View Full Version : Opuchlizna po tatuażu
Martita83
05-19-2011, 15:40
Witam,
13 maja zrobiłam sobie kolorowy tatuaż na wewnętrznej stronie nogi (zaczyna się pod kostką, a kończy jakieś 20 cm nad nią). Pielęgnuję go prawidłowo więc jeśli chodzi o gojenie jest ok. Martwi mnie natomiast utrzymująca się dość spora opuchlizna nogi (kawałka łydki, kostek i stopy) tzn. jest taka sama jak dzień po zrobieniu tatuażu, a minął już prawie tydzień. Wiem, że te miejsca mają tendencję do puchnięcia, ale czy nie powinna ona już zacząć schodzić :confused:
Moim zdaniem w tym miejscu może się jeszcze utrzymywać. Jak bardzo Cię to nie pokoi to przejdź się do tatuatora, albo do lekarza ;)
haretattoo
05-20-2011, 10:03
pokaż zdjęcie to może lepiej będziemy w stanie to ocenić
Martita83
05-20-2011, 14:28
pokaż zdjęcie to może lepiej będziemy w stanie to ocenić
Mam nadzieję, że coś widać na tych zdjęciach. Konik właśnie zaczął się złuszczać więc raczej jest spoko. W dalszym ciągu opuchlizna nie schodzi (lewa noga;)). Niestety moje stopy ewidentnie nie są fotogeniczne :D
Mam nadzieję, że coś widać na tych zdjęciach. Konik właśnie zaczął się złuszczać więc raczej jest spoko. W dalszym ciągu opuchlizna nie schodzi (lewa noga;)). Niestety moje stopy ewidentnie nie są fotogeniczne :D
Na stopie czy na łydce opuchlizna może się utrzymywać nieco dłużej to nie powód do paniki. Jeżeli zaczyna mocno puchnąć albo boleć to lepiej wybrać się do lekarza.
Stopy nie są najgorsze ale ten odpryśnięty lakier na paznokciach nie wygląda estetycznie.
Martita83
05-20-2011, 14:59
Na stopie czy na łydce opuchlizna może się utrzymywać nieco dłużej to nie powód do paniki. Jeżeli zaczyna mocno puchnąć albo boleć to lepiej wybrać się do lekarza.
Stopy nie są najgorsze ale ten odpryśnięty lakier na paznokciach nie wygląda estetycznie.
Dobra to się chyba uspokoiłam. Opuchlizna jest cały czas na tym samym poziomie i nic nie boli.
Paznokcie zostały już przywrócone do stanu normalnego stanu :p
haretattoo
05-26-2011, 10:44
No uważaj na takie rzeczy jak odpryski lakieru na paznokciach bo Iwonka jest wymagająca :P hihi
1grzesiu1
05-26-2011, 17:16
Stopy nie są najgorsze ale ten odpryśnięty lakier na paznokciach nie wygląda estetycznie.
krotko zwiezle i na temat :) moze nie do konca na temat;)
pajak914
05-26-2011, 23:01
No uważaj na takie rzeczy jak odpryski lakieru na paznokciach bo Iwonka jest wymagająca :P hihi
No nie wiem. Mnie też obrzydzają niezadbane stopy u kobiety:p.
1grzesiu1
05-27-2011, 14:27
no juz nie oceniajmy stop bo mozna by stwierdzic ze obie sa popuchniete:D sorka nie moglem ;)
haretattoo
05-27-2011, 17:18
:D żart, ale fakt faktem jak robisz zdjęcie do netu to zadbaj o wygląd bo to ładniej i estetyczniej. To tak jakbyś wyszła z papilotami na ulicę :P
kurczę, wiem, że wałkuję znowu ten sam temat, ale potrzebuję, żeby ktoś mi powiedział, że nie muszę się mocno martwić... (to moje pierwsze tattoo...)
tatuaż miałam robiony w czwartek pod wieczór: część na łydce, dookoła kostki i na prawie całą stopę.
dzisiaj jest wtorek, minęło 5 dni i trochę obawiam się rozmiarów mojej opuchlizny - głównie na kostce
generalnie pojawiła się w piątek, po tym, jak rano zawinęłam nogę i poszłam na ćwiczenia terenowe (to był chyba błąd;/).
teraz prawie całe dnie siedzę w domu z odkrytym tatuażem (poza czasem w pracy), co parę godz (3-4) przemywam go wodą i smaruje bepanthenem. tylko jak wychodzę z domu przykładam delikatnie kawałek ręcznika papierowego i podklejam taśmą.
wygląda normalnie,trochę się łuszczy, chyba odeszło trochę barwnika :(, nie swędzi (może odrobinkę)
opuchliznę zaczęłam smarować altacetem (omijam miejsce samego tatuażu) i błagam ją, żeby już sobie poszła, bo mam dosyć tego kartofla zamiast stopy... może jestem zbyt niecierpliwa?
kurczę, wiem, że wałkuję znowu ten sam temat, ale potrzebuję, żeby ktoś mi powiedział, że nie muszę się mocno martwić... (to moje pierwsze tattoo...)
tatuaż miałam robiony w czwartek pod wieczór: część na łydce, dookoła kostki i na prawie całą stopę.
dzisiaj jest wtorek, minęło 5 dni i trochę obawiam się rozmiarów mojej opuchlizny - głównie na kostce
generalnie pojawiła się w piątek, po tym, jak rano zawinęłam nogę i poszłam na ćwiczenia terenowe (to był chyba błąd;/).
teraz prawie całe dnie siedzę w domu z odkrytym tatuażem (poza czasem w pracy), co parę godz (3-4) przemywam go wodą i smaruje bepanthenem. tylko jak wychodzę z domu przykładam delikatnie kawałek ręcznika papierowego i podklejam taśmą.
wygląda normalnie, skóra jest naciągnięta i trochę się łuszczy, chyba odeszło trochę barwnika :(, nie swędzi (może odrobinkę)
opuchliznę zaczęłam smarować altacetem (omijam miejsce samego tatuażu) i błagam ją, żeby już sobie poszła, bo mam dosyć tego kartofla zamiast stopy... może jestem zbyt niecierpliwa?
Będzie dobrze tylko cierpliwości i tym ręcznikiem papierowym nie obklejaj
Spokojnie ;) gojenie musi trochę potrwać. Jak już masz czymś obwijać to folią spożywczą, a pod nią warstwa maści i tyle.
owieczka33
06-15-2011, 16:30
Spoko opuchlizna w tym miejscu potrafi sie długo utrzymywac. Bedzie git.
Fajny wzór i ciekawie rozmieszczony :)
dzięki:D
co się nastresowałam to moje, ale obkładam lodem dookoła i już jest lepiej, moja stopa zaczyna wyglądać jak moja prawdziwa stopa:p
marcinjaworsky
06-17-2011, 08:54
Do momentu wygojenia staraj się nie forsować stopy ... "zajęcia terenowe " nie są w tym czasie najlepszym pomysłem.
Powered by: vBulletin Version 3.6.7