View Full Version : jestem zielony...
nie do konca ale ,zaplanowalem swoj 1wszy tattoo znalazlem odpowiednie studjo koleszka specjalizuje sie w biomechanice.tatuaz chce zrobic na boku pod pacha i rzebrach nie bedzie maly bedzie spory,poczytalem wszystko co i jak po ale nie wiem czy to dobre miejsce ,w pracy nie jest latwo i czlowiek poprostu sie poci i nie wiem czy nie odwalilem z miejscem.a w tym momecie nie moge wziasc urlopu tylko po to zeby tatoo nie bylo przypadkiem zapocone i ogulnie zeby nie wyszla lipa.prosze o pomoc kogos kto mial taki problem.
pozdrawiam
tydzien urlopu nie zaszkodzi;)
Ufoludek?
Po pierwsze ciężko się to czyta i ciężko zrozumieć a po drugie jeżeli będziesz przestrzegać higieny osobistej i stosować się do ogólnych zasad postępowania ze świezym tatuażem to wszystko powinno być ok.
chodzi mi o to czy to wogule ma rece i nogi i oczekuje opini czy to ma sens czy raczej nie.szkoda zeby sie zepsulo.a co do zasad chigieny po zrobieniu to nie ma innej opcji zeby sie nie stosowac:):cool:
ale jaki ból bedzie :D
chciałabym zobaczyc i usłyszeć jak bedziesz stękał z bólu hehehe :D
wiem ze nie bedzie latwo ale czasami trzeba sie poswiecic i nie robie tego codziennie.malarz powiedzal ze od 4 do 5h pracy.i nie jest ze mnie cieka guma.dzieki za podtrzymanie na duchu:)
pontonss
09-05-2009, 20:24
No na żeberkach to będzie orzeżwijaco:)
Powered by: vBulletin Version 3.6.7