View Full Version : O wszystkim...
Wczoraj dowiedziałam się, ze jeden z moich podopiecznych nie żyje, smutno mi bo co z tego , ze pijak jak przede wszystkim człowiek i wiecie co, nie zapił się na śmierć ale zmarł na raka podobno bardzo cierpiał.
Chyba czas zmienić pracę.
1grzesiu1
11-08-2009, 22:35
gdzie pracujesz?
przejebane ale jak to mawial moj sw. pamieci wujek:) "niemartw sie grzesiu wszyscy umrzemy" oraz "ruchaj oporowo" ;)
Szczeze to mnie nie interesuje gdzie pracujesz ale jezeli pracujesz w takiej instytucji ze spotykasz sie z takimi sytuacjami to przeciez musialas sie z nimi liczyc. To przeciez nie jest twoja wina. Sorry ale poddawanie sie kiedy stalo sie cos zlego to zwykle tchorzostwo. Jezeli masz problem ze smiercia, ktora jest wybitnie naturalna to poco szlas do takiej pracy? Nie lepiej isc do biura?
jak to kiedys ktos madrze powiedzial rodzimy sie by umrzec, poznajemy ludzi by ich zostawic i im szybciej sie z tym pogodzimy tym latwiej nam bedzie z tym wszystkim. wiadomo ze smierc osoby ktora sie znalo lub tym bardziej pracowalo z nia jest czyms szokujacym,
przyjmij moje kondolencje
A to wszystko jest chój przeciw wieczności
Wiem, ze kiedyś nas wszystkich czeka to samo.
A przypadek tego człowieka może jakoś tak szczególnie zapamietałam bo okazało się kiedyś że pracował z moim też juz nieżyjącym tatą.
Praca jak każda inna, tylko czasami potrafi zmęczyć psychicznie, zresztą pewnie jak każda.
to jak jestes slaba psychiczne i takie cos bedzie sie powtarzac chodz ci tego nie zycze to jak ktos napisal juz wczesniej zmien prace
Gdybym miała słabą psychikę to w ogóle nie podjęłabym tej pracy.
Po prostu czasami człowiek za dużo widzi.
Oj widzi widzi za duzo tez nie lubie smierci chujowa sprawa moje kondolencie YvonneS.
I dlatego trzeba cieszyć się zyciem dopóki ono trwa. I robić to na co ma się ochotę :D
pajak914
11-09-2009, 22:28
Podobno ludzie tak bardzo chcą do nieba, a tak bardzo boją się śmierci...
Podobno ludzie tak bardzo chcą do nieba, a tak bardzo boją się śmierci...
Nie tyle smierci co umierania się boją.
A z tym niebem to nie wiadomo jak jest a jeżeli go nie ma to co wtedy?
pitrek681
11-10-2009, 10:23
Iwonka pozwól ze zacytuje fragment piosenki ze"Zmienników": "Coś być musi do cholery za zakrętem"
Nie tyle smierci co umierania się boją.
A z tym niebem to nie wiadomo jak jest a jeżeli go nie ma to co wtedy?
Jak nie ma jak jest?:confused:
Nawet jeżeli Niebo nie istnieje, to pozostaje nam piekiełko - nie kończąca się noc, imprezki, laski, morze alkoholu i innych urozmaicaczy życia. Nie martw się zawsze może być gorzej;)
Hmmm, a co jeżeli i tego drugiego nie ma? Hulaj dusza?
Tak czy inaczej carpe diem;)
pitrek681
11-10-2009, 13:34
reinkarnacja ;p
to ja chce być kaczka
to ja chce być kaczka
Czemu? Chciałbyś zeby cię ktoś upiekł i zjadł?
ja bym chcial byc diablem z rogami albo jakims takim stworkiem ;d
ja bym chcial byc diablem z rogami albo jakims takim stworkiem ;d
Wszystko przed tobą. :D
ale ja powaznie mowie jesli takie cos jak reinkarnacja naprawde istnieje to chcialbym byc takim demonem z rogami co wlada pieklem i laski w kociolku gotuje :D haha i bym podzielil pieklo na nowe i na stare :D w starym bym rozpalal drewnem i gotowal w smole a w nowym piekle to bym na gazie gotowal <LOL> hahahaha
No proszę jak ekologicznie!
