Ariets
11-15-2011, 20:18
Hej, zaznaczam, że za tatuatora się nie uważam i nigdy takich aspiracji nie miałem (nawet własnego sprzętu nie mam) - wolę je mieć na sobie. Jednakże wczoraj zdarzyło mi się popełnić tatuaż, na skórze kumpla jego sprzętem (syf z allegro za 300zl) - dodam też, że mam wstrząśnienie mózgu od dwu dni żeby było zabawniej :D (mnie to przynajmniej śmieszy).
Nie było tego w planach, wynikło to z przypadku, kumplowi spodobał się mój rysunek i wręcz zażądał bym go wydziergał, no to hey ho lets go. Co prawda zrobiłem dopiero sam kontur, ale robienie tatuażu całkiem mi się spodobało (sprawiło satysfakcję i sam proces mi się podobał) - więc zamierzam poćwiczyć, lecz chyba na skórze świniaka o ile sobie ogarnę skądś, może nawet zakupić własny sprzęt.
Zdaję sobie sprawę, że nie wygląda to jak jakiś bajeczny full wypas tatu, no ale na żywo wygląda ok (zdjęcie tego nie oddaje, serio), w ogóle na zdjęciu wygląda trochę dziwnie. Proszę więc o ocenę, krytykę i czy jest sens w to brnąć i uczyć się.
(Na zdjęciu tego nie widać, ale te kółeczka nad zębami wyszły idealnie, z resztą na zdjęciu w ogóle wygląda tył czaszki jakoś dziwnie podłużnie).
http://i.imgur.com/M7yBn.jpg
Pozdrawiam
Nie było tego w planach, wynikło to z przypadku, kumplowi spodobał się mój rysunek i wręcz zażądał bym go wydziergał, no to hey ho lets go. Co prawda zrobiłem dopiero sam kontur, ale robienie tatuażu całkiem mi się spodobało (sprawiło satysfakcję i sam proces mi się podobał) - więc zamierzam poćwiczyć, lecz chyba na skórze świniaka o ile sobie ogarnę skądś, może nawet zakupić własny sprzęt.
Zdaję sobie sprawę, że nie wygląda to jak jakiś bajeczny full wypas tatu, no ale na żywo wygląda ok (zdjęcie tego nie oddaje, serio), w ogóle na zdjęciu wygląda trochę dziwnie. Proszę więc o ocenę, krytykę i czy jest sens w to brnąć i uczyć się.
(Na zdjęciu tego nie widać, ale te kółeczka nad zębami wyszły idealnie, z resztą na zdjęciu w ogóle wygląda tył czaszki jakoś dziwnie podłużnie).
http://i.imgur.com/M7yBn.jpg
Pozdrawiam