PDA

View Full Version : Pierwszy tatuaz :)


chico91
08-26-2010, 11:20
WITAM WSZYSTKICH!! ;)
W piatek zrobilem sobie pierwszy tatuaz na plecach. Na poczatku troche brzudzil barwnikiem ale juz jest ok. Jak ide do pracy zakladam na niego folie z racji tego ze alantan strasznie brudzi, folie zmieniam co jakies 3 godzinki przemywajac tatuaz i smarujac nowa warstwa masci. Ostatnio zauwazylem ze przy zmywaniu na dloni zostawali mi "kawalki tatuazu" ale to byla chyba skora z barwnikiem (takie malutkie jakby wiorki). Skora w miejscu tatuowania jest juz taka sama jak reszta a tatuaz pod palcem ledwo wyczuwalny. Dodam, ze nie mialem zadnych strupkow i swedzi tylko chwilami ;p I teraz moje pytanie do Was, po tym co opisalem sadzicie ze wszystko jest ok ? i jak dlugo mam smarowac alantanem ?? zawsze jak wychodze musi byc folia bo to jest tak tluste ze brudzi wszystko na swojej drodze ;p pozdrawiam ;P
Dodaje zdjecie dla oceny wizualnej ;) troche sie swieci bo posmarowany mascia ;)

YvonneS
08-26-2010, 11:25
A co za idiota kazał ci nosić folię przez prawie tydzień czasu?
Poza tym ten alantan...
Dobrze, ze chociaż błędu w tym Horacym nie ma.

chico91
08-26-2010, 11:42
nikt mi nie kazal nosic tydzien folii. pracuje tylko w weekendy i w bialych ciuchach a ten KOCHANY alantan brudzi, przeciez nie bede z ludzi obslugiwal w brudnej koszulce. zakladam tylko na czas pracy i przemywam kiedy to tylko mozliwe na 8 h pracy jakos 3 razy wszystko myje i smaruje na nowo ;) a tak caly tydzien smigam bez koszulki. A powiedz mi kiedy moge ten alantan odstawic ? bo za tydzien do szkoly a do szkoly w starych ciuchach nie pojde :P tatuaz dokladnie 20 stego robilem.

owieczka33
08-26-2010, 11:48
Z Twojego opisu wynika, że wsio OK, tatuaż łądnie Ci sie goi. :)
A swędziec może dopiero zacząc, ja juz świruje w pracy, bo bym sie podrapała, a tu ani dudu. :p

YvonneS
08-26-2010, 11:51
Ok. jak ci sie wygoi i zejdzie naskórek. Tak do tygodnia, połtora.

chico91
08-26-2010, 12:00
Dzieki bardzo ;)

YvonneS
08-26-2010, 12:14
Oczywiście pamiętaj, ze całkowite wygojenie zajmuje nawet do 2 miesięcy, regeneracja trwa do ok miesiąca dlatego warto stosować jakiś łagodny balsam lub krem nawilżający.

chico91
08-26-2010, 12:21
to w srode na rozpoczecie roku na ta godzinke czy 2 masc i folia ? czy jak pojde z nieposmarowanym na ten czas to cos sie stanie ? Pozniej kupie jakis balsam nawilzajacy dla dzieci czy cos takiego.. ;) dzieki za pomoc ;) jak bede robil kiedys kolejny to sprobuje z tym Bepanthenem jak mowisz ;)

YvonneS
08-26-2010, 12:56
Wiesz, wydaje mi się, ze ani folia ani maść nie będą ci już potrzebne do tego czasu.
A kremem możesz śmiało smarować bez ryzyka że pobrudzisz ciuchy.

chico91
08-26-2010, 14:01
zwyklym kremem typu NIVEA czy jakims konkretnym ? to ja bede mascia smarowal tak do poniedzialku jakos i od wtorku jade z kremem ;) mam koncowke masci to akurat bedzie ;) dzieki jeszcze raz

pajak914
08-26-2010, 17:01
Czy miałeś jakiś problem z Alantanem? Nie. To dlaczego chcesz zmieniać?:rolleyes:

YvonneS
08-27-2010, 09:22
A co ty nagle stałeś się obrońcą alantanu? To jego sprawa że chce zmienić na coś lepszego a nie twoja.

chico91
08-27-2010, 15:19
dlaczego chce zmienic ??
1) strasznie brudzi ciuchy i nie da sie tego doprac pozniej
2) jest strasznie tlusty i wyskoczyly mi gdzie niegdzie takie czerwone plamki obok tatuazu stawiam ze od niego bo teraz smaruje taka minimalna warstwe zeby tylko cos byloo i jest mniej.. jutro i w niedziele znowu do pracy i nie wiem czy smarowac nim do roboty i folia czy nie smarowac..

