View Full Version : Śmieszne komentarze apropo waszych tatuaży
Witam, podejrzewam, że każdy kto ma jakąś dziarkę usłyszał kiedyś jakiś niecodzienny komentarz apropo jego znaku. Proponuje wpisywać tutaj rożne śmieszne teksty wypowiedziane do was lub usłyszane o kimś :)
Ja mam dopiero od 1,5 tygodnia i jedyny jaki uslyszałem od matki, której nie podoba się to wcale był taki
-Synek, ja się modle codziennie, żeby Ci ten orzełek odleciał i go na Tobie wcale nie było!
Ja mialem 2 podobne sytuacje ;) mianowicie pare dni temu mialem egzaminy czeladnicze i przyszlem na warsztat, a tamtejszy pracodawca zwrocil mi uwage " Mlody czlowieku przychodzac tutaj mogl bys pokazac sie z jak najlepszej strony, a Ty mi jeszcze przychodzisz brudny..." Dopiero jak sie przebieralem to zauwazyl ze takowy brud to jest spory tatuaz a nie brudna dlon hehe
Troche wczesniej mialem podobna sytuacje gdzie szedlem do kosciola na swiecenie koszyka i starsza Pani krzyczac gdzie to ja sie pcham z tym brudnym karkiem hehe i jak tu sie nie smiac z ludzi :)
Wczoraj za to moj sasiad mnie zadziwil strasznie. Dziecko co ma z 8 lat wczoraj do mnie podchodzi i ladnie prosi zebym mu pokazal ta rybe koi - Jedno jedyne dziecko wiedzialo co to za ryba a wiekszosc co slysze to po co mi karaś na rece czy sum hehe
pontonss
05-06-2009, 10:53
Małolat już pewnie na necie kmini jak taką rybkę sobie zafundować:)
xxkeiraxx
05-06-2009, 11:54
Podczas porodu mojego pierwszego dziecka : lekarz robi znieczulenie miejscowe wbijajc wielka igle miedzy kregi kregoslupa mowi " Pani to nawet nie poczuje widze ze weteranka wbijania igieł"
Podczas porodu mojej corki porod naturalny krzycze proszac o znieczulenie : " Tak tatuaże to nie bolały a rodzić się naturalnie nie chce, trzeba było sobie wytatułować swoje dane presonalne na nadgarstu przed przyjsciem do szpitala zaoszczedzili byśmy na plakietkach "
Podczas porodu mojej corki porod naturalny krzycze proszac o znieczulenie : " Tak tatuaże to nie bolały a rodzić się naturalnie nie chce, trzeba było sobie wytatułować swoje dane presonalne na nadgarstu przed przyjsciem do szpitala zaoszczedzili byśmy na plakietkach "
A to akurat nie było zbyt miłe.
xxkeiraxx
05-06-2009, 15:14
Zazwyczaj docinki na temat tatoo nie sa mile a juz szczegolnie kiedy mowia je osoby ę,ą :-)
Ale jakiegos szczegolnie niemilego komentarza jeszcze naszczescie sie nie doczekalam, nawet mojej tesciowej na pierwszym naszym spotkaniu podobaly sie tatuaze. '
Ale jeszcze kawal zycia przedemna wiec pewnie doczekaja sie negatywnej opini :-)
Zazwyczaj docinki na temat tatoo nie sa mile a juz szczegolnie kiedy mowia je osoby ę,ą :-)
Ale jakiegos szczegolnie niemilego komentarza jeszcze naszczescie sie nie doczekalam, nawet mojej tesciowej na pierwszym naszym spotkaniu podobaly sie tatuaze. '
Nie wiem o jakie osoby ci chodzi ale ludzie kulturalni nie zadają pytań lub pozostawiają bez komentarza coś co im się niespecjalnie podoba.
Co innego wypowiedzieć się na dany temat i nawet krytycznym tonem mając jakąś tam wiedzę a co innego wypowiadać się sarkastycznie na temat czegoś o czym się nie ma tak naprawdę pojęcia.
Myślę, ze takiego lekarza nie powinno w danym momencie interesować po co, dlaczego i czy, tylko powinien się skupić na wykonywanej czynności.
Przykładowo tutaj, na forum, kiedy ludzie sobie dyskutują, czasami bardzo ostro ale łączy ich jakaś tam pasja do czegoś i wtedy nawet taka krytyka ma sens ale podczas porodu w szpitalu? Bez przesady.
@ xxkeiraxx: Za ten tekst pana doktorka, to bym mu twarzyczkę lekko zdeformował w przypływie szału. Jak w ogóle można coś takiego powiedzieć kobiecie która rodzi i ból który odczuwa w takim momencie nie jest w ogóle możliwy do porównania z bólem przy tatuowaniu. Ludzie z takim podejściem jak ten "lekarz" powinni zostać klawiszami w więzieniu, a nie lekarzami.
xxkeiraxx
05-07-2009, 13:23
Ja i tak dziekowalam Bogu ze ten lekarz przy mnie byl bo przeciez ja jako jedyna osmielilam sie rodzic wieczorem kiedy leciala F1 i wszyscy lekarze ogladali :-)
A tylko osoby ktore maja tatuaze wiedza ze ich wykonanie nie boli ( o ile ktos Cie igla do szycia nie ryje )
Moj maz do dzis nie chce mi uwierzyc ze tatuaze nie bola bo przeciez jak moze nie bolec jak robisz sobie rane na ciele.
