View Full Version : Jaki samochód
Powitac
Chcialbym troszke Was ruszyc i oderwac od tatoo, wiec male pytanko
Jakim samochodem jezdzisz?
Ja : Opel Omega B 2.0 16V sedan, uwielbiam to auto-limuzyna
No no ladna furka :) Ja musze zdac prawko najpierw ale co do autek to mam do wyboru mazde 626 1.8 16V lub audi 80 copue 2.0 ;)
jak na chłopa ze wsi przystało to u mnie w stajni nissanek pikap stoi lekko zlajtowany pod teren bym mógł na grzybki śmigać
iskender
02-23-2009, 08:57
niestety też musze zdac prawko ale znając te mendy(egzaminatorów) troche to zajmie,ale mam oku ford skorpio sedan :Dfajny rodziny samochód jak na amerykana przystało
W chwili obecnej jeżdżę taksówkami. :D
Za kilka miesięcy planujemy zakupić dwu, trzy - letnie bmw m3.
ewka_666
02-23-2009, 10:38
Ja śmigam Fordem Focusem 1.4 16 V w hatchbacku :)
Chwilowo komunikacja miejska w glowce chodzi audia A3:D:D:D
Ja to sie zawsze jarałem Honda CBR fireblade 900 i Kawasaki Ninja 1200 xD oj slina cieknie... :) moze kiedys nie wytrzymam i nabede malenstwo :D
jak na chłopa ze wsi przystało to u mnie w stajni nissanek pikap stoi lekko zlajtowany pod teren bym mógł na grzybki śmigać
Wiesz co, a mnie się podobają pikapy ale mój chłop nie chce nawet o tym słyszeć.
No ewentualnie mógłby się zgodzić na Land Rovera Freelandera takiego z 2007 lub 2008r. tą opcję też braliśmy pod uwagę. Zwłaszcza ja byłam za.
Jak narazie bujam sie ze starymi ale już niedługo bende miał własne starzy maja nissan Navara a ja zamierzam kupic Volkswagen Golf R32
Nie żebym się śmiała, ale golf to przecież nie samochód tylko coś co go przypomina.
Taqk naprawdę to mam dość oglądania golfów, audi 80 i innych gratów co jeżdżą po ulicach. Oczywiscie daleka jestem od narzucania komuś swojego zdania ale przyznam szczerze, ze wolałabym jeździć taxi niż czymś takim. Bez urazy. To tylko moje zdanie.
jeśli mowa o nowych pikapach to nie wiem po co to ludzie kupują.Mój jest słusznej daty 92 rok i nie tylko nim jeżdżę ale pracuję prosty w obsłudze bez zbędnych bajerów więc sie niema co psuć.Nowe auta terenowe to bulwarówki i co najwyżej można nim po krawężnikach w mieście jeździć.
ty mówisz ze VW GOLF V R32 to bubel to ty sie wogule nie wypowiadaj to ma 3,2l silnik 250
koni i 4/4 napęd pozdro:D
Nie chodziło mi o model ale o markę.
Dzisiaj każdy ma albo golfa albo audi, nieważne jaki ma silnik, golf zawsze golfem będzie. :D
Dziarus, no chodzi o samochód miejski ze wszystkimi wygodami. ;)
Jak bym miał wybór miedzy Audi, a VW np. A3, a Golf bez wahania wybrałbym A3. Na chwile obecna Audi wyprzedziło VW czy BWM o lata świetlne pod względem stylistyki, osiągów i wykończenia, ale to moje skromne zdanie:)
Osobiście wole Toyote, nie ma tej mocy co niemieckie ale niezawodność i ekonomia ponad wszytko.
Corlla E12 1.4 100KM na miasto w zupełności wystarczy:D
pzdr
Nawet biorac pod uwage starsze modele tych samochodow jak audi, VW to moze mnie za to skarcicie ale np. sa rozne odmiany audi 80'tek czy golfinek, ale przypominam tez o pieknych starych autach jak corrado czy scirroco ;) A jezeli mowa o nowiutkich modelach to sam nie wiem czy audi, BMW, mercedes...
Nowe audi to ładne samochody ale ja mam uraz, od tych 80 co je wszędzie widać.
Mercedesy to samochody dla starszych osób i jakoś im pasują.
Natomiast gdyby mnie było stać kupiłabym astona db9 lub bentleya, ale mogę sobie jedynie pomarzyć.
Bmw to wymysł mojego męża i ja złotówki do niego nie dołożę bo mi ten samochód w ogóle się nie podoba ale lepszy taki niż żaden czy jakieś byle co.
Najbardzie jestem za opcją land rovera i być może coś z tego będzie.
YvonneS Ty bardzo wybredna jestes ;) "ja chce SUV'a i *** " hehe. Szkoda ze u Nas jest wszystko drogie (nie tylko auta), biorac pod uwage chocby stany czy wyspy gdzie mozna grzebac kijem zeby wygrac auto :D A u Nas to trzeba grzebac w portfelu hehe
Od razu wybredna, no jak mam czymś jeździć to chciałabym żeby było i ładne i funkcjonalne i wygodne.
Obawiam się, że nawet gdybym kupiła astona to zaraz by mi go ktoś ukradł.
U nas nie tylko lepsze samochody są drogie ale też złodziejstwo się wszędzie panoszy.
Obok mnie jest serwis Astrona i gosciu juz od roku sie lansuje DB jakos bez problemow :D moze brak zlodzieji? hehe Zrobimy forumowa zrzute i kupimy jakis lansacyjny wozik ;) tak na wspolne wypady hehe
Moze dlatego, ze jest znany w branży :P
Po poście o łyzeczkowaniu jakoś przeszła mi ochota na astony, beemki czy inne wynalazki.
Masz na relaks ;) http://zen11.wrzuta.pl/audio/6Kftd8oqE8/czeslaw_niemen_-_dziwny_jest_ten_swiat
Dzieki, przy tym zasnę na pewno i oby mi się coś strasznego nie przyśniło. Miłej nocki!
Hejka, wszystko ladnie , pieknie ale macie talent do schodzenia z tematu : to nie temat jaki samochod chce albo jaki mi sie marzy tylko jaki macie!!
A tak swoja droga to dobrze ze cos w ogole sie dzieje.
Pozdro.
Temat "hyde park" wszystko na kazdy temat, wiec nie ma tutaj off topów ;) Jezeli zgrzeszylismy - to mozna usunac temat nie na temat z mysla ze malo kto sie juz wypowie :)
to mozna usunac temat nie na temat z mysla ze malo kto sie juz wypowie :)
Nie widze problemu.
Wiem ze to Hyde park dlatego napisalem tutaj, a chcialem wiedziec kto czym jezdzi bo kocham samochody i wszystko co z nimi zwiazane.
Pozdro:cool:
Widzicie... w tym momencie mini chat byl by wyzwoleniem ;)
A da się tego shouta tutaj wstawić?
Widzicie... w tym momencie mini chat byl by wyzwoleniem ;)Jestem ZA:D
Raz mialem okazje rozmawiac z administratorem na ten temat i mowil ze nie ma problemu. Poki co czekam na jaki kolwiek kontakt z jego strony, gdzyz potracilem kontakty ;)
No i fajnie!
Będziemy spamować!:D
W końcu kupiliśmy auto, bmw 330 CI z 2001r, trzylitrowy silnik w benzynie, automat, ma niezłego kopa i fajnie nim się jeździ. :D
1grzesiu1
07-20-2009, 19:46
W końcu kupiliśmy auto, bmw 330 CI z 2001r, trzylitrowy silnik w benzynie, automat, ma niezłego kopa i fajnie nim się jeździ. :D
3 litry to musisicie z mezem zarobieni byc ostro pewnie duzo pali ;) a pozatym to mi tez sie bmw i vw podobaja
Nie aż tak dużo jak się co niektórzy spodziewaliby. Wyszło nam, ze spalił 12 l na setkę, czyli nie jest najgorzej.
Poza tym gdyby nas nie było stać to kupilibyśmy pewnie jakiegoś golfa, oczywiście nie obrażając włascicieli tych aut.
Po prostu chcielismy mieć szybkie auto do zabawy a w planach mamy zakup drugiego bmw ale z innym silnikiem.
Polecam wszystkim Toyotę Corollę. Mam Liftbacka z 2001 roku, duże pojemne auto. Samochody mają opinię mało awaryjnych, a jeżeli chodzi o części, to jest wiele zamienników. Silniki VVt-i pracują rewelacyjnie, wkręcają się na wyższe obroty pięknie i grają taką sliczną muzykę... Polecam wszystkim
Z japonskich zastanawialiśmy się nad Lexusem. Toyoty pewnie są i fajne ale dla starszych ludzi, podobnie jak mercedesy. Tak jakoś mi się kojarzą.
Felipewp
07-29-2009, 20:29
ford sierra 2.0 dohc kozak :)
Czas odkopać stary wątek żeby nie robić oftopu.
Tak mi się przypomniało, że mieliśmy takiego kolegę tzn tż miał no i kolega najpierw jeździł bmw aż ją zajeździł i cudem sprzedał a jesienią kupił sobie S klasę. No i była taka gadka do tż-a, że moze teraz on zmieni na gwiazdę bo to taki luksus i w ogóle ale tż nie chciał i powiedział, że jemu nie pasuje sposób w jaki auto się prowadzi na trasie.
Są ludzie którzy w jakiś dziwny sposób namawiają na zakup danej marki auta ja tego nie rozumiem za bardzo, u tego kolegi jak miał beemkę to nie liczyło się nic poza bmw a teraz jak ma gwiazdę to już żadna inna marka, ta jest najlepsza.
Mi się podoba jazda gwiazdą po mieście no i wygląd w srodku, oprócz foteli które wyglądają jak placki, reszta jakoś niespecjalnie no i wolę c klasę niż s. Audi też jest interesujące bo miękkie jak ktoś lubi ale prawdziwych emocji dostarcza bmw, oczywiscie z samochodów dostępnych prawie dla wszystkich i kosztujących w granicach zdrowego rozsądku.