Niezly pomys z tym dzieleniem piekla ha ha ha dobre
No z Piekła dalo by sie duzo pożytku zrobic:)Ja tez chce byc diablem, Ale by tam imprezy byly laski Alkohol i tak nieskonczonosc:D
A na ziemi bym ogloszenia zdrobil jak fajnie u mnie i bym mial wiecej chetnyh niz tych co by chcieli do nieba:)
Fantazje:D hahaha
1grzesiu1
11-12-2009, 15:53
No z Piekła dalo by sie duzo pożytku zrobic:)... Ale by tam imprezy byly laski Alkohol i tak nieskonczonosc:D
no widzisz a ja sie tak bawie na ziemi i mi sie nie spieszy do zadnych piekiel:D
Jeżeli rzeczywiscie piekło istnieje to i tak większość z nas tam trafi za "grzechy", poza tym w niebie musi być strasznie nudno. ;)
no widzisz a ja sie tak bawie na ziemi i mi sie nie spieszy do zadnych piekiel:D
Ale tutaj w koncu Ci sie to skonczy a tam nie:D
1grzesiu1
11-12-2009, 17:33
skonczy sie jak jebne w kalendzrz:D
a tam nie...??? glupia gadka ale ja nie wierze i dlamnie jest tylko tu i teraz :)
Diabłem, diabłem, a ja bym chciał zostać stanikiem:D:D:D
Bym se leżał dzień w dzień na cyckach i miał wyjebane na wszystko dookoła:D:D:D
Zaczynam wierzyć w reinkarnację
hehe w niebie tez moze byc ciekawie bo to nie wiadomo czy to akurat w niebie tak nie bedzie ze laski chodza bez stanika z jedrnymi cyckami i opasane lisciem laurowym gotowe na wszystko ;) hehe ale i tak wole diabla :)
Ty mnie k***a Suchy niebem nie strasz:D
Jak to bez stanika:confused: cały mój plan dał w łeb:(
a tam zgnilek nie martw sie :) wezme cie do mojego nieba to porzadzimy troche :) zarezerwuje dla ciebie pare ladnych pan
Tylko żeby chociaż cycki miały, bo podobno w niebie to towar lekko wybrakowany jest:D:D;)
Tylko żeby chociaż cycki miały, bo podobno w niebie to towar lekko wybrakowany jest:D:D;)
heheheh, zeby wam się nie zachciało przypadkiem do piekła wracać...
iskender
11-12-2009, 19:00
Chcę iść do piekła, nie do nieba. W piekle będę miał towarzystwo papieży, królów i książąt, a w niebie są sami żebracy, mnisi, pustelnicy i apostołowie.
Chcę iść do piekła, nie do nieba. W piekle będę miał towarzystwo papieży, królów i książąt, a w niebie są sami żebracy, mnisi, pustelnicy i apostołowie.
i wybrakowane laski, jak mają cycki to nie mają otworów, jak mają otwory, to cycki na plecach i tak w kółko. Mayhem:p
no to teraz spor mamy :) tak wiec moje laski beda w pelni kompletne :D duze jedrne cycki do tego otwory na miejscu i jeden taki diabel jak ja ktory bedzie kusil grzechem, i wszystkie sie zgodza :D no i miejsce dla zgnilka jest wiec wybieraj smazenie w smole lub tez zajebiste laski u mnie :D
No toś mi rebusa zadał teraz, a gwarancję mają??:D:D:D
nie wiesz ze do suchego nieba to ida same nastki dziewice z kwitem w reku ?:D
Jak cos zarezerwujcie dla mnie ze dwie najlepiej tylko nie wybrakowane he he he :D
No to śmigam:D:D
A piwo będzie:confused:
nie wiesz ze do suchego nieba to ida same nastki dziewice z kwitem w reku ?:D
Ciekawe co ty byś w tym niebie z taką robił? Oglądał bravo girl?
pitrek681
11-13-2009, 00:38
Ciekawe co ty byś w tym niebie z taką robił? Oglądał bravo girl?
zawsze można tytanika zapodać:D
Ciekawe co ty byś w tym niebie z taką robił? Oglądał bravo girl?
a tam od razu bravo girl ;p przyjaciolke bym poczytal z nia :D
Albo Kubusię Puchatkę pooglądał:D:D:D
heheh, najpierw musiałbyś ją znaleźć.
