View Full Version : Prawie tygodniowy tatuaż :)
kotzcheshire
02-25-2008, 14:26
Tatuaż ma 6 dni i myślałam, że etap schodzenia naskórka minął już 2,3 dni temu, ale nagle wczoraj skóra (z tuszem oczywiście) zaczeła znowu schodzić w dosyć dużych ilościach. Dzisiaj to samo. Swędzi jak byk więc myślałam, że to już końcówka. Czy mam powody do obaw?
Nie :) To normalne, poczekaj tydzien/poltora i wszystko ladnie powinno sie wygoic :) Jezeli po tym czasie bedzie jakas niepewnosc to daj znac ;)
to, że skóra schodzi to jest normalne ale żeby z tuszem?:confused: brzmi to trochę niepokojąco, ale nie chcę Cię straszyć. Mam tylko jeden tatuaż, ale tusz przy gojeniu nie schodził
kotzcheshire
02-25-2008, 20:58
Chodziło mi o to, że ta skóra jest po prostu czarna. Nie zostają prześwity, ale jakoś mnie to niepokoi...
Nie masz powodow do obaw tym bardziej jak nie masz brakow pigmentu na skorze :) widzialem juz setki gojacych sie tatuazy i byly prze rozne reakcje skorne :) Spokojnie poczekaj do pelnego wygojenia :)
Z tym bym sie troche klucil :P smaruj normalnie baaaardzo cieniutka warstwe alantanu(oczywiscie wczesniej przemywajac mydlem i letnia woda+wysuszyc) badz mozesz przesuszyc maxymalnie tatuaz i znowu zaczac samorwac :)
dużo w sensie często, a nie że duża warstwa masci :)
FranzKafka88
02-29-2008, 10:41
Mój tatuator kazał mi wklepywać minimalną dawkę alantanu co dwie godziny, a co 4 przemywać. Nie wcierać - tylko wklepywać bo przy wcieraniu można uszkodzić strupki.
Cos te forum szwankuje bo mam problemy z logowaniem :P wracajac do tematu... Za przeproszeniem jebnij tatuatora odemnie w ryj bo jaki racjonalny sens ma smarowanie bez uprzedniego przemycia ? Stary przyschniety alantan dalej znajduje sie na skorze i tylko go przyduszasz nowym... wklepywanie jest jak najbardziej na miejscu chociaz wiekszosc ludzi woli smarowac. i ten i ten sposob jest poprawny.
Powered by: vBulletin Version 3.6.7