Oczywiście jest masa aut do wyboru, teraz przeczytałam stare posty, no tak myśleliśmy nad lexusem ale niestety częsci są drogie. Do 7 też są drogie (głupia śruba 30 zł), chyba najtaniej wychodzi mercedes. Na temat innych aut się nie wypowiadam bo nie znam i nie dane mi było prowadzić ani seata ani któregoś z francuzów ani skody czy innych wynalazków. Auta z usa mają chamskie wykończenie, wszystko trzeszczy, plastik fantastik jakoś mi nie pasują. A mini jest jeszcze fajne. Zapierdala, jak to mówi znajomy całkiem nieźle.
pajak914
04-02-2011, 16:30
Ja teraz szukam kolejnego auta. Z drugiej ręki, gyż nie stać mnie na nowe auto. Tzn. może i stać, ale nie chcę jeździć vw polo 1.0 w benzynie z korbkami na szybach:p:D. Moja A4 miała puk puk, uszkodzenia były zbyt poważne i naprawa byłaby nieopłacalna, więc w tym momencie nadwozie jest już pewnie w fabryce żyletek...
Szukam czegoś do 10 tyś. euro. ewentualnie 35000 - 40000 PLN jeżeli kupie w PL. Podobają mi się Chryslery 300C. Wyglądają kapitalnie. Wulgarnie, tak obrzydliwie wyzywająco, ze aż pięknie. No, przynajmniej ja mam takie zdanie:). Aerodynamika szafy trzydrzwiowej, ale z takimi silnikami nie muszą się tym przejmować. Jednak przejechałem się takim jakieś 70 km po banie i szczerze powiedziawszy byłem rozczarowany. Podobne plastiki jakie tam są ostatni raz widziałem w polonezie taty 20 lat temu. Serio. Ja rozumiem, że amerykanie mają pasy startowe zamiast autostrad i projektując auta nie muszą się przejmować skrzypieniem czegokolwiek w kabinie, ale w Holandii tez są dobre nawierzchnie. Jednak w czasie jazdy ciągle słyszałem jak coś o coś ociera, skrzypi, popiskuje, etc. Masakra. Fura którą jechałem miała dokładnie 118000 km przebiegu, więc wszystko takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. Odpuściłem sobie trzysetkę, za takie pieniądze mogę mieć o wiele lepsze wozidełko.
Prawdopodobnie kupie coś niemieckiego w dużym dieslu. Zależy mi na bogatej opcji.
W Holandii niestety płaci się podatek od WAGI samochodu (im wyższa tym więcej płacisz). Kumpel ma cytrynę C5 w sedanie i buli 345 euro na kwartał. Oczywiście diesel również ma droższe opłaty.
No nic zobaczymy jak będzie. Porozglądam się sporo, poczytam. I w najbliższym czasie coś kupię. Może ponownie Audi, a może się przełamie w kierunku BMW?:rolleyes:.
Chrysler może wygląd i ma ale w środku masakra, plastik no taki amerykański, btw, wcale im się nie dziwię, ze wolą europejskie auta.
Nasz znajomy sprzedał A6 i szuka bmw 3 a kiedyś tylko audi.
Do 40 tysięcy to już można jakąś konkretną trójkę kupić albo gwiazdę.
Dla ciebie Ranek, zdjęcie z komputera ze średnim spalaniem.
http://postimage.org/image/2fk3wqdok/
pajak914
04-03-2011, 23:28
5,3 l przy tej pojemności to naprawdę milutko. Jeszcze tylko zapytam jak jest ze stylem jazdy? W sensie na emeryta czy w miarę normalnie?
5,3 l przy tej pojemności to naprawdę milutko. Jeszcze tylko zapytam jak jest ze stylem jazdy? W sensie na emeryta czy w miarę normalnie?
No dzisiaj normalnie, czyli przepisowo bo miśków z suszarkami pełno było na trasie i gdyby nie cb to pewnie bym zarobiła. Przy dynamiczniejszej jeździe oczywiscie wzrasta.
To, co widzisz na zdjeciu to w pewnym sensie ściema, bo w rzeczywistości pali więcej. Przed remontem silnika jego rzeczywiste spalanie było w granicach od 6 do 10 l w zależności od jazdy. Po remoncie niestety, spalanie wzrosło do 14l/100km teraz znowu spadło do 10 (dzisiaj spalał ok dychy). Oczywiście tankujemy paliwo dobrej jakości, no przynajmniej na stacjach sprawdzonych, Shell czy Orlen. Badziewia nie lejemy bo szkoda silnika a czeka nas jeszcze zakup i wymiana nowego sprzęgła hydrokinetycznego bo stare jest na dojechaniu i zanim się nie rozgrzeje to szarpie przy zmianie biegów i jazda robi się nieprzyjemna. Tak czy inaczej uszkodzone sprzęgło też może mieć wpływ na spalanie. I wcale nie ściemniałam, że pali niewiele.
Oglądałam wczoraj turbo kamerę i powiem wam, że normalnie aż się wierzyć nie chce jak serwisy naciągają klienta. W ogóle dla dealerów liczy się tylko aby potencjalnego klienta namówić na zakup auta a później martw się sam jak ci się coś zepsuje albo gorzej jak już gwarancja się kończy to wtedy wychodzą kosztowne naprawy.
Gościu miał w audi awarię pompy paliwa po przejechaniu 105 tys. i zatarł silnik, koszt naprawy 40 tysięcy, 70 % pokryje serwis a resztę musi dołożyć sam. Odmówiono mu też wydania uszkodzonych częsci.
I tak się zastanawiam że dobry mechanik jest dzisiaj na wagę złota bo gdyby gościu nie zostawiał samochodu w seriwsie tylko u jakiegoś mechanika to koszt naprawy lub wymiany używanego silnika może zmieściłby się w tych 14 tysiącach. A tak nie wiadomo czy wygra z firmą i nie będzie musiał dokładac z własnej kieszeni.
1grzesiu1
04-05-2011, 17:32
5,3 l przy tej pojemności to naprawdę milutko. Jeszcze tylko zapytam jak jest ze stylem jazdy? W sensie na emeryta czy w miarę normalnie?
iwonka jezdzi na emeryta :) dobre :)
ladnie ci malo pali moj polonez spala 12-14 gazu szal huja wprost:D
pajak914
04-05-2011, 18:28
Tata miał poloneza. Fajny był. Zamiast pojemnika na płyn do spryskiwaczy wisiał z boku taki gumowy worek:D. Nie wiem czy we wszystkich tak było czy to była opcja:).
Ja zaś dalej rozglądam się za czymś nowym. Saaby mnie zainteresowały teraz:)
Ty zobacz lepiej ile częsci do tego kosztują bo jak ci przyjdzie coś wymieniać to będziesz klął, że drogo.
Odnośnie jazdy to staram się jeździć z głową. Nie zawsze da się szaleć a poza tym czy u was też tyle misiaków z suszarkami stoi? Bo u nas to się rozmnozyło chyba a czasami potrafią i trzy kontrole stac jedna po drugiej.
http://www.youtube.com/watch?v=lNVYK7xxRWQ&feature=fvwrel
pajak914
04-09-2011, 13:06
Rosjanie wiedzą jak się bawić:). Zdziwił mnie tylko rezultat Astona Martina DBS.
Też byłam zaskoczona astonem ale miał mniejszą moc niż audi bo tylko 517KM czyli fabryczna moc a audi 740KM.
Za to porażka mercedesa sls, hehehe i za co tu płacić?
Odnośnie e46 to sedan też mi się nie podoba.
Tak wygląda moje coupe (na zdjęciu z wycieczki do skansenu) dało się jakoś dojechać po dziurawej drodze, heheh i mało komu się nie podoba. Już mniej ludzie zwracają uwagę na siodemkę a to przecież kawał samochodu.
To co napisaleś na temat prowadzenia beemek to każdy tak mówi, jak się przejedzie. Ostatnio zamienilismy się ze znajomym bo chciał się przejechać e46 a ja jechałam jego A6 i powiem tak, znajomy był zachwycony, poza tym, że się zastanawiał dlaczego samochód mu tak jedził po drodze a ja tą a6 niespecjalnie. Niby fajnie się jechało, miękko, ale aż za miękko, nudno. To podobnie jak w mercedesie s klasy, niby komfort jazdy jest ale czegoś mu brakuje. Natomiast zwrotny jest bardzo nie to co siódemka.
Nic nie poradzę, nie jestem entuzjastą BMW, a to konkretne- nie, żebym rzygał ale mnie osobiście nie powala, wolę linię Mercedesa z tamtych roczników. Fura zajebista technicznie i osiągi dobre, trakcja miód ale wygląd...
Mercedesem cl i s też miałam okazję jeździć i jak to w mercedesie, ładnie w środku ale jakoś nudno w prowadzeniu i za miękko ale powiem ci że zastanawiałabym się nad tym autem jako zamiennikiem dla trójki, na pewno komfort lepszy wygląda też nieźle tylko te prowadzenie.
Ogólnie nie mam nic do mercedesów a nikogo do bmw nie namawiam, są zwolennicy i przeciwnicy, jednym się podoba innym nie bardzo, wiadomo.
Ale powiem ci jedno, że nigdy bym nie zamieniła 7 na s-klasę, te auto to kredens dla starych dziadków, oczywiście lepsze wykończenie ale to nadal kredens.
Znajomy sobie kupił takiego cl-a bo za taką cenę to jak sam stwierdził miał gwiazdę a na nowszą beemkę mu zabrakło.
No są trochę miękkie i jakoś dziwnie oddają moc ale jest na to prosta rada- trzy literki: AMG :)
Co do topowych modeli to mam dość dziwny stosunek, otóż nie kupiłbym 7 a8 s phaeton'a itd. Czułbym się w nim jak czyjś szofer, po co mi mega limuzyna skoro mam nią kierować zamiast najebać się burbonem na tylnej kanapie? No i gabaryty pomimo zazwyczaj wielkich silników nie pozapierdalasz za bardzo bo ani to sportowe auto- zawieszenie nie pozwoli (nawet adaptacyjne) no i nie wypada. Jak ktoś ma tyle hajsu, żeby wydać na podrasowaną wersję "m, s amg itd" to luz, ale ja nie widzę sensu w tym sensu. To tak jakbym przystosował choppera od OCC do wyścigów na torze.
