View Full Version : mszyna+zasilacz;ustawienia?
mistiffica
02-16-2008, 21:14
Jestem nowicjuszką i jak to bywa z pierwszymi próbami tatuowania pojawia się pełno problemów od strony technicznej, zacznę od początku: nie wiem dlaczego po jakimś czasie w trakcie pracy zasilacz jak i maszynka nagrzewają się, a jak dłużej pochodzi to już jajka można na tym smażyć, podejrzewam że może za dużo mocy daje, chociaż 7-10V to chyba nie tak dużo? Tylko iskra się czasem pojawia i już w miejscu kontaktu śruby ze sprężyną czarny syf się jakiś zrobił jakby przepalone, nie wiem zczyścić to jakoś? A tą śrubę trzeba czymś spiłować, bo też nie wygląda najlepiej, tylko nie wiem czy na płasko to opiłować czy w Dziubek jakiś? I jak to powinno być z tymi ustawieniami mocy na zasilaczu i odległości śruby od sprężyny przy konturze, a jak przy wypełnieniu, czy w trakcie wypełniania igła powinna chodzić wolno i przesuwać się powoli, czy szybko ? gdzieś przeczytałam „kontur potrzebuje szybkie i pewne bicie igiel z malym uskokiem Igiel” –co to znaczy, z małym uskokiem igieł? pomóżcie proszę
Tez kiedys mialem ten sam problem... "Szybko sie grzało..." Jezeli pozniej sama CI sie wylacza maszyna, to napewno jest to co ja mysle ;) Problem tkwi w zasilaczu... Maszynka pracuje sie na okolo 12V wiec nie powinienes miec problemu, iskry to normalne ze czasem wystapia, Sprezyne przydalo by sie raz za czasu czyscic drobnym papierem sciernym... Sruba czy pol okragla czy z dziubkiem... są rozne przekonania, ale dla mnie bez roznicy... Ja bawie sie polokragla do konturu a z dziubkiem do wypelniania i cieni.
Tu masz troche info...
http://www.fantattoo.vel.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=26&Itemid=38
mistiffica
02-17-2008, 10:10
dzięki wielkie:) chyba rzeczywiście czas rozejrzeć się za innym zasilaczem, tylko nie bardzo się orientuję-czy trzeba dobierać konkretny zasilacz do danej maszynki? czy po prostu droższy znaczy lepszy i już?pozdrawiam
witam,
temat zostal przeniesiony, na przyszlosc pytania dotyczace tatuowania prosze zadawac w odpowiednim dziale.
pozdrawiam.
mistiffica
02-19-2008, 18:52
hmmm czy ktoś doświadczony może mi podać pewne dane? mianowicie jaka poprawna wartość prądu powinna być przy konturze, jaka przy wypełnieniu, a jak przy cieniu, oraz jak powinna być ustawiona śruba kontaktowa w stosunku do sprężyny- bliżej końca czy raczej bardziej w połowie, czy to też jest zależne od tego czy robi się kontur czy wypełnienie? puki co najwięcej prądu daje przy konturze, mniej przy wypełnieniu, a najmniej w cieniu, czy tak jest ok? no i czytałam gdzieś że przy konturze śruba powinna być na 90 stopni do sprężyny, a 45 przy wypełnieniu i jakieś 20 do cienia, to prawda? bo nie testowałam tego
mistiffica
02-19-2008, 18:57
eee nikt nie pomoże:( ?
hej mysle ze musisz potestowac wiekszosc tatuatorow doszla do tego sama i z mojego doswiadczenia niechetenie sie dziela wiedza tak to juz jest, najlpiej uczep sie jakiegos guru i niech cie prowadzi tak bedzie najlepiej. ja nie jestem tatuatorem wiec nie pomoge.
pozdro
mistiffica co do zasilaczy to nie musisz dobierac do kazdej maszyny innego zasilacza :) i nie zawsze drozszy znaczy lepszy... Najlepiej kupic specjalnie przystosowany zasilacz do maszyn albo z allegro ale tylko i wylacznie jezeli jest polecany i sprawdzony na maszynie...