Chodz co do tego tatoo na karku mojego to bolał niesamowicie tylko chodz zastanawiam sie czy to przez delikatne miejsce czy moze przez zdolnosci tatuatora, ale stawiam na zdolnosci.
Tak czy siak jego poprawke biore z znieczuleniem :) Tak na wszelki wypadek hihi
Ja nikomu nie powiedziałem o tym że robię sobie tatuaż. Wszyscy wiedzieli że je lubię i często ględziłem że chcę mieć, ale ostatecznie postanowiłem wszystkich nieco zaszokować. No i nie zrobiłem sobie czegoś drobnego. Jako pierwszy tatu strzeliłem sobie tribala prawie na całą ręke (tak na początek):D. Uwielbiam obserwować reakcje ludzi na jego widok. I od razu zastrzegam temu kto już zobaczy żeby nie rozpowiadał. Część rodziny jeszcze go nie widziała. Normalnie nie mogę się doczekać spotkania z tą konserwatywną częścią familii:D. Dziadek pewnie powie że mi ręka odpadnie. Jak zobaczył kolczyk w brwi to mi wmawiał że oślepnę na to oko:p.
Do tej pory jeszcze nie spotkałem się z negatywną opinią, wszyscy mówią że super:cool:
tiger.lilly
06-21-2009, 19:26
W moim przypadku to nie była reakcja na tatuaż, tylko żart przed jego zrobieniem: to był "mój pierwszy raz" ;) i nikt z moich znajomych nie miał tatuażu wewnątrz nadgarstka, żeby opowiedzieć mi o wrażeniach. Na żadne forum nie zajrzałam. Siedziałam w studiu, ze wzorkiem odbitym na łapie, cała drżąca. Chłopak, który mnie dziarał, przygotowywał maszynkę, a "Szef wszystkich Szefów" :P kręcił się obok. Obrócił na mnie swoje mroczne lico i powiedział "nadgarstek? uuu." - zbladłam i wyjąkałam tylko "a co" na co on "całe ciało jechałem na żywca i nie było problemów, ale przy nadgarstku pozwijałem się z bólu". Na szczęście roześmiał się, zanim zjechałam z fotela ;)
Przecież to oczywiste, ze w miejscach gdzie praktycznie nie ma mięśni i skora jest delikatna, wykonanie tatuażu musi boleć.
Nadgarstek to nic, stopa to jest dopiero wyzwanie.
tiger.lilly
06-22-2009, 10:20
ale nie miałam co do skali tego bólu, który miał nastąpić, żadnego porównania. I wcale bardzo nie bolało :rolleyes:
Ból jest charakterystyczny dlatego nie da się go precyzyjnie określić dopóki się samemu nie przekona.
jedyny tekst jaki mnie rozwalił..to gdy koleżanka spytała sie czy wiem co oznacza mój tatuaż i jak chcem to jej chińscy koledzy mogą mi go przetłumaczyć :confused::eek:
myślałam ze w tym momencie zejde na zawał :rolleyes:
gangbang
06-22-2009, 14:22
ja mam problemy juz od dawien dawna z jednym ta2em.za malolata zrobilem sobie giembe taka straszna na barku ,cos niby wampir podczas ataku kurczycy.wtedy jeszcze sam nie tatulowalem i nie kumalem za zbytnio calego procesu.po skonczeniu go i wygojeniu okazalo sie ze jakims mega dziwnym sposobem zacza zyc wlasnym zycie i zmieniac sie hehe(to tusz gdzies znikl to sie rozlal itp) no i koncowy efekt byl taki ze mialem morde jakiegos starego lumpa a nie wampira.krew mnie zalewala jak sie mnie pytali czemu se zrobilem morde dziada.
po paru latach postanowilem cos z tym zrobic poznalem goscia z 12 letnim starzem i podobno specem no i ze lubie dzaponce to przerobi mi go na samuraja...............no i zacza robic....od reki po podobno mega rysownik byl................masakra co odpierdolil.
polaczenie samuraja,kask jak u motocyklisty orzeszek rogi jak jakis wiking normalnie .....taki wimurajoklista w pizdu.troche wstyd na plaze teraz chodzic ale teraz jak pracuje w studiu to mam nadzieje ze cos z tym zrobie.profesjonalnie.koles poplyna na na gruba mamone w ramach przeprosin ale wimurajocyklon zostal.:cool:
mnie szczerze mówiąc średnio interesuje co kto powie na temat mojego tatuazu.pewnie, ze opinie bywaja rozne, bo kazdy inaczej podchodzi do tematu.do tej pory bardziej sie czepiali kolczyka w karku..daaawno temu sie zagoil a ludzie wciaz pytaja czy mnie to boli :)
Powered by: vBulletin Version 3.6.7