Hmm jak robicie taka reklame to jesli dostane jakies 2 swietne laski to tez do was ide:)
w kolejce jest wuchta wiary :P ale moze sie zalapiesz :)
http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091129/SWINOUJSCIE/604684429
Idiotów nie brakuje. :D
northway26
12-01-2009, 16:28
http://www.maxior.pl/film/136648/Kontrola_drogowa_w_Rosji
to sie nazywa miec powazne podejscie do wladzy:D:D
z ta wiernoscia to koles mial naprawde zajebisty pomysl :D
northway26
12-02-2009, 18:22
http://video.interia.pl/obejrzyj,film,119366
ciekawe modyfikacje ciala://
pajak914
12-02-2009, 18:27
Sądzę, że część to ściema, ale ten fragment ze stopami... bleee.
BTW: możliwy jest tatuaż na języku?
kiedys czytalem ze nie jest to mozliwe, ale nie dalbym sobie glowy uciac
http://www.szokblog.pl/FotoWideo.jsp?idblg=208&idfot=0&idvid=0 cos znalazlem..
http://www.bme.com/tattoo/tongue001.html
iskender
12-02-2009, 20:09
to pierwsze to photoshop
ale ciekawe jak długo taki tatuaż sie utrzymuje,pewnie do pierszego żarcia:D:D
Wczoraj dowiedziałam się, ze była sąsiadka z parteru miała wypadek jadąc do pracy. Wyprzedzała tira i wpadła w poslizg. Z informacji wynika, ze jest w cięzkim stanie, poza tym była w 6 miesiącu ciąży i dziecko nie przeżyło. Straszna tragedia.
xxbastianxx
12-22-2009, 15:26
Wczoraj dowiedziałam się, ze jeden z moich podopiecznych nie żyje, smutno mi bo co z tego , ze pijak jak przede wszystkim człowiek i wiecie co, nie zapił się na śmierć ale zmarł na raka podobno bardzo cierpiał.
Chyba czas zmienić pracę.
Znam to uczucie. Ja kiedyś pracowałem dość długo bo ponad 2 lata w domu opieki nad ludźmi nieuleczalnie chorymi tj. postępujące zaniki pamięci, stwardnienia rozsiane, choroby psychiczne (taka poczekalnia przed lipami). I prawda jest taka że jak się do niektórych pacjentów przywiążesz, uda Ci się nawiązać z nimi dobry kontakt, to później przykre jak taka osoba odchodzi. No ale trzeba żyć dalej i mieć w myślach to, że robiło się dla nich wszystko co w naszej mocy było do zrobienia. Fakt, że praca ciężka nie tylko fizycznie (12 h) ale i psychicznie. Jednak z perspektywy czasu cieszę się, że ją wykonywałem. Człowiek wewnętrznie dorośleje.
Nie mogłabym pracować w hospicjum, to za duże obciązenie psychiczne i pomimo, ze pomoc ludziom chorym daje jednak poczucie specyficznej satysfakcji, ze komuś udało się pomóc, kogoś wesprzeć, a przede wszystkim zainteresować się człowiekiem i jego problemem, chorobą to jednak czasami zaangazowania nie zostawia się przed drzwiami domu.
Heh, idę odpocząć, po sobotniej prawie 20 godzinnej przejażdżce na Sląsk w sumie tak ok 700km w obie strony, do tej pory chodzę zmęczona, droga była fatalna.
Powered by: vBulletin Version 3.6.7