http://allegro.pl/item311885862__profesjonalny_zasilacz_laboratoryjn y_3a_0_15v.html
idealny
duzo moich znajomych na takim jedzie i zero problemu... Kiedy wlasnie kupilem drozszy bo mialem takie podejscie jak Ty i okazalo sie ze to SHIT :D
Z tym napieciem to roznie bywa... nie ma ustalonej wartosci i kropka... u mnie kontur pojedzie na 12V u Ciebie na 10... u innego maszyna wogole nie drgie na 15, u nastepnego juz startuje na 8... z tymi kątami śruby to moja wypowiedz, ale mozesz miec swoje inne ustawienia rownie skuteczne. Zalezy rownierz ilo zwojowa masz maszynke i na jakich zestawam igiel śmigasz. Siwy idealnie trafil : musisz kombinowac jak Tobie najwygodniej, z najlepszym rezultatem :) do glupich ustawien maszynki poswiecilem okolo pol roku... dalej kombinuje bo mam wrazenie ze cos jest nie tak... Mozesz zawitac do jakiegos studia poprosic tatuatora zebys mogl siedziec w kącie i podpatrywac jego prace, to bardzo duzo Ci da... zobaczysz jego ruchy, jak ma ustawiona maszynkee itp itd. Mam nadzieje ze cos Ci sie przyda z moich wypocin :D
mistiffica
02-20-2008, 08:40
dziękuję :* wszystkie rady mile widziane i przydatne, heh byłam ostatnio w studiu ale nie chcą nikogo z zewnątrz do podpatrywania, a kursu robić nie chcę bo tą sumę wolę zainwestować w sprzęt...igły itp., pozdrawiam:)
Taka czesto pada odpowiedz w studio... Mozesz meczyc go do Us***j śmierci to wkoncu wymieknie ale po co :P Mozesz szukac dalej a jak nie to trzeba samemu dochodzic. Co do kursu, to wyucza Cie budowy maszyn i takich podstaw.. Na żywym materiale nie dadza Ci popracowac tylko na sztucznej skorze co mozesz po Niej orać, a zero efektow... Lepiej inwestowawc jak napisalas ;) kup porzadne zaplecze u Wieska z Wikinga, Cyber tattoo bądź Workhouse :) to jest godny sprzet
czarnytattoo
02-27-2008, 18:16
mozesz tez zakupic sobie jakos literature na poczatek zeby miec jakis punkt zebys wiedziala do czego masz dazyc ale z literatury tez wszystkiego sie nie dowiesz ale zawsze to cos w praktyce odbywa sie to inaczej z mojego doswiadczenia wiem bo sam przeczytałem sporo tego
error_7.62
03-28-2008, 22:07
...jesli mozna wtracic to raczej wina kondensatora...kumpel mial kiedys podobny problem. Z maszyny szly iskry przepalajac mu caly czas sprezyne. Wymienil i po sprawie :) Warto sprobowac.
Od kondensatorka to szczerze watpie Error zeby sypaly sie iskry miedzy sruba a sprezyna.
Przy uszkodzeniu kondensatora najczesciej maszyna chwile popracuje i STOP, po chwili znowu moment popracuje itd... Maszyna Ci sie bedzie grzac ze mozesz sobie reke poparzyc
co wkoncu skonczy sie na stalym unieruchomieniu maszyny :P A spawarka (czytaj. - iskry) wywolana jest poprostu za duzym napieciem
przemek2705
12-02-2008, 12:20
jest jakas ksiazka o tym wszystkim ustawieniach maszyny itd jestem poczatkujacy....
Nie chce zakładać nowego tematu moi drodzy wiec wpinam się tutaj.
otóz-moja Lulabelle (10 zwojówa) sie nie grzeje...ale świeci na sprężynie jak żarówka. Rozkręcałem, patrzyłem czy wszystko jej poprawnie polutowne, czy sie nigdzie kebelkie nie rozwalił.No i nigdzie nic, wszędzie idealnie..
