PDA

View Full Version : krostki na tatoo


morda_wa
03-26-2009, 15:19
Witam. porobiły mi sie krostki na środkowej części tato (małe czerwone) i nie wiem czy to alergia jakaś czy co?? (smaruje alantanem+ foliuje do pracy i na noc) Co radzicie fachowcy;)

Shtojer
03-26-2009, 16:57
Prawdopodobnie odparzyles tatuaz... Osobiscie odradzam foliowania na noc... bo jednak to jest spora dawka godzin bez powietrza

Wojtas
03-30-2009, 23:55
Stosuj sama masc bez folii daj mu oddychac pzdr

orygami
03-31-2009, 18:43
Co te ludziska z tym foliowaniem ?!
Samobójcy czy co? Trzeba słuchać co mówi tatuażysta a na pewno żaden nie mówi żeby foliować. Foliuje się tylko na przejście do domu żeby nie podrażnić i tyle..... folie precz :)

emily
05-06-2009, 17:50
Witam!6 dni temu zrobilam sobie tatuaz na plecach.Na poczatku wszystko goilo sie dobrze, moj tatuazysta zalecil mi abym smarowala wazelina albo oliwka (a z tego co tutaj czytam widze ze wazelina czy oliwka nie ciesza sie zbytnia popularnoscia), przemywala jak najczesciej zimna woda z mydlem i nie zaklejala zadna folia, zeby rana mogla oddychac. Stosowalam sie do tego i wszystko bylo ok do poniedzialku...W poniedzialek wyskoczyly mi jakies male krostki wokol tatuazu. Z poczatku myslalam ze to moze takie chwilowe i jak dalej bede smarowac, nawet grubsza warstwa wazeliny to to samo zejdzie. Ale niestety wczoraj nie zeszlo, dzisiaj tez nie... Poszlam wiec do apteki i kupilam alantan plus o ktorym duzo jest tutaj napisane. Myslicie ze to pomoze i krostki zejda? Do tego, to mnie tez troche swedzi i troche sie martwie, jako, ze to jest moj pierwszy tatauz....:( mam smarowac tylko tym alantanem czy cos innego jeszcze zastosowac? Jezeli ktos moze mi cos poradzic bede bardzo wdzieczna:o

orygami
05-06-2009, 21:01
Myj tylko przed ponownym smarowaniem aby pozbyć się starej maści. Może zbyt często myłaś i prawdopodobnie mydełko nie pasuje. Sam alantan+ wystarczy do zagojenia i nie smaruj wazeliną!

emily
05-06-2009, 22:42
Super, dziekuje bardzo za porade. Bede sie stosowac do polecen i napisze jakie beda tego efekty :)

Stilnes
05-08-2009, 20:06
A mi na niezapełnionych jeszcze konturach (dokładnie na) wyskoczyły takie trzy małe syfki z białym czubkiem. Jestam na etapie swędzenia i łuszczenia się skóry. Nie zamierzam nic z nimi robić, tylko czy one nie zaszkodzą finalnemu wyglądowi tatuażu?

k4mil3kkrk
05-15-2009, 23:45
nie zaszkodza... mialem taki przypadek... 2 dni po dziaraniu na konturze wyszedl syfek... zaczolem sie martwic... no ale powiedzialem sobie ze co bedzie, to bedzie... nie tykam... i chyba dobrze zrobilem... bo teraz wszystko jest oki i tak jak byc powinno :) takze nie ma powodu do strachu :) pzdr

Q
05-16-2009, 14:57
Dzisiaj zauwazylem, ze na tat2 wyskoczyly mi takie male chrostki. Sa raczej zaczerwienione. Smaruje kremem nawilzajacym. Mascia juz dawno nie smaruje. Wczesniej smarowalem troche wazelina. Wie ktos moze co to jest ? Tat2 mam prawie 4tygodnie. Jestem na etapie blyszczacej i pomarszczonej skorki, i delikatnego luszczenia.

pontonss
05-16-2009, 18:31
Olej to to taka sama skóra jak na czole spocisz się to ci coś wyjdzie i zjedzie a jak ci wyjdzie nawet wielki syf to ja go wyciśniesz to dalej masz super tatoo bo syf jest w innej warstwie jakby skóry

zieluzielu
09-10-2009, 23:58
też mam podobny problem
tatuaż robiłem w poniedziałek... czyli przeszło 3 dni temu. generalnie dbam o niego, smaruję 3-4 razy dziennie bepanthenem, przeymwam szarym mydłem i... owijałem go regularnie folią (na dzień, na noc itd...)
wiem, że są różne szkoły, tatuażysta mówił mi żebym przynajmniej 5 do 7 dni po wykonaniu foliował wytatuaowane miejsca. trochę chyba z tym przesadzałem i od dzisiaj przestaje w ogóle używać folii (chyba że będę musiał założyć coś z długim rękawem, aby nie podrażnić... na szczęście jest ciepło;) )
i przechodząc do rzeczy wczoraj wieczorem (albo to było dzisiaj rano?) zauważyłem, że zaczynają mi się pojawiać wokół wytatuowanego miejsca czerwone krostki... mam ich dosyć sporo co widać na załączniku:
http://img27.imageshack.us/gal.php?g=dwahj.jpg (troche słaba jakość jednej fotki.. aparat nie wyostrza dobrze ;) )
i pytanie, jak uważacie - czy są to odparzenia? (siostra i znajomi uważają, że tak) czy może jakaś reakcja uczuleniowa na bepanthen? jeżeli to drugie to dlaczego pojawiła mi się ona dopiero kilka dni po regularnym smarowaniu.. aa i uprzedzając odpowiedzi - miejsca na którym mam tatuaż nie miałem golonego (łokcie)
może to reakcja na tusz... y.... też po paru dniach nagle?
szczerze mówiąć przeginałem trochę z tą folią - robiłem 2-3 okrążenia wokół ręki przez 3 dni... zmieniająć ją 3 razy dziennie + przed snem.. jedyny dopływ powietrza robiłem dziurkując ją na wewnętrznych zgięciach łokci (czyli nie tam gdzie są tatuaże) - folia generalnie przylegała ciągle do wytatuowanych miejsc.
trochę to swędzi (albo to swędzi miejsce tatuowane tylko, ciężko zlokalizować), ale z tego co słyszałem w takim stadium gojenia to raczej normalne.
niby bepanthen nie jest maścią uczulającą, a przeczytanie składu z ulotki mi niewiele mówi.

folię już olewam, ide spać bez ochrony... zobaczę jutro jak będzie to wyglądać