I AMG nie pomoże, widziałeś to: http://www.youtube.com/watch?v=xsofZq2pxVA
http://www.youtube.com/watch?v=WoBMofK-mqs&feature=relmfu
http://www.youtube.com/watch?v=YpNY_ndWqXw&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=eYH4QsfrT7M&feature=fvwp&NR=1
Widziałem i nie trzeba mnie przekonywać, że BMW nawet bez "emki" jeździ lepiej niż prawie każdy mercedes w adekwatnej klasie. Twierdzę tylko, że Mercedesy z pierwszej połowy zeszłej dekady wyglądają lepiej od BM'ek, nawet lepiej od Audi, które lubię od dawna. Pod względem estetycznym w tamtych latach chyba tylko Jaguary wyglądały lepiej. Pisze tu o autach obecnie osiągalnych dla przeciętnego człowieka. Ceny starych Quatroporte też są atrakcyjne...
No wiesz, mercedesy może i są ładniejsze. Kiedyś u mechanika widziałam takiego starego mercedesa, już nie pamiętam co to było ale jakiś debil próbował toto tuningować, oczywiscie wiocha wyszła a taki ładny był.
A zapomniałam jeszcze o takich znajomych, mając sec-a v12 tym niestety nie jeździłam ale wygląda nieźle pomimo upływu lat.
Oboje z tż-em zastanawialiśmy się oprócz bmw własnie nad mercedesem lub lexusem a ja myślałam nad jaguarem s-type a w ogóle gdybym była bogata to pewnie kupiłabym sobie astona v12 vantage lub bentleya, natomiast tż, rollsa. :D
A tak na marginesie to chętnie pojeździłabym takim czymś małym ale dobrze zapierdalającym typu subaru impreza czy jakąś inną podrasowaną bryką.
Rolsy z lat 70 chodzą po 30-50 kolaży- nie jest źle, oczywiście kierownica po prawej... Z Bentley'ami jest trochę gorzej, dawno nie oglądałem ofert ale pamiętam, że nawet za te starsze trzeba zabulić. Ja wolę myśleć o samochodach które znajdują się, lub za parę lat znajdą się w moim zasięgu. Nie lubię jeździć jednym autem zbyt długo 3-4 lata to max. Pomału zbliża się czas zmian i zaczynam rozglądać się za A5- moim zdaniem prześliczne auto no i znam już tę technologię- przywykłem do wad i jaram się zaletami. A7- mistrzostwo świata, niestety muszę poczekać trochę dłużej niż "parę" lat, żeby czymś takim pojeździć, ale nie odpuszczę tego modelu. :)
Mnie aż tak nie powalają na kolana audi, tak się sklada, ze mamy znajomych co jeżdżą albo audi albo gwiazdami i czasami jest okazja, zeby się przejechać. Oczywiście wszystkie nowe auta są ładne, ale samochodu nie kupuje się dla wyglądu a dla jazdy przynajmniej ja wychodzę z tego założenia. Jak auto dobrze się prowadzi i jest mało awaryjne to jest duży plus.
Wszystkie trzy produkty niemieckiej motoryzacji są dobre i znajdują nabywców.
Wydaje mi się, ze wiele osób jednak wydaje opinie nie mając do czynienia z takimi autami. To tak jak z automatyczną skrzynią, wiele osób krytykuje a nigdy nie jeździło autem z czymś takim.
A ostatnio znajomy sprzedał a6 i chciał kupić bmw a kiedy nie znalazł tego co by mu odpowiadalo kupił gwiazdę. Nie wiem dlaczego nie chciał ponownie audi. Inny też, to ten co jeździłam tą jego kombi a6, też już rozgląda się za jakimś modelem bmw.
Lata temu upiłem 80 z 73 roku i od tamtej pory co jakiś czas wracam do Audi. BMW w życiu nie miałem, ale użytkowałem przez parę miesięcy i kilkoma jechałem w ramach "masz stary pierdolnij się- doceń moc". Mercedesami choć mi się zawsze podobały jeździłem stosunkowo mało, posiadałem 2, oba w dieslu. Teraz jeżdżę A6 w poprzedniej budzie, to już druga taka i teraz chcę coś usportowionego ale w miarę rozsądnego jeśli chodzi o koszta, stąd pomysł na A5. Jasne, że ile osób tyle zdań... Ludzie rezygnują z Audi bo zauważyli dziwaczną politykę firmy (modele ok 2004- ok 2008) mianowicie Audi zrobiło się zajebiście drogie. Konkretnie: kazali sobie płacić za absurdalne rzeczy i tak C klasa z 2005 ma prawie wszystko w standardzie a A4 zdarza się z korbami z tyłu, itd itp a kosztują +/- tyle samo (często audik będzie droższy)- kazali sobie płacić, za każdą pierdołę której brak byłby nie do pomyślenia w Mercu czy BM'ce... Kurwa pamiętam, że parę lat temu kazali płacić za BRAK oznaczenia pojemności i modelu- każdy znaczek, bodaj 4 stówki- no panowie i panie, pojebało was? Na szczęście teraz się uspokoili i zaczęli traktować klientów jak faktycznych nabywców wyższego segmentu, z którymi nie warto lecieć w chuja. Wystarczy poczekać, aż nowe modele pojawią się na rynku wtórnym. :)
Też nie jestem zwolenniczką wydawania mnóstwa kasy na auto ktore za dwa, trzy lata można mieć o połowę taniej. Oboje z tż-em nie narzekamy na zarobki ale jakoś tak głupio wydać 200 tysięcy na samochód nawet jak się nie ma dzieci. Znajomy kupił sobie kilka lat temu s klasę za 170 tysięcy a teraz ile to może być warte i jak długo jeszcze tym pojeździ w miarę bez dodatkowych kosztów?
Sama widzę ze w miarę upływu czasu konieczne są jakieś drobne naprawy częsci które ulegają zużyciu i nie są to tanie sprawy.
Wiadomo, ze jak auto jest luksusowe to i częsci też luksusowo kosztują a trafić na rynku wtórnym auto w miarę dobre i nie zajeżdżone, z dobrze działającą elektroniką to jest dopiero wyczyn.
Taki inny kolega, w zasadzie już były kolega miał trójkę w sedanie i zamienił na starszy model gwiazdy s. Auto kupił mocno zniszczone po renowacji za niewielkie pieniadze nie zwracając uwagi na to, ze za jakiś czas będzie musiał do niego dokładac. I pewnie by tak było gdyby jeździł tyle co my a tak od czasu do czasu wyciagnie z garażu i się przejedzie. Ale już mu coś stuka i rzęzi.
Teraz za 200000 nie poszalejesz zbytnio... Ja może i byłbym zwolennikiem wydawania na furę setek tysięcy PLN gdybym je miał. ;) Prawdą jest, że trzeba się naszukać i trochę pojeździć jeśli chce się wyhaczyć używane auto w dobrym stanie, ale nie mam nic przeciwko temu- lubię etap poszukiwań. Można się z tym nie zgodzić, bo sporo osób nadziało się na minę i nie lubią pierdolić się z papierkami ale uważam, że lepiej kupić auto sprowadzone lub samemu sprowadzić. Jak ktoś ma czas i chęci może trafić na niezłe egzemplarze nie dojebane na polskich drogach. Kiedyś udało mi się kupić 80 b4 z Niemiec w której nigdy nie odpakowano zapasówki z folii, cała reszta, ma się rozumieć też była prawie idealna, a nawet po opłatach kosztowało mnie to dużo mniej niż padaki sprzedawane w Polsce z dopiskiem "salon polska". Swoją drogą po chuj pisać, że samochód był kupiony w Polsce: 1 biedne wyposażenie bo Polak jak już wybuli na model to skąpi na bajery 2 dopierdalało się to na naszych drogach, a mało kto przestrzega wymiany części eksploatacyjnych zgodnie z zaleceniami- jeździ się aż coś nie pierdolnie. Audi ma tę wyraźną przewagę nad BMW, że te części są sporo tańsze no oczywiście nie w 100% przypadków ale jednak...
No części to niestety, przyprawiają o ból głowy, zwłaszcza do 7. Ale wiesz, dużo z nich pasuje od 5 i są dużo tańsze. W zasadzie to są te same części ale jak powiesz, ze do 7 to ci zaraz za głupią srubkę każą płacić 35 zł. w serwisie.
My oba auta kupiliśmy w Polsce, jedno było sprowadzone z usa jako powypadkowe. Reczywiście, widziałam zdjęcia z komisu i był uszkodzony, tak jakiby ktoś najechał kołem na coś, było wykrzywione.
Drugie zakupilismy z komisie w Dabrowie Górniczej i pomimo sporego przebiegu, chociaż jak na czterolitorwego diesla to mechanik powiedział, ze taki silnik to powienien wytrzymać nawet do miliona. samochód był sprowadzony z Niemiec, tutaj ktoś nim jeździł rok i wstawił do komisu. Auto nie zniszczone, zadbane i co najważniejsze z dobrze działającą elektroniką a podobno wielu właścicieli skarży się na to, ze im wysiada po jakimś czasie. Plusem jest to, ze tż sam podpina komputer i wie co się w aucie dzieje.
Za rok chcemy kupić nowsze auto. Te nasze jest z 2004r. tylko po tych zmianach i podwyżkach cen on to nie wiadomo czy ktoś je zechce kupić. I sami nie wiemy jakie kupimy czy diesla czy benzynę. Oczywiście z jeszcze mocniejszym silnikiem.
Własciwie to teraz jedynym wyjściem jest kupno benzyniaka i przeróbka na lpg ale jak tu na gazie jeździć? Jakoś sceptycznie jestem nastawiona do tego.
staradama
11-24-2011, 16:18
Jak narzekacie na drogie części to kupcie sobie VW.. Części tanie a silniki od audi:)
Samochód jak człowiek, przeszczep czasem się nie przyjmuje.. Nie każdy silnik lubi turboLPG. Ja mam to szczęście, że moja skoda zaprzyjaźniła się gazem, bo inaczej nie stać byłoby mnie na użytkowanie samochodu.. (ubogie życie studenta) Choć teraz gaz też drożeje i zapowiadają, że po nowym roku ma kosztować 3.50zł;/ Tragedia.
Wieśwagena nawet nigdy pod uwagę nie bralismy, nie lubię tych samochodów, nie podobają mi się a w ogóle to taka nędza i plastik fantastik w środku a że tanie w utrzymaniu, cóż...
To nie jest tak, ze kupujemy w ciemno a później zaskoczenie, ze drogo.
Poza tym do mercedesów cześci też są stosunkowo tanie.