YvonneS
08-27-2010, 16:17
Jeżeli plamki to z pewnością wina alantanu.
Weź już nie smaruj tym badziewiem i jak możesz daruj sobie folię. Podejrzewam, ze tatuaż jest już prawie wstępnie wygojony. Smarować cienką warstwą mozesz w domu gdzie nie musisz zakładać ciuchów i oczywiście zero folii.

chico91
08-27-2010, 19:35
ok rozumiem ;) a jeszcze jedno pytanie mam... przegladalem forum w sprawie balsamu, jaki uzywac itp... odradzacie balsam z alkoholem dlaczego ? co sie moze dziac z tatuazem po uzywaniu takiego balsamu ? bo mam w domu jakis regeneracyjny z olejkiem z avokado czy cos i witamina E ale w skladzie tez jest cos o alkoholu (Cetearyl Alcohol)

YvonneS
08-27-2010, 21:04
Alkohol zawarty w balsamie może podrażniać i wysuszać taki świeży tatuaż. Do dwóch miesięcy lepiej smarować łagodnym balsamem niż jakimiś zwykłymi wynalazkami. U mnie dobrze się sprawdził krem dla dzieci który majątku nie kosztował a przyjemnie natłuszczał i nawilżał skórę.

chico91
08-28-2010, 17:48
Patrzylem dzisiaj za tymi balsamami ale w kazdym jaki mialem w rece byl CETEOL ALKOHOL czy jakos tak... ale kupilem oliwke BAMBINO z witamina F bez alkoholu i pisze ze nawilza, natluszcza i pielegnuje skore... chyba o to chodzilo ?? nada sie ? aha.. wyskoczyl mi taki zolty syfek ;/ na tatuazu.. tzn nie centralnie w jakiejs literze ale lekko na nia nachodzi... nie bedzie nic widac jak ten OBCY zniknie ??

YvonneS
08-28-2010, 19:48
Jak wyskoczył to i zniknie. Nie drap tego.

BTW, skąd pomysł na cytat z Horacego?

chico91
08-28-2010, 20:13
Wiesz, chcialem cos z sensem a akurat ten cytat tez ma troche wspolnego z moim zyciem, jednego dziadka w ogole nie poznalem, drugi jak sie urodzilem byl juz niewidomy wiec tez mnie nie widzial, wujek natomiast rzezbil i nagle dopadlo go stwardnienie rozsiane i jest w polowie sparalizowany, mowil mi kiedys, zebym korzystal z zycia jak najwiecej bo nigdy nie wiadomo co sie kiedy przytrafi.. natomiast inny wujek wyjechal pewnego dnia do kosciola i juz do domu nie wrocil... dlatego chcialem miec cos co mi przypomni w chwili zawachania CZY COS ROBIC CZY NIE, ze trzeba korzystac z kazdej okazji zeby cos przezyc w zyciu a nie tylko zbierac pieniadze na starosc zeby miec a tej starosci mozna nie dozyc np... ;)

YvonneS
08-28-2010, 20:52
No tak, choroba to okropna rzecz a jeszcze jak jest nieuleczalna.
Oczywiście, ze warto brać z życia jak najwięcej bo nigdy nie wiadomo co się trafi tak jak z tym pudełkiem czekoladek Foresta ale wiesz kasa też jest potrzebna, bo jak się ma przykładowo dzieci to chce się aby miały wszystko i nie musiały o nic się martwić na tym m.in. polega odpowiedzialność. Dużo łatwiej jest jak się jest samotnym bo wtedy chrzanisz wszystko i robisz to co ci się podoba.
Ty jesteś jeszcze młody i masz przed sobą całe zycie ale też nie możesz myśleć o tym że coś złego może cię spotkać bo kto wie, może sam na siebie ściągniesz nieszczęście. Mój tato już nieżyjący też przez wiele lat chorował na serce i zawsze powtarzał że to już koniec i w ogóle aż kiedyś dostał zawału i umarł.
Smierć jest jedyną pewną rzeczą w życiu jak mawia mój doktor ale nie można żyć w wiecznym memento mori bo człowiek staje się strasznie zgorzkniały.

chico91
08-29-2010, 07:43
no ja wiem wiem ;) ale poki nie ma dziecka to moge cos korzystac ;) a propo OBCEGO :P to on sie normalnie "przemieszcza" ;p teraz jest centralnie w E ;P