jeśli ktoś nie przestrzega higieny, chla na umór itp:)
iskender
11-29-2009, 09:38
wzalależności też jakiego tuszu używa się jeżeli używa się orginalnych tuszy do tatuaży to taka reakcja niepowina mieć miejsca lecz niezapominajmy że do tatuazy ludzie używają przeróżnych tuszy i innych wynalazków np.tuszy kreslarskich,sadzy,zel penów itp.itd. i w takich przypadkach jest duże prawdopodobiestwo odrzutu znam wiele takich przypadków a nawet wiele lat temu ja takie coś miałem
Martha00
11-29-2009, 10:17
wzalależności też jakiego tuszu używa się jeżeli używa się orginalnych tuszy do tatuaży to taka reakcja niepowina mieć miejsca lecz niezapominajmy że do tatuazy ludzie używają przeróżnych tuszy i innych wynalazków np.tuszy kreslarskich,sadzy,zel penów itp.itd. i w takich przypadkach jest duże prawdopodobiestwo odrzutu znam wiele takich przypadków a nawet wiele lat temu ja takie coś miałem
I co wtedy?
no i wtedy taki tatuaz po kompletnym wygojeniu jest do poprawki
Ja miałam taki problem, ze w jednym miejscu barwnik całkowicie zanikł. Akurat w tym miejscu skóra była cienka, bolało i mocno leciała krew, tatuazysta starał się robić delikatnie. Kiedy tatuaż zaczął się normalnie goić od razu wiedziałam, ze coś będzie nie tak bo zrobił się tam strup i miejsce nie chciało się wygoić, reszta bez problemu się zagoiła, tak więc zadna reakcja alergiczna, zły barwnik czy brak higieny.
Po poprawce jest już ok.
Martha00
11-29-2009, 12:05
Jak często takie rzeczy mają miejsce?
Czy poprawki z reguły są w cenie tatuażu czy płaci się za nie?
Nie mam pojęcia ale sądzę, ze najwazniejsze jest miejsce i sposób wykonania. Jeżeli tatuazysta za bardzo ci nie porani skóry to raczej nie powinno być problemów. Zresztą przy takim tatuażu jak chcesz sobie zrobić i w takim miejscu raczej nic się nie stanie.
Za poprawkę się nie płaci.
no nie zawsze się nie płaci najlepiej dogadać się z tatomistrzem przed robotą.
ty powiesz że to wina jego a on będzie się upierał przy tym że źle dbałaś o dziarę.
dokladnie, dziarus ma racje, zreszta ja sam laske skasowalem za poprawke, bo dalem jej wytyczne zadnego moczenia dziary a ta na drugi dzien zaczela sie kapac potem po dwoch tygodniach jak to zobaczylem to az sie za glowe zlapalem. Dziara byla tak wymoczona ze nawet nie potrafie tego opisac... No i tym sposobem musiala za poprawke zaplacic w sumie to nie byla poprawka tylko od nowa robilem...
No ale chyba jesteś w stanie odróżnić czy dana osoba dbała o tatuaż czy też nie?
Ja nic nie płaciłam za poprawkę bo problem pojawił się tylko w jednym miejscu a nie na całości.
niby tak ivona ale zawsze masz pytanie do siebie a może to ja za głęboko biłem lub za często pocierałem w końcu klient wychodzi ze świeżym wzorkiem a do poprawki przychodzi gdy jest zagojony a między czasie nie masz kontroli.Wystarczy że zdrapie sobie strupek bo go zaswędziało i rozwali przez to kontur i co zawsze przeważnie jest że to tatuażysta zawalił.Gdy robisz wzorek to czasami choć powinno rzadko tak bywać wiesz że coś się skopało z rożnych przyczyn i będzie do poprawki jakiś mały fragment.Ale tłumacz komuś że to iż wzorek jest blady to dlatego że klient za bardzo wizą sobie do serca przemywanie wzorka wodą i mydłem.Albo po zabiegu poszedł ostro w tango i osłabił organizm tak ze wzorek mu się zaczął paprać.Wchodzi do salonu i oczywiście pretensje.
taka niestety jest nasza przypadłość że nie lubimy się przyznawać do błędów.