Mówię tylko, ze jak tylko ktoś usłyszy że potrzebne jakieś części do 7 to cena ich zaraz rosnie a w porówaniu do szmlecwagenów, gwiazd czy audi to takich 7 jest w Polsce niewiele.
Podejrzewam, ze części do a8 też do najtańszych nie należą.
staradama
11-24-2011, 20:17
widzisz, Ty jeździsz bmw i nie lubisz Wieśwagenów, a ja dość często jeżdżę VW (moi rodzice mają) i mi się bmw kojarzy z bolidem młodzieży wiejskiej z optycznym agrotuningiem. Także każdy chwali co ma:)
Wiadomo, że VW są uboższe, brzydsze od np. audi, gdzie wiele elementów jest tych samych, a w cenie jest różnica 50k. Ja jestem wychowywany na VW. Moja skoda jest pierwszą niemiecką skodą. Myślę, że następny samochód jaki kupie też bd VW:)
Oczywiście, jeśli kiedyś bd miał w chuj siana, to bd zastanawiał się nad niemcami, i ogarne coś z tematu VW/BMW/AUDI/MIET. Kobiety mają obskurne, ale samochody chyba idealne.
lece na browar! :)
Jeździłem VW i są spoko ale porównanie ich do Audi to tak jakbyś porównał gówno do twarogu. ;P Może trochę przesadzam ale te niby wspólne części najpierw są w Audi, w VW pojawiają się dopiero jak wyjdzie nowszy model tego pierwszego. O skodach i Seatach nawet nie mówię, 2 lata temu dostałem nowe toledo jako zastępczaka w serwisie i tempomat był taki sam jak ten montowany w Audi 10 lat wcześniej, te przykłady można mnożyć... Z silnikami z kolei jest tak, (choć sam nie wiem czy w to wierzyć) że po testach najlepsze wsadzane są do Audi te z gorszymi parametrami do VW, najgorsze do Skody, Seata- ile w tym prawdy nie wiem... Za to wiem, że sam silnik: blok, głowica (choć często inna), skrzynia itd. nie wystarczają do porównania tych marek, zwyczajnie- dużą rolę odgrywa osprzęt turbiny np, elektronika itd, które są inne... Pomimo, że część modeli powstaje na wspólnej płycie podłogowej to zawieszenie- patenty w nim użyte są biedniejsze w przypadku VW itd. Blacha lakier- widać to gołym okiem. Wnętrze i materiały użyte do wykończenia to całkiem inna planeta. Auta z koncernu VW mają jedną zajebistą zaletę: mnóstwo tanich zamienników całkiem niezłej jakości. A z tymi różnicami o których piszesz YvonneS jest tak jak z mandatami "jak cię kurwa stać na takie auto to płać" Wstawianie gazu do aut wyższego segmentu ehhhh- nawet nie skomentuję. :P Chociaż dziś przeżyłem szok jak kupiłem ON za 5,50 to gazu i tak nie chcę. Prawdą jest również nazwijmy to "społeczny wydźwięk" BMW i przyznaję się, że też częściowo spoglądam na BM'ki przez jego pryzmat. Ale wraz z pojawieniem się całkiem nowej linii zaczynam się przekonywać do tych aut- kto wie, może kiedyś? To tak jak z "tablicą fajnych samochodów" w TG :) Teraz pomału również w Polsce Audi zaczyna być kojarzone ze stereotypowym ABS'em bez grzywki- jebie mnie to. ;)
staradama
11-24-2011, 23:00
Zgadzam się z Tobą, że elementy z których oba auta są zrobione się różnią. I to znacznie. ja tylko zastanawiam się czy warto dokładać sporo siana, jeśli oba samochody pracują na tych samych jednostkach. Mam 4letniego paska, ziomek ma 4letnią a4. Ten sam silnik - 1.9TDI. identyczne spalanie, bo razem byliśmy na wakacjach. A ni on ani ja nie dokładaliśmy kasy do samochodu od nowości. Różnica w jakości i wyglądzie plastików idt. Dla mnie bezsens dokładać do audi. Okaże się za parę lat czy warto:)
Co do silników to pierwsze słyszę o takich testach. Mam 1.6 identyczne jak kumpel ma w polówce i a inny ziomek w A3. Wszystkie w gazie:D
Oczywiście nie chce wyjść na tego, który ma VW i uważa, że to najlepsza fura na świecie. Historia tego koncernu mówi, że audi był produkowany dla klasy wyższej a VW dla kalsy średniej. Stąd różnica w jakości i w wykończeniu.
Po prostu, dla zwykłego zjadacza chleba, który powiedzmy nie żyje od 1 do 1, VW jest dobrym rozwiązaniem.
Całą naszą rozmowę możemy zakończyć zdaniem, że niemieckie samochody są fajne.
BTW. ziomek właśnie kupił e46 2.7 177kucy. Ładnie popierdala:D ale też kurewsko dużo pali..
Mogę się mylić ale Audi 4 lata temu czyli rocznik 2007 miał 2.0 tdi a to już całkiem inna bajka, ale nie upieram się przy tym twierdzeniu. Jasne, że VW to dobre fury i kto twierdzi inaczej ten kiep ale nie każdy musi je lubić. Ja poniekąd przyzwyczaiłem się do Audi i faktycznie lubię tę markę, zasada ta sama jak z tobą i VW. Czy warto dokładać? Moim zdaniem nawet powinno się to zrobić bo i tak wydajesz jakąś sumę- nie ważne jaką, i kupujesz coś co może być o połowę lepsze za dodatkowe 1/10 wartości początkowej, mnie to przekonuje. Przypomniało mi się jedno zdanie które usłyszałem kiedyś u mechanika: "panie wszystko się może kurwa zepsuć i każdy samochód wpierdala paliwo- nie przeskoczysz pan tego". :)
A z tymi różnicami o których piszesz YvonneS jest tak jak z mandatami "jak cię kurwa stać na takie auto to płać" Wstawianie gazu do aut wyższego segmentu ehhhh- nawet nie skomentuję. :P Chociaż dziś przeżyłem szok jak kupiłem ON za 5,50 to gazu i tak nie chcę. Prawdą jest również nazwijmy to "społeczny wydźwięk" BMW i przyznaję się, że też częściowo spoglądam na BM'ki przez jego pryzmat. Ale wraz z pojawieniem się całkiem nowej linii zaczynam się przekonywać do tych aut- kto wie, może kiedyś? To tak jak z "tablicą fajnych samochodów" w TG :) Teraz pomału również w Polsce Audi zaczyna być kojarzone ze stereotypowym ABS'em bez grzywki- jebie mnie to. ;)
Też jeździłam VW brata i specjalnego wrazenia na mnie to auto nie zrobiło. Moze gdybym wcześniej nie jeździła lepszymi miałabym inne wyobrażenie?
Ja nie narzekam chociaż czasami denerwuje mnie że płaci się za jakąs część drożej tylko dlatego, ze jest ona od takiego właśnie samochodu. To samo do nizszej klasy kosztuje mniej a to jest takie samo jak w klasie wyższej no ale wiadomo.
No mój tż początkowo był zakochany w gwiazdach ale stwierdził, ze jest na to jeszcze za młody żeby wsiadać do samochodu dla dziadków. Sama miałam podobne odczucia odnosnie bmw, kojarzyły mi się z wiochą, łysym dresem i mafią. Tymczasem jak już wsiadasz do takiej 7 to jakoś przestaje ci się kojarzyć z mafijną piątką, poza tym to już całkiem inny samochód niż 15 lat temu, inaczej wyglądający a te nowe wykończeniem wnętrza dorównują mercedesom.
Audi jakoś mi się nigdy nie kojarzyło z "abs-em" a raczej te nieszczęsne 80 z takimi wiesniakami spod remizy bo tego na wsiach sporo można spotkać.
Stare samochody może mają swój urok no i praktycznie są mało skomplikowane, ale nowe to dopiero frajda z jazdy, niestety nie są już tak trwałe jak te dwudziestoparoletnie bryki. A dokładac wiadomo trzeba i tego nie musze nikomu tłumaczyć bo to oczywiste.
Zobaczcie co się dzieje w nowych samochodach, moze czasami oglądacie turbo kamerę, jak prawie nówki się psują.
A ile pali to e46? nasze w trasie 8, przy normalnej jeździe a w miescie to zalezy, 12-15. No i tak samo jak się przyciśnie, nawet do 20 potrafi zeżreć. To nie jest auto do codziennej jazdy.
http://otomoto.pl/bmw-325-swap-2-5-24v-szpera-klatka-C21820498.html
No jak ktoś lubi. Mnie takie stare dziady się nie podobają.
Wczoraj koło marketu na osiedlu jakaś baba zaparkowała na ulicy a nie na parkingu i jakiś gościu wyjeżdżał z parkingu tyłem i jej wjechał w auto, niby nic ale dał do przodu i później znowu do tyłu i znowu ją uderzył. Cały bok auta zniszczony. Jakiś facet wpadł do sklepu, niby widział całe zdarzenie a smiał się, że idiota cofać nie potrafi.
Tak to jest jak się w lusterka nie patrzy.
Na tym samym parkingu ubiegłej zimy nam też ktoś drzwi tylne załatwił. Postawiliśmy wieczorem a rano już było. I nie wiadomo kto, bo przecież nie czekał. Znajomej już dwa razy lusterka wymieniali w prawie nowym aucie, teraz mowi, że jak parkuje pod marketem to zajmuje dwa miejsca.
"A tak na marginesie to chętnie pojeździłabym takim czymś małym ale dobrze zapierdalającym typu subaru impreza czy jakąś inną podrasowaną bryką." Znów ja pojeździłbym czymś takim jak na linku (nie koniecznie BMW) po torze.
No ja mam czym jeździć tylko toru nie ma bo ten lubelski zamknęli. A po normalnej drodze to nie wiem czy tym tak byś poszalał, wiadomo, trzeba uważać na innych.
Ale ten ma klatkę i wybebeszone wnętrze. :P
A czy ja potrafiłabym takim jeździć? :D zamiast kupować wolałabym pozyczyć.
Oglądałeś może ostatni odcinek "moton" na tvn turbo?
Kornacki jeździł R8. Niby fajne auto ale cena... w wersji najtańszej 200 tys. euro...