Wspomniane za duże napięcie ? targam na 8 V przy 2.5 A .
I wiecie...pracuje sobie pracuje...i naraz mi ją zamula...musze puscic stopke, pokręcić kontaktem [tylko to pomaga... ;/ ] i jedzie dalej...po czym za jakis czas zas to samo... ;x
jakies pomysły dlaczego tak iskrzy i dlaczego przerywa ?
_______
Co do pytania głównego:
A moze jest za duze natęzenie prądu i dlatego się grzeje...naczy tak wiecie...na chopski rozum. jak się myle to poprawcie bo orłem z fizy nie jestem.
pozdro ;)
Najlepszym rozwiazaniem bylo by pojscie do pobliskiego studia i zeby to ktos zobaczyl na real... ale 2,5A tyle Ci maszyna pobiera?? Bo jezeli tak to dziwne ze Ci nie spawa maszyna :P Moja pobiera okolo 0.30 A
tzn wiesz, mialem taki fajy zasilaczyk ze zmiennym napieciem 3-12 ale na 300mA ...i nie zazbyt chciało jej sie pracować nawet jak zapodałem 12V...
wykopałem jakis stary zasilacz o wiekszym jak widac natężeniu tyle ze mniejszym napieciu...Ale powiem Ci ze jakos nigdy nie miezylem ile ona pobiera..
szczerze-troche zaczyna mnie juz wkurzac ta maszyna bo ciągle cos...
btw-teraz tak patrze na przednią spręzyne...i widze takie...'dziurki' wręcz....od kontaktowej...Czyzby iskierce się nudziło ? zapewne do wymiany spręzyna co nie ?
btw-teraz tak patrze na przednią spręzyne...i widze takie...'dziurki' wręcz....od kontaktowej...Czyzby iskierce się nudziło ? zapewne do wymiany spręzyna co nie ?
siema. ja mysle ze problem tkwi w zlym styku sruby kontaktowej i sprezyny. z tego co wiem to przy przplywie pradu przez 2 kawalki metalu o zlym styku w miejscu zetkniecia wytwaza sie wysoka temperatura w wyniku ktorej - jak zauwazyles - pojawily sie powypalane dziorki. proponowalbym zmienic srube i sprezyne wtedy powinno byc ok. nic innego nie przychodzi mi do glowy. mam nadzieje ze cos pomoglem ;)
no to ciułam kase i robie zakupy bo w sumie tak czy siak sprezyne nowa musze kupić.
dzięki wielkie za wskazówki ;)
Taka czesto pada odpowiedz w studio... Mozesz meczyc go do Us***j śmierci to wkoncu wymieknie ale po co :P Mozesz szukac dalej a jak nie to trzeba samemu dochodzic. Co do kursu, to wyucza Cie budowy maszyn i takich podstaw.. Na żywym materiale nie dadza Ci popracowac tylko na sztucznej skorze co mozesz po Niej orać, a zero efektow... Lepiej inwestowawc jak napisalas ;) kup porzadne zaplecze u Wieska z Wikinga, Cyber tattoo bądź Workhouse :) to jest godny sprzet
Shtojer ma racje,akurat sprzęt nabyłem w Cyber tatto ale Workhouse ma bardzo dobre cewki w maszynach,ja radzę porównać ceny (choć wielkiej różnicy nie ma),Co jak co ale sprzęt to podstawa wygodnej,szybkiej i co ważne dokładnej pracy,a z czasem dojdziesz do wprawy z kalibrowaniem maszynki. Ja pracuję na 11,5V,jeśli ktoś mi się "spina",co się zdarza,podkręce na 12-12,5V aby płynniej szła. Ze śrubą jest różnie,ustawienie zależy od podgięcia sprężyny,wielkości oringa buforującego itd. Oczywiście dzielę się moim doświadczeniem,i moimi spostrzeżeniami.
Pozdrawiam:rolleyes:
Powered by: vBulletin Version 3.6.7