odrzucanie barwnika ma zazwyczaj kilka prostych przyczyn:
- marny barwnik
- brak pielegnacji
- niedoswiadczony tatuator
kladzenie kolorow jest nieco szerszym tematem,chocby ze wzgledu na to,ze niektore kolory wymagaja nieco innego podejscia niz inne (po krotce jedne ''wchodza'' lepiej i latwiej niz inne)
to co napisala Iwona ze jeden kolor znikl moze pasowac do tego scenariusza. wielu ludzi ma problem z kladzeniem np zoltego tak,by wyszedl mocny i intensywny. sa na to sposoby i wtedy wszystko jest cacy.
Heh, wiesz ja wychodzę z założenia, ze nie ma co mieć pretensji do kogoś o gojenie się tatuażu, bo przecież każdy kto korzysta z usług profesjonalnych tatuażystów dostaje od nich informacje co i jak powinien robić a czego nie.
Są jednak sytuacje, że wine leży ewidentnie po stronie tatuażysty a w innym wypadku po stronie osoby tatuowanej.
U mnie sprawa była prosta, z uwagi na miejsce prawdopodobnie tatuażysta wbijał zbyt plytko, krew się lała, później zrobił się strup i tusz sam wyszedł podczas gojenia. Nie mogę miec pretensji do kogoś kto chciał mi oszczedzić bólu a teraz po poprawce wszystko jest ok.
odrzucanie barwnika ma zazwyczaj kilka prostych przyczyn:
- marny barwnik
- brak pielegnacji
- niedoswiadczony tatuator
Niekoniecznie się zgodzę, w moim wypadku i tatuażysta doświadczony i dobre barwniki i poprawna pielęgnacja, więc co spowodowało zanik barwnika na jednym płatku? Ja obstawiam miejsce. Bo po poprawce kolor został.
odrzucanie barwnika ma zazwyczaj kilka prostych przyczyn:
- marny barwnik
- brak pielegnacji
- niedoswiadczony tatuator
kladzenie kolorow jest nieco szerszym tematem,chocby ze wzgledu na to,ze niektore kolory wymagaja nieco innego podejscia niz inne (po krotce jedne ''wchodza'' lepiej i latwiej niz inne)
to co napisala Iwona ze jeden kolor znikl moze pasowac do tego scenariusza. wielu ludzi ma problem z kladzeniem np zoltego tak,by wyszedl mocny i intensywny. sa na to sposoby i wtedy wszystko jest cacy.
Otóż to, najłatwiej jest położyć rzadki aczkolwiek intensywny (niebieski, czerwony, czarny) ale jak przychodzi do pasteli bądź farb rozjaśnianych bielą jest problem. Pamiętam jak na początku szlag mnie trafiał jak przyszło do bieli, jasnego błękitu, bądź żółtego :)
ja np. jestem uczulony na czerwony barwnik eternal ink,po zagojeniu tatuazu wyskoczyla mi wysypka jak by malutkie pryszcze ale pod skura takie grube nieszlo wycisnac ,mialem je tylko na powierzchni wytatuowanej na czerwono,reka mnie w tym miejscu strasznie swedziala prawie przez 2 miesioce myslalem ze pierdolca dostane,po dlugim czasie samo mi to zeszlo
Czytałam, ze podobno wiele osób jest uczulonych na czerwony barwnik.
ja jak narazie nie mialem zadnego uczulenia na barwnik, wszystkie dziary mialem robione kuro sumi, ale koloru nie mam innego poza brazowym i bialym wiec nie wiem jak zachowalaby sie moja skora na jakis kolorowy barwnik. Jedyny problem to mialem tylko z bialym na nodze mam biale wstawki i po kilki miesiacach wyblaklo, na reku tez mialem bialy barwnik i stalo sie to samo nawet gorzej po naslonecznieniu (choc uzywalem kremu ochronnego) wyskoczyly mi duze bable ktore utrzymaly sie kilka dni po tym barwnik zanikl, smiem twierdzic ze moja skora niechetnie przyjmuje kolorowe pigmenty po prostu po jakims czasie zanikaja ;/ nie wiem czemu sie tak dzieje
Powered by: vBulletin Version 3.6.7