Rzadko oglądam TVN Turbo. Nie jestem pewien czy dokładnie ten ale widziałem jakiś program z R8 i Kornackim w roli głównej... Idąc tropem kolesi z Top Gear należy porównywać to auto z tzw. Supersamochodami 200k euro to pryszcz przy Ferrari, Lamborghini, czy Porsche o podobnych osiągach. Mnie akurat średnio się podoba, choć przyznaję- wrażenie na żywo robi niesamowite!
Oni często powatrzają więc chyba to ten sam odcinek.
No wiesz cena jak za audi to jest wysoka bo jednak porsche, ferrari czy lamborghini to wiesz za co płacisz .
No za jakieś bmw to tyle bym nie dała.
No niby okazuje się, że płacisz za markę bo osiągi i właściwości trakcyjne w poszczególnych wersjach A8 są porównywalne lub wyższe/ lepsze z adekwatnymi modelami "supersamochodów". Nie jest tak, że na siłę bronię ulubioną markę- powtarzam po "ekspertach" z TV. Jak będę miał okazję porównać te samochody osobiście- nie omieszkam podzielić się spostrzeżeniami. ;P
Ps. za jakieś BMW też bym tyle nie dał. :)
Ja za jakieś audi też i za bmw też ale za taką kasę to masz już panamerę podejrzewam, ze o wiele lepszy samochód niż te co wymieniłam.
To tak jak z vw, za szmelcwagena też nikt by nie dał tyle co za bugatti a w koncu to przecież prawie jedna firma.
Dziwne porównania ale niech ci będzie. :)
Eee tam dziwne, zarówno audi, porsche czy bugatti mają przecież powiązania z vw z tym, ze o ile vw to plastikowy szmelc to już audi zwłaszcza te nowe są o wiele lepiej wykonane. A mając do wyboru między audi za prawie milion czy porsche to każdy wybierze to drugie pomimo powiązań czy tam pochodzenia.
ja swojego autka nie posiadam ale jak mi trzeba to biore od rodzicow mazde 6 2006 rok 2.0 turbo disel( czy jak to sie pisze) i lans :D
No, ale. A laski same ci wsiadają do auta? Taki jeden znajomy kiedyś narzekał, ze jak miał bmw sedana to mu nie chciały wsiadać, biedaczek, zmienił na s klase i też to samo.:D
nie ja takich lasek nie wpuszczam do auta, gardze blacharami, materialistkami i tego typu syfami :)
I masz rację. hehehe, trzeba być niezłym desperatem żeby się za coś takiego brać. :D
Jakimi desperatkami muszą być te laski, żeby tak odpierdalać... Mazda to całkiem przyzwoite auto i niedrogie, dodatkowo te nowsze modele zajebiście wyglądają.
Laski jak laski, w większości głupie pipy szukające bogatego sponsora lub kolesia do wożenia dupy. Takie czasy.
Nad mazdą kiedyś myślałam ale chyba za dużo już tych samochodów.
W ogóle to poważnie zastanawiam się nad jakimś oldtimerem. Być moze kiedyś zakupię taki egzemplarz, jednak musiałabym najpierw znaleźc kogoś kto mi te auto odrestauruje no i mieć gdzie je trzymać.
http://www.muzeum-motoryzacji.com.pl/pl/eksponaty/samochody/
ja tez kocham stare klasyki :D najbardziej chcialbym miec cadilaca :D ale to so duze pieniadze - jakby znalesc w dobrym stanie - bedzie w pizzzzdu drogi a jakby znalesc w zlym stanie do odnowienia go - to tez bardzo duze pieniazki jednym slowem trzeba duzo zarabiac zeby sobie moc pozwolic na taka furke i takich aut jest wlasnie malo wtedy to by dopiero blacharskie lachocionki pchaly dupe do takiego wozu :D
hehehe. Gangsterskie auto.
http://moto.allegro.pl/cadillac-de-ville-1965-r-super-oferta-i1945071411.html
http://otomoto.pl/chevrolet-impala-lowrider-C20690070.html
moze sie takiegos dorobie kiedys :D piekne maszyny :)
A dlaczego miałbyś się nie dorobić? Majątku toto nie kosztuje a tatuażyści przecież nieźle zarabiają . :D
Ja to takie cuś sobie do ślubu ( o ile dam się na to coś namówić) wypożyczę, hehe, takiego lowridera oczywiście bez tych pierdołowatych ozdób, kwiatków i wstążek.
fajny pomysl, to ze samochod bez ozdob tymbardziej :)
YvonneS do naszej rozmowy o prawku na motor, najwyższy czas zabrać się za to :)
Nowe kategorie praw jazdy
Również od 2013 roku mają być wprowadzone nowe kategorie praw jazdy na jednoślady i quady. Oczywiście trudniej też je będzie zdobyć.
Kategoria AM > Przeznaczona dla kierujących motorowerami i lekkimi czterokołowcami (masa do 350 kg, prędkość do 45 km/h, silnik o pojemności do 50 cm sześć.). Kategoria ta dostępna jest po ukończeniu 14 lat. Ta kategoria zastępuje kartę motorowerową.
Kategoria A1 > Upoważnia do jazdy motocyklami o pojemności do 125 cm sześć., mocy do 15 KM i stosunku mocy do masy nie większej niż 0,13 KM/kg oraz do jazdy motocyklami trzykołowymi o mocy do 20 KM. Prawo jazdy tej kategorii dostępne jest od 16 roku życia.
Kategoria A2 > Uprawnia do jazdy motocyklami z silnikiem o mocy do 47 KM. Wcześniej jednak będzie musiał skończyć 18 lat.
Kategoria A > Podniesiono z 18 do 24 lat wiek uprawniający o staranie się o ten dokument na największe motory, a więc te z silnikiem o mocy większej niż 47 KM.
Chcesz zrobić prawo jazdy? Pospiesz się!
Na pewno nowy egzamin na prawo jazdy kategorii B będzie trudniejszy. Po pierwsze pula pytań, na które możesz trafić zwiększa się z 450 do 3000. Po drugie na teście, zamiast 18, będą 32 pytania, a do tego na odpowiedź na każde z nich będzie tylko 46 sekund. Dziś jest to w przybliżeniu 1 minuta i 23 sekundy.
Dlatego radzimy - jeśli planujesz w najbliższym czasie pójść na kurs prawa jazdy, zrób to jak najszybciej, by mieć szansę zdawać egzamin na starych zasadach.
Okiem fachowców
Policjanci, instruktorzy nauki jazdy, fachowcy od bezpieczeństwa uważają, że proponowane zmiany idą w dobrym kierunku.
Paweł Dytko, kierowca rajdowy i wyścigowy, specjalista od spraw bezpieczeństwa na drodze:
- Nowicjuszom za kółkiem nie grzeszącym przecież doświadczeniem, najbardziej przydadzą się dodatkowe szkolenia. Maltretując słupki na placu manewrowym, czy do znudzenia ucząc się parkowania i wjazdu do zatoczki, nikt jeszcze nie został dobrym kierowcą. Doświadczenie zdobywa się na drodze oraz kursach, na których szkolimy jazdę w trudnych warunkach na macie poślizgowej. To tam m.in. możemy bezpiecznie sprawdzić jak zachowuje się samochód gdy wpadnie w poślizg i co zrobić by z niego bezpiecznie wyjść.
Komisarz z wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji :
- To nie sztuka wykuć na pamięć wszystkie testy, a po egzaminie zapomnieć. A obawiam się, że teraz tak to właśnie wygląda. Pomysł, by kandydaci na kierowców musieli odpowiadać na pytania w takim czasie, jaki będą mieli na podjęcie decyzji w ruchu, powinien wpłynąć na to, że ludzie będą starali się uczyć przepisów ze zrozumieniem.
A wiem, wiem, czytałam o tych zmianach i mam mieszane uczucia.
Do tego dochodzą nowe stawki mandatów i punktów.
W praktyce będzie to wyglądąło tak jak teraz czyli tam, gdzie spotkanie panów z drogówki będzie mało prawdopodobne kierowcy nadal będą jeździć jak wariaci i lamać przepisy.
Już i tak w Polsce egzamin bardzo ciężko zdać, zwłaszcza praktyczny. Ludzi zjada stres poza tym są różne sytuacje w których można się pogubić, zwłaszcza takiemu młodemu i niedoświadczonemu kierowcy.
To nabijanie kont szkołom jazdy i wordom bo przecież opłaty za egzaminy po zmianach też idą w górę.
Tu nie chodzi o to aby kierowcy u nas byli coraz lepsi ale o to żeby zarobić.
Co taki świezo upieczony kierowca potrafi? Trzymać kierownicę i zmieniać biegi?
Na pewno nie potrafi szybko myśleć bo to przychodzi wraz z doświadczeniem i umięjętnościami a tego w trakcie kursu nie da się opanować.
Nie wiem, moze teraz takie kursy na prawko będą trwały pół roku zanim taki młody kierowca nauczy się odpowiednio szybko reagować?
Jak dla mnie te nowe zasady nie sprawią, ze kierowcy bedą lepsi, po prostu będzie ich mniej lub będą jeździć bez prawka a ktos na tym zarobi.
Pamiętam jak sama zdawałam egzamin i powiem szczerze, ze jak już zdałam, teorię od razu ale praktyczny przyznaję, nie za pierwszym razem to naprawdę nie za bardzo potrafiłam jeździć. A wcześniej jeździłam bez prawka, to oczywiscie nie powód do dumy ale chciałam się nauczyć. A co ma powiedzieć taki co od kursu zaczynał?
Te zmiany to będą dobre dla tych co potrafią już jeździć i znają przepisy.
W ogóle taka normalna jazda wygląda inaczej niż na egzaminie.
Ze mną zdawała taka dziewczyna, w zasadzie to nawet zdarzyło nam się razem jeździć elką i oblała teorię chyba z pięć czy sześć razy. Kiedyś spotkałam instruktora i pytam jak tam ta Kaska, zdała w końcu a on mówi, że chyba cud się stanie jak zda. Za kierownicą jakoś sobie radziła ale przepisów wcale nie znała.
