AngelInDelirium
07-28-2008, 15:16
Spodziewam się, że ostro mnie skarcicie...Ale cóż już to zrobiłam i jeśli teraz nic się nie stanie, to pewnie nie będę miała nic przeciwko własnoręcznego wkłucia drugiego kolca w język.
A więc: Przekułam go wczoraj, za pomocą węflonu (20stki), igła,kolec i miejsce przekłucia były zdezynfekowene,a ręce miałam jak najbardziej czyste.
Wydaje mi się, że kolec jest odrobinę krzywo-tzn. od góry do dołu wykrzywia się w przód, a poza tym zastanawia mnie czy nie usadowiłam go zbyt daleko (tj.np. zbyt blisko gardła)- jest dokładnie na środku języka, taka sama jest odległość od zębów i od gardła (tak przynajmniej na oko).
Wydawało mi się na początku, że to miejsce jest dobre na kolec, zwłaszcza skoro chcę zrobić jeszcze jednego kolca w języku, tuż przed tym pierwszym, dlatego chciałam mieć 'więcej miejsca'.
Powiedzcie, czy to możliwe, że usadowiłam kolec zbyt daleko?
A i tak poza tym-na jakie komplikacje powinnam się przygotować (to dopiero pierwszy dzień więc spodziewam się czegoś szczególnego).
A więc: Przekułam go wczoraj, za pomocą węflonu (20stki), igła,kolec i miejsce przekłucia były zdezynfekowene,a ręce miałam jak najbardziej czyste.
Wydaje mi się, że kolec jest odrobinę krzywo-tzn. od góry do dołu wykrzywia się w przód, a poza tym zastanawia mnie czy nie usadowiłam go zbyt daleko (tj.np. zbyt blisko gardła)- jest dokładnie na środku języka, taka sama jest odległość od zębów i od gardła (tak przynajmniej na oko).
Wydawało mi się na początku, że to miejsce jest dobre na kolec, zwłaszcza skoro chcę zrobić jeszcze jednego kolca w języku, tuż przed tym pierwszym, dlatego chciałam mieć 'więcej miejsca'.
Powiedzcie, czy to możliwe, że usadowiłam kolec zbyt daleko?
A i tak poza tym-na jakie komplikacje powinnam się przygotować (to dopiero pierwszy dzień więc spodziewam się czegoś szczególnego).