View Full Version : Pomocy !!!
witam. nie wiem co mam robić. to nie jest mój pierwszy tatuaż. ale pierwszy kolorowy. zrobiłam go 14 czerwca. czyli dwa dni temu. zrobiłam go na ścięgnach czyli pod łydką.
po zrobieniu leciała lekko krew - to normalne.
wróciłam do domu przemyłam i założyłam folie do spania na jedną noc. rano ściągnęłam ale leciała lekko krew. strasznie boli jak chodzę. muszę albo chodzić na palcach, albo po jakimś czasie jakby ustaje ten ból.
smaruje alantanem plus. zadzwonilam do tatuatora i on powiedział mi żebym smarowała przez jakiś czas trybiotykiem - robię to. cały dzien wczoraj smarowalam tryubiotykiem idzisiaj rano również. mam takie jakby :confused: ani nie są to chrostki.. hm, takie jakby zaschnięte miejsca maści. nie wiem jak to opisać bo dotykam tylko jak smaruje tatuaż bo niechce narazić go na jakąś infekcje czy zakażenie. ale pytanie czy już jej przypadkiem nie mam? czy mam iść do lekarza? co mam robić? boję się bo nie wiem co to jest!
a zmieniał przy mnie igły , rękawiczki. wsdzystko było sterylne. nie wiem co mam robić -.- ...
PROSZĘ O SZYBKĄ ODPOWIEDŹ.
- jak się przyglądam to w miejscach niektórych gdzie był biały tusz jest jakby lekko wypukłe.
Ja ci nie pomogę, bo się nie znam, ale dam ci radę: zamieść dobrej jakości (ostrą) fotografię, żeby forumowi wyjadacze mieli jakiś punkt odniesienia. :)
Na białym tak będzie.
Poza tym nie ma powodu do paniki bo tatuaże w takich miejscach mogą boleć, mogą też się dłużej goić.
Może się tak też stać, że tatuaż będzie prawdopodobnie do poprawki (wysięki, krew) ale na razie odstaw tribiotic i te gówno alantan, kup bepanthen maść i tym smaruj aż do wygojenia.
odstaw trybiotyk i czekaj. No i nie zgodzę się że alantan to gówno sam stosuje i wielu moich znajomych tatuatorów też go poleca i jest wszystko ok.
Wiele osób jest uczulonych na składniki alantanu stąd wysięki lub miejscowa opuchlizna.
owieczka33
06-16-2011, 16:25
To poporostu miejsce, które trudno sie goi, stąd nie dziwne, że dzieją się "akcje".
Czy rana jest zaropiała? Nie jestem pewna, czy tribiotyk jest konieczny......
nie jestem na pewno uczulona na składniki które zawiera alantan, ponieważ smarowałam już tatuaż na pół pleców nim i nic nie było. a teraz wpadam w panikę bo właśnie dwa małe tatuaże się tak babrają. może to faktycznie zależy od miejsca, bo jest to na ścięgnach... ale denerwuje mnie jak czasem poleci mi taka struga krwi brązowa. i wiem, że będzie do poprawki bo też mi to mówiono. nie mam jak zrobić zdjęcia. ale właśnie tam gdzie jest biała farba/tusz żeby rozjaśnić kokardkę (czyli tatuaż mój) jest to wypukłe i napieprza bardzo mocno :mad: . czyli mówicie żeby dać sobie spokój z lekarzem?
też przed chwilką rozmawiałam ze znajomym tatuatorem, który stwierdził że MOZE być to zakażenie. cholera!
zaropiała czyli? nic nie wycika więcej niż brązowo - czerwona krew :)
Od czego zakazenie? Zeby się rozwinęło musi być albo brak higieny w salonie albo brak higieny w domu. I jedno i drugie można chyba wykluczyć, no chyba, ze stało się coś dziwnego i jednak gdzieś się zaraziłaś, moze jesteś osłabiona, moze masz alergię na coś? Inna sprawa to pogoda, w upały rany zazwyczaj gorzej się goją no i miejsce, trudne i paskudne do wygojenia.
Proponowałabym ci jednak zmienić maść i jeżeli to nie pomoze a rana nadal będzie się paprać to niestety iść do dermatologa.
Na dzień dobry sprawdź jak długo musiała byś czekać do lekarza. Jeżeli nie jest to termin dwa, lub trzy dni to od razu ustal wizytę. Po za tym popieram koncepcję ze zmianą maści.
Boleć oczywiście może, krew niepokoi...
Nie chcę siać paniki ale jakby mi się coś takiego sączyło, to wolałbym to skonsultować z lekarzem. Inna sprawa, że skóra w tym miejscu jest prawie ciągle w ruchu i niema szans szybko się zagoić...
Sączyć się może się po tym zasranym alantanie. Tak te gówno potrafi uczulać. Miałam podobnie i szybciutko odstawiłam i już nigdy więcej nie zastosuję.
marcinjaworsky
06-17-2011, 08:40
Potwierdzam . Czasami u niektórych osób alantan się nie sprawdza. Więc trzeba przerzucić się na Bephanten. Ale tak czy siak jeżeli widzisz coś niepokojącego co nie mieści się w standardowych objawach gojenia wal do lekarza.Nawet jeżeli przyszłoby Ci ustalić wizytę prywatną (płatną ) ...szkoda czasu.
na noc zawsze daje dużo maści, ale rano jej w ogole nie mam, bo wyciera się o prześcieradło.
i budząc się już nie miałam maści. a tatuaż był normalnie gładziutki. zaraz lecę do apteki po bepanthen. Bo faktycznie to na 100 % maść. nie mam teraz żadnych guzków - zupełnie nic. tatuaż jest gładszy o ponad 90%. magia! :D
polecę po bepathen zobaczymy co będzie się dziać. dam temu jeszcze dwa dni i jak będzie bez zmian to lecę do lekarza.
Ale gdybyście nie napisali ze to moze byc wina masci, to bym sama na to nigdy nie wpadła ... Więc wielkie dzięk i ! :)
(oby to była tylko wina maści :D)
Powered by: vBulletin Version 3.6.7