Wczoraj zamiast zalegać za stołem wybraliśmy się na wycieczkę. Samochodzik jest świeżo po wymianie konwertera z którym było masę problemów i który został zepsuty przez "fachowców" ze znanej firmy spod Warszawy, może kiedyś napiszę ku przestrodze, no i jedziemy sobie przez jakąś wiochę i nagle a co to stoi na poboczu? Patrzymy a to Panamera. Obejrzeliśmy i powiem szczerze, ze z zewnątrz paskudny jest zwłaszcza z tyłu ale w środku. Gdyby beemki miały takie wnętrza. Poza tym auto jest małe, na zdjeciach tego nie widać ale w rzeczywistości jest nieduże. Na pewno większy facet już by się czuł w tym źle. Trochę to śmieszne, ze w mieście nigdy tego auta nie miałam okazji widzieć a dopiero na wsi jakiejś udało mi się je obejrzeć. No i współczuje temu kierowcy bo jazda po dziurach takim samochodem to żadna przyjemność.
Outsider
01-19-2012, 19:11
Nissan 200SX S14 Driftowooooozzzz :D
http://images47.fotosik.pl/1319/43bbe1bc197cd7e4m.jpg (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=43bbe1bc197cd7e4)
Bierzesz udział w zawodach czy tylko tak dla przyjemności?
Outsider
01-19-2012, 21:12
Bierzesz udział w zawodach czy tylko tak dla przyjemności?
To juz jest choroba biore udzial ale w innych zawodach :D:D....Obecnie Autko zmienia kolor osprzet premiera na wiosne,celuje w 300km i moze kolo 500nm....A zwody to tylko deskorolkowe :D
Jeździsz tym na co dzień?
Outsider
01-19-2012, 22:15
Jeździsz tym na co dzień?
No co ty...wyjezdzam wieczorem troche sie poslizgac i umyc tak to jest zasloniete kocykiem :D
No co ty...wyjezdzam wieczorem troche sie poslizgac i umyc tak to jest zasloniete kocykiem :D
Jeden znajomy z racji tego, ze mu ojciec zajął garaż postanowił zainwestować w pokrowiec no i niestety, pewnego zimowego poranka musiał suszarką podgrzewać żeby pokrowiec się odkleił bo nie mógł nawet drzwi otworzyć. Przymarzło na amen.
Outsider
01-19-2012, 22:42
Jeden znajomy z racji tego, ze mu ojciec zajął garaż postanowił zainwestować w pokrowiec no i niestety, pewnego zimowego poranka musiał suszarką podgrzewać żeby pokrowiec się odkleił bo nie mógł nawet drzwi otworzyć. Przymarzło na amen.
Spokojnie garaz jest i jeszcze grzane pokrowce na kola :D..walniety przez duze W
No jak cię nikt z garażu nie goni to spoko, gorzej jak musisz garażować pod chmurką w zimie.
Outsider
01-19-2012, 22:52
Troche ciasno i strach o Auto w nocy juz Staruszek 2 razy podje*** Kluczyki :D
Kryzys Wieku Sredniego :Dhahahaha
Kiedyś pisałam o tym jaka nas niemiła niespodzianka spotkała na parkingu ktoś nam wjechał i zdemolował tylne drzwi a samochód stał tam tylko przez noc bo wtedy dowaliło śniegu i nam się nie chciało odprowadzać do garażu. Koszty wymiany drzwi są tak duże ze się nie opłaca tego robić dlatego będzie klepany i malowany. A taki bezwypadkowy był.
Staruszek też się ściga? :D
Nie no masz tam trochę mocy i pewnie można takim czymś pośmigać.
A mną ostatnio jak nocą gdzieś pojadę policja się interesuje. Niedawno mnie kontrolowali a przed świętami jechali za mną spory kawałek aż do domu i jak zaparkowałam na ulicy to też się zatrzymali i musieli zobaczyć kto za kierownicą siedzi.
Outsider
01-19-2012, 23:04
Kiedyś pisałam o tym jaka nas niemiła niespodzianka spotkała na parkingu ktoś nam wjechał i zdemolował tylne drzwi a samochód stał tam tylko przez noc bo wtedy dowaliło śniegu i nam się nie chciało odprowadzać do garażu. Koszty wymiany drzwi są tak duże ze się nie opłaca tego robić dlatego będzie klepany i malowany. A taki bezwypadkowy był.
Staruszek też się ściga? :D
Nie no masz tam trochę mocy i pewnie można takim czymś pośmigać.
A mną ostatnio jak nocą gdzieś pojadę policja się interesuje.
Staruszek sni ze sie slizga przez skrzyzowanie :D...Policja nie raz i nie ostatni trzepala Nissana...dlatego czekam na lipiec i zmiana auta :D
A na jakie?
Wiesz ja mieszkam na zadupiu gdzie każdy każdego zna, dlatego mnie to trochę dziwi, bo ci panowie znają nasze auta.
Outsider
01-19-2012, 23:06
Nissan 370 Z lub uzywke GTRA
Moje marzenie
Pontiac GTO w czarnym Macie :D
Ten nissan gtr nawet przyzwoicie wygląda. Poszukam jakichś filmików. A pontiac to mi się nawet podoba. Stare auta mają swój urok ale też są drogie w utrzymaniu. Pewnie z częsciami też jest problem?
Outsider
01-19-2012, 23:47
Teraz jest juz coraz lepiej z czesciami
Nawet do starych samochodów których się już nie produkuje?
Nie wiem jak to jest ale my musieliśmy sprowadzać konwerter od producenta bo tutaj tego nie można było dostać ale przykładowo w USA takie coś dostanie się bez problemu, w Europie gorzej.
Outsider
01-19-2012, 23:52
Nawet do starych samochodów których się już nie produkuje?
Nie wiem jak to jest ale my musieliśmy sprowadzać konwerter od producenta bo tutaj tego nie można było dostać ale przykładowo w USA takie coś dostanie się bez problemu, w Europie gorzej.
Tak duzo osob na jebaju sprzedaje i rozne fora
Z częsciami używanymi to trochę trzeba uważać bo nie mozna mieć pewności, ze akurat będzie sprawna lub się nie uszkodzi w krótkim czasie. Zresztą sam wiesz jak jest.
Outsider
01-19-2012, 23:59
Troche juz wiem Nissana 3 razy rozebralem do ostatniej srubki :D
To możesz powiedzieć, ze się na nissanach znasz i nic cię nie zaskoczy. Ja się nie znam ale często bywam u mechanika to zawsze coś tam podpatrzę, no i trochę obczajam programy diagnostyczne.
A co zrobiłeś dodatkowo w swoim aucie? Tylko tak w miarę zrozumiale.
Outsider
01-20-2012, 00:10
Ok :D
Wieksze Turbo
Blow Off
Tlumik przelotowy od silnika
Intercoller
Szczeki
Tarcze
Filtr Stozek
Rozporki
Programy
i tak moge 2 strony wypisac.....
http://images37.fotosik.pl/1282/6b5b80ff150decda.jpg (http://www.fotosik.pl)
i tak od 1 biegu do 6 :D
Sporo i tak większości nie rozumiem :D dosmyślam się że chodziło o zwiększenie mocy silnika i momentu obrotowego. Popraw mnie bo ja jednak blondynka jestem. No i ile toto pali?
Outsider
01-20-2012, 00:22
Zalezy od stylu jazdy jak daje ostro w gary to kolo 16-17l na sto
pajak914
01-20-2012, 00:23
A ja tam jeżdżę dieslem w kombi:D:D. I też gitara:D.
Outsider
01-20-2012, 00:25
A ja tam jeżdżę dieslem w kombi:D:D. I też gitara:D.
Tez dieslem jezdze 3.0 quatrro Nissan auto dla zabawy
Przepraszam Prezent od przyszlej zony :D
pajak914
01-20-2012, 00:30
Heh, ja też motor 3.0 mam:D. 177 kucy, przymierzam się od 2-3 msc. do zawirusowania go, wtedy +/- 210 będzie.
Outsider
01-20-2012, 00:32
poprzednie Audi 366km:D
No coś za coś z tym spalaniem.
Fajny prezent. Zona ma gest.
A ja wam powiem, ze diesli nie lubię. Mam kolegę co tylko diesle kupuje, mój małżonek też a mi bardziej odpowiada styl jazdy benzyniakiem. Wciskam, dostaje kopa i jedzie a diesel to taki muł, niby ma duzy moment obrotowy ale jakoś tak inaczej się jedzie.
To moje autko jest nędzne bo ma zaledwie 270 KM ale i tak je lubię.
Outsider
01-20-2012, 00:35
Ropa jest dla Emertytow :D;)
Ropa jest dla Emertytow :D;)
A ja jestem taki emeryt bo normalnie to ostrożnie i wolno jeżdżę zwłaszcza tą krową z dieslem pod maską.
Outsider
01-20-2012, 00:43
Jak ktos chce moge wrzucic foto z sesji z pro fotografem
Szukam autka, może ktoś ma na sprzedaż; na gaz, małej pojemności...?
Wrzucaj, przynajmniej coś ciekawego pooglądamy a nie burackie tatuaże.
Szukam autka, może ktoś ma na sprzedaż; na gaz, małej pojemności...?
Z małym silnikiem to nie tutaj.
Outsider
01-20-2012, 00:45
Chwilke to zajmie zobacz moje buraki
Buraków to ja mam na razie dosyć. Coś się tego namnożyło ostatnio.
Outsider
01-20-2012, 00:51
http://images47.fotosik.pl/1320/b63717f5afba7690med.jpg (http://www.fotosik.pl)
Outsider
01-20-2012, 00:52
http://images49.fotosik.pl/1273/22d79cefb6771876med.jpg (http://www.fotosik.pl)
Outsider
01-20-2012, 00:52
http://images43.fotosik.pl/1320/784994bcf5e602fa.jpg (http://www.fotosik.pl)
http://images40.fotosik.pl/1311/24c247781228bd20med.jpg (http://www.fotosik.pl)
Z małym silnikiem to nie tutaj.
to tu sami bogacze?
Spoko, fajne zdjęcia.
Widziałeś może fotki z bicia rekordu prędkości chyba z ub roku na zamarzniętym Bałtyku?
Moje marzenie zrobić takie zdjecie.
http://postimage.org/image/z0t7249jl/
Outsider
01-20-2012, 01:00
Moje auto moze byc modelem :D:D:D
Chętnie, tylko za daleko mieszkam ale może kiedyś się wybierzemy na jakieś zawody oczywiście jako publiczność.
A to moje zdjęcie krowy:
http://postimage.org/image/qite8mypz/
Outsider
01-20-2012, 01:10
Chętnie, tylko za daleko mieszkam ale może kiedyś się wybierzemy na jakieś zawody oczywiście jako publiczność.
A to moje zdjęcie krowy:
http://postimage.org/image/bpwh1lkhh/
Moze mala rywalizacja na swiatlach :D:p??
Nie nabijaj się z emerytki.
Outsider
01-20-2012, 01:14
Spadam Trzymajcie sie Mordenki :D
Jak będę emerytem to też będę miał wypasione auto. Miałem ale sprzedałem, bo się rozbiło 206:( i teraz cienkusiem... po nauce wymiany uszczelki pod głowicą... teraz szukam coś na dojazdy dla biedaka:)
Outsider
01-20-2012, 01:28
Zbieraj w lipcu chce pogonic nissana :D
Ja ci dam Emeryta jestem w kwiecie wieku 23 lata :cool:
Zbieraj w lipcu chce pogonic nissana :D
Ja ci dam Emeryta jestem w kwiecie wieku 23 lata :cool:
hehe, Ty masz ale Ywonnes już nie... ..żart, szacunek dla doświadczonych, dojrzałych kobiet... ja już po trzydziestce i na emeryturę to w tym kraju raczej szybko nie zarobię przy umowach zlecenie i o dzieło...ech
Outsider
01-20-2012, 01:37
Bez zbednego OT trzymamy sie tematu :D
ile chcesz za nissana i czemu tak drogo?
Outsider
01-20-2012, 01:42
Nissan 26.600 do nego,A czemu tak drogo bo masz 2 str A4 przerobek ktore zostaly wprowadzone w zycie
SILNIK:
SR20DET, 1998 cm3, 4 cylindrowy, benzynowy, turbodoładowany.
- Zimniejsze świece NGK Platinium
- Turbina GT2871r wydechowy AR86 + przewody w oplocie
- Rozwiercona przepustnica
- Inne kółko przepustnicy
UKŁAD DOLOTOWY:
- Orurowanie dolotu 3" oraz 2.75"
- Duży FMIC umieszczony za zderzakiem
- Dolot Stożek->Turbo 3"
- Filtr Stożkowy Simota
- Bov Bailey
- Łapacz powietrza zamontowany w zderzaku
UKŁAD WYDECHOWY:
- Rurowy Kolektor wydechowy Apexi owinięty taśmą
- Down Pipe 3"
- 3" przelotowy układ wydechowy ze stali kwasoodpornej oparty na dwóch tłumikach
UKŁAD PALIWOWY:
- Pompa paliwa Walbro 255h
- Wtryski Nismo 555ccm
- Filtr paliwa z Nissan 300zx
ELEKTRONIKA:
- Solenoid N75 z Audi 1.8T
- Map sensor Motorola 2.5 barowy
- Przepływomierz powietrza 300zx z32 TT
- Ecumaster DET II który w połączeniu z solenodiem odraz map seonsorem steruje doładowaniem.
Auto wystrojone za pomocą Nistune Type 4
ZAWIESZENIE:
- Sprężyny Eibach pro -35mm pochodzące z modelu Z-edition
- Rozpórka przednich kielichów CUSCO
KOŁA:
- Aluminiowe felgi 8x18” Oz Ultraleggera Matt Graphite Silver
- Dystanse 5mm przód, 8mm tył
- Złote nakrętki D1 spec
OPONY:
- Przód- Toyo T1R 225/40
- Tył- Pirelli P0 Rosso 255/35
UKŁAD HAMULCOWY:
Przód- Komplet z nissana 350z:
- 4tłoczkowe aluminiowe zaciskiz BREMBO
- Tarcze hamulcowe Brembo 324mm (280mm stock)
- Klocki hamulcowe Mintex
WNĘTRZE:
- Słupek na wskaźniki we floku
- Wskaźnik doładowania Greddy (czarny) 60mm
- Wskaźnik EGT Greddy (czarny) 60mm
- Turbo timer HKS
- Przełącznik map doładowania
- Radio Pionier 2din ze sterowaniem w kierownicy
ZEWNĄTRZ:
- Spoiler Kouki na klapie bagażnika
- Przerobiony przedni zderzak
- Przyciemnione klosze lamp oraz postojówek
- Oklejone lampy
- Białe kierunki przednie Apex
- Białe kierunki boczne Apex
- Logo Silvia na masce
-Tylne zaciski hamulcowe pomalowane w złotym kolorze brembo
ŚWIATŁA:
Soczewkowe lampy + Ksenon 6000K
http://images38.fotosik.pl/1310/71d64f36a41ad7fdmed.jpg (http://www.fotosik.pl) http://images39.fotosik.pl/1266/23bbc23053502f2bmed.jpg (http://www.fotosik.pl) http://images41.fotosik.pl/1266/9eb0c1d3aa2ff590med.jpg (http://www.fotosik.pl) http://images43.fotosik.pl/1320/32929621ba1dd281med.jpg (http://www.fotosik.pl)
hehe, Ty masz ale Ywonnes już nie... ..żart, szacunek dla doświadczonych, dojrzałych kobiet... ja już po trzydziestce i na emeryturę to w tym kraju raczej szybko nie zarobię przy umowach zlecenie i o dzieło...ech
Nie mam co prawda 23 lat ale do emerytury mi daleko, śmieję się tylko, że 7 jeżdżę jak emerytka.
Sporo tego, naprawdę musisz to lubić żeby ładować kasę ja bym raczej swojej trójki tak nie wyposażyła. :p Zdjęcia przyzwoite.
Fajnie też , ze ma jasną skórkę w środku. Ogólnie lubię auta z jasnym wnętrzem. Z zewnątrz też wygląda całkiem nieźle, dobrze, że jednolicie pomalowany a nie w jakieś wzorki.
fajna gablota ale mnie sportowki przestaly juz krecic ale kupca znajdziesz bez problemu :)
Outsider
01-20-2012, 14:23
http://images40.fotosik.pl/1311/574dfb228d63a719m.jpg (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=574dfb228d63a719)
GTR, 370 Z? Nie znam się na Nissanach, modelach i ich wersjach.
Ja też nie ale poszukałam sobie. Takie auta to chyba rzadkość?
Outsider
01-20-2012, 18:47
GTR !!:D tzw moja choroba
Fakt- jakby się przyjrzeć to na grill'u widać znaczek. :P
Outsider
01-20-2012, 18:51
Jak bozia da kasiutke to moze w lipcu go sciagne tylko koloru szukam "Kosc Sloniowa":D
Outsider
01-24-2012, 00:23
Auto zostaje
Moc370 KM
Max. moment obrotowy500 Nm
Przysp. 0-100 km/h4.5 s
Weekendowe grzebanie przy aucie
- CP Pistons – kute tłoki
- CROWER – kute korbowody
- GARRETT GT2871R 0.86 A/R- turbo (z dużym prawdopodobieństwem będzie zmiana na td05)
- HKS 256 – wałek ssący
- HKS 264 – wałek wydechowy
- HKS – kółka rozrządu
- HKS – zawór upustowy
- SUPERTECH – tytanowe talerzyki i sprężynki
- ARP – śruby
- COMETIC HP – uszczelka pod głowicą
- SARD 550 – wtryskiwacze
- Odwrócony intercooler
Zawieszenie i przeniesienie napędu:
- SUSPENSION TECHNIQUES – stabilizatory
- EXEDY STAGE 2 CLUCH – sprzęgło + docisk
- EXEDY RACING FLYWHEEL – lekkie koło zamachowe
C.D.N na 4 biegu szuka trakcji
Ja wymieniłem wycieraczki i zatankowałem. Liczy się?
Ja wymieniłem wycieraczki i zatankowałem. Liczy się?
To ja jestem lepsza, wymieniłam świece zapłonowe, filtr powietrza i zmieniłam olej w silniku, na tankowanie nie wystarczyło, heheheh.
A ja z kolegą wymieniliśmy uszczelkę pod głowicą w cienkim:D
Outsider
01-24-2012, 12:48
To ja jestem lepsza, wymieniłam świece zapłonowe, filtr powietrza i zmieniłam olej w silniku, na tankowanie nie wystarczyło, heheheh.
A sama to wymienilas.??:-D
No co ty? Nie mam garażu z kanałem ani podnośnika ani narzędzi do wyjęcia świec jak również innych narzędzi. Sama to mogę jedynie filtr wymienić. A i jeszcze filtr oleju wymieniłam przy okazji tzn. mechanik wymienił. Ja tylko zapłaciłam za tą przyjemność.
Dobry mechanik to naprawdę skarb.
Spalona świeca żarowa, stopiony zaworek, stopiony tłok i blok do szlifowania takie są efekty pracy domorosłego "fachowca" zajmującego się naprawą wtryskiwaczy cr. To nie pierwsza awaria po włożeniu wtryskiwacza jednak wczesniej nikt się nie domyślił, ze zatarty silnik to efekt źle naprawionego wtryskiwacza. Koszty naprawy ok. 20 tysięcy łącznie z poprzednią awarią.
Sprawę skierujemy raczej do sądu bo takie coś to tylko się do tego kwalifikuje.
1grzesiu1
02-08-2012, 00:36
Dobry mechanik to naprawdę skarb.
Spalona świeca żarowa, stopiony zaworek, stopiony tłok i blok do szlifowania takie są efekty pracy domorosłego "fachowca" zajmującego się naprawą wtryskiwaczy cr. To nie pierwsza awaria po włożeniu wtryskiwacza jednak wczesniej nikt się nie domyślił, ze zatarty silnik to efekt źle naprawionego wtryskiwacza. Koszty naprawy ok. 20 tysięcy łącznie z poprzednią awarią.
Sprawę skierujemy raczej do sądu bo takie coś to tylko się do tego kwalifikuje.
he?? nie kumam ocb w tym watku :)
Obawiam się, że ciężko będzie dojść swoich praw, ale próbuj- życzę powodzenia. Swoją drogą: gdzie ty serwisujesz auto, że takie cyrki wychodzą? Nie wiesz, że mega zwielokrotnione ceny w firmowych serwisach to mit?
Obawiam się, że ciężko będzie dojść swoich praw, ale próbuj- życzę powodzenia. Swoją drogą: gdzie ty serwisujesz auto, że takie cyrki wychodzą? Nie wiesz, że mega zwielokrotnione ceny w firmowych serwisach to mit?
Wiem, że ciężko będzie, na razie mam umówione spotkanie z prawnikiem, wszystko zalezy od tego co mi powie, jakie są szanse, jeżeli niewielkie to dam spokój bo to są kolejne koszty ekspertyz biegłych, sprawy sądowej itp.
To nie jest do końca mit z tymi ceniami w aso, bo jak pojechaliśmy do autoryzowanego serwisu to panowie po podłączeniu i zdiagnozowaniu kazali nam wymieniać rzeczy niepotrzebne i to na oryginalne z 7 a prawda jest taka, że dużo części pasuje od 5 i to są te same części ale o połowę tańsze. Mój tż sam diagnozuje bo ma te programy ale mechanicznych uszkodzeń już nie jest w stanie wykryć sam.
Zaczęło się od zepsutego konwertera kórego oczywiście żaden ze "specjalistów" łącznie z tymi z serwisu nie mógł wykryć co to za usterka. Mówili o źle działających wtryskiwaczach, że to powoduje falowanie obrotów i dlatego zostały zrobione a że polecono nam dziada który je popsuł bo nie potrafił ich prawidłowo ustawić to dlatego silnik uległ uszkodzeniu bo jak wtryskiwacz lał to się wszystko w cylindrze paliło. No i teraz jest kolejny problem bo kolejny mechanik ten, który silnik naprawiał nie doszedł do wniosku, ze zatarcie spowodowane było przez wtryskiwacz tylko przez rozrząd który się rozkręcił podczas awarii. Wiesz, nikt nie pomyślał, ze to przez wyryski, jedynie mój brat sugerował, że to na pewno wtryskiwacze ale tż jak to tż, on wie lepiej więc wierzył koledze.
Odesłaliśmy wtryskiwacze do profesjonalnego zakładu, zapłacilismy 4 tysiące za naprawę (nowy 1,5 tys.x 8) i facet od razu mówi, a kto to robił te wtryski, nieudolnie poustawiane, ogólnie no lipa i tyle.
Problem w tym, że u nas nie ma dobrych specjalistów od takich samochodów w ogóle od diesli. Niby to nie jest jakieś tam super auto ale jest już bardziej skomplikowane.
Tż stwierdził, ze już nie pozwoli żadnemu szmaciarzowi dotykać się do auta, ma tutaj jednego znajomego mechanika, co prawda jako mechanik jest niezły ale diagnostyka u niego leży. I znalazł takiego wykładowcę z politechniki lubelskiej, właściwie to kolega tam kończy studia i mowił, ze jeden z wykładowców ma swój prywatny zakład i może tam się udać.
Na razie tż po raz kolejny zrobi te auto i się będziemy zastanawiać czy je sprzedawać czy już nam się nie opłaci.
Ten samochód był dobry tylko zepsute sprzęgło zostało źle zdiagnozowane, dlatego jestem wściekła, że takiej prostej rzeczy nie potrafili wykryć ani w aso ani nigdzie, dopiero tż odkrył ale co z tego jak już było za późno. To nieudolni mechanicy zepsuli nam samochód i narazili na wysokie koszty napraw. Trudno , żeby się na wszystkim znać, np panowie z aso proponowali nam wymianę maty kierowcy i pasażera za kilka tysięcy, no ręce opadają po prostu. Czego im komputer nie pokaże to dochodzą po wymianie wielu niepotrzebnych części. Nie wiem na ile by nas skasowano zanim panowie doszliby że obroty falują od sprzęgła, moze też na tyle samo ile do tej pory ponieślismy kosztów?
1. Stać cię na BMW- stać cię na naprawy, jeśli nie- kup opla.
2. Pierwsze słyszę o "nakazach" wymiany czegokolwiek.
3. ASO ma odpowiednie programy i oryginalne urządzenia do regulacji i strojenia podzespołów.
4. Najważniejsze: firmowe serwisy dają GWARANCJĘ!
Ostatnio wymieniałem turbinę i z miejsca pojechałem do przysalonowego serwisu audi. U mnie jest tak, że prawie każda (no prócz zawieszenia itp) część musi być, hmmm "zalogowana" w aucie, inaczej nie działa poprawnie co może prowadzić do dalszych uszkodzeń... Wiem, że garażowi cwaniacy tez potrafią to zrobić na laptopie ale nikt mi na to gwarancji nie da. Nieraz, nie dwa okazało się, że ten czy inny mechanik nie dość, że przycinał 100- 200% ceny części to jeszcze robociznę liczył jakby miał nerkę przy tej okazji oddać. W ostatecznym rozrachunku (często zdarza się, że w ASO robocizna jest wliczona w cenę zakupionej u nich części- przynajmniej tak jest w Audi) wychodzi nawet taniej, niż u jakiegoś chujka po łokcie upierdolonego w smarze. Powód jest prosty: w razie jakichkolwiek komplikacji odstawiasz auto, wzruszasz ramionami, zostawiasz kluczyk, wychodzisz i czekasz na telefon. Tym bardziej tak poważne naprawy, o których pisałaś, a grzebanie w silniku w szczególości- musi odbywać się w ASO! Nigdy nie zawiodłem się (wszystko przede mną) na serwisie audi, nigdy nie próbowali wyciągnąć kasy na chama, w związku z wyimaginowanymi usterkami, co najwyżej sugerowali: "kończy się panu amortyzator, napinacz łańcuszka zaczyna dzwonić itd. itp.. Zawsze czyściutko, żadnych uszkodzeń, żadnej lipy. Jeśli BMW tak dba o swojego klienta w serwisie to może czas na zmianę marki? Swoją drogą do dziwne, że serwis wyższego segmentu tak wali w chuja. Może serwisanci tej marki to takie same cwaniaczki jak jej nabywcy. ;P
Nie będę jak idiotka wymieniać po kolei częsci które w aso mi wykażą, skoro nie potrafili głupiego sprzęgła zdiagnozować, bo niestety, te ich programy tego nie pokazują. Te same programy to ja mam u siebie w kompie.
Stać mnie na naprawy ale nie stać mnie na to aby wyrzucać kasę na coś co zostało normalnie popsute przez czyjąś niewiedzę w tym panów z aso.
Ceny części do audi nie mają porównania do cen z bmw serii 7, a tak jak napisałam, większość jest taka sama jak w piątce tylko znacznie droższa. Po co mam przeplacać skoro mogę kupić taką samą część z 5 i to oryginalną?
Na jaką markę mam zmienic? Audi jeździłam i mi nie pasuje sposób prowadzenia tego auta a na mercedesa jeszcze jestem za młoda. Myśleliśmy nad lexusem ale też problem z diagnostyką i drogie części i koło się zamyka.
Poza tym ja nie narzekam na bmw, moja trójka dzięki bogu jeździ bez żadnych napraw, tylko na to że każdy jak zobaczy 7 to od razu albo kompletnie nie wie albo wali ceny z kosmosu. Uczciwości trochę i więcej zaangażowania bo ja mogę komuś zapłacić nawet wiecej ale zeby mi połowy samochodu nie wymieniał niepotrzebnie.
I powiem ci jeszcze coś, nie wiem czy w aso lepiej by złożono ten silnik a usterka która doprowadziła do uszkodzenia i tak by pozostała więc tylko kwestią czasu byłaby ponowna naprawa. Jedyny błąd jaki popełnił tż to to, ze po złożeniu mechanik mu mówił, ze wtryski są źle zrobione bo "cykały". Tż się tym nie przejął bo samochód jeździł a powinien.
Przykład, gościu kupił beemkę, miał problem z silnikiem i odstawił do aso. Tam mu oczywiście zrobiono i gościu pojechał, pod Wrocławiem samochód mu stanął i już dalej nie pojechał. Okazało się, ze się rozrząd posypał bo był źle ustawiony. Panowie z aso wszystkiego się wyparli, powiedzieli, ze to jego wina a że gosciu był łajza i nie wziął faktury (policzono mu to bez vatu) to mógł ich pocałować w tyłek. Jedynym wyjściem był zakup nowego czyli używanego silnika i wymiana na koszt własny.
Jak widać nikt mi nie zagwarantuje, że nawet kiedy naprawię samochód w aso to będzie on jeździł tak jak powinien.
No wiesz niema jakiejś złotej reguły na temat serwisów/ mechaników. Ja pisze tylko o swoich doświadczeniach i zdziwieniu po skonfrontowaniu ich z twoimi. A myśleliście o infiniti? A jeśli nie to może jakiś Jag? Co do twojego znajomego to sam jest sobie winien, mnie od małego uczono, że "jak się jest pizdą to będą cię ruchać- tak działa natura". Na szczęście nigdy nie miałem sytuacji tak poważnej, żeby musiała skończyć się w sądzie. Inną sprawą jest, że (nie wszyscy!) większość osób zajmujących się samochodami (mechanicy, pracownicy/ właściciele komisów/ kolesie od sprowadzania aut itd.) to cwaniaczki, leserzy i "paproki". Jeśli ktoś na forum jest w/w osobą lub ma odmienne zdanie i razi go moje- lojalnie uprzedzam- sram na to. :*
No wiesz niema jakiejś złotej reguły na temat serwisów/ mechaników. Ja pisze tylko o swoich doświadczeniach i zdziwieniu po skonfrontowaniu ich z twoimi. A myśleliście o infiniti? A jeśli nie to może jakiś Jag? Co do twojego znajomego to sam jest sobie winien, mnie od małego uczono, że "jak się jest pizdą to będą cię ruchać- tak działa natura". Na szczęście nigdy nie miałem sytuacji tak poważnej, żeby musiała skończyć się w sądzie. Inną sprawą jest, że (nie wszyscy!) większość osób zajmujących się samochodami (mechanicy, pracownicy/ właściciele komisów/ kolesie od sprowadzania aut itd.) to cwaniaczki, leserzy i "paproki". Jeśli ktoś na forum jest w/w osobą lub ma odmienne zdanie i razi go moje- lojalnie uprzedzam- sram na to. :*
Infiniti tż nie chce, tak samo jak mercedesa i audi, jeździł a8 i stwierdził że jest za mało miejsca dla niego. Terenówki też nie bo za mało komfortowa, wiesz najbardziej to by mu pasował rolls ale go nie stać o i tyle.
Masz rację odnośnie mechaników, dlatego napisałam, że dobry i uczciwy mechanik to połowa sukcesu. Ten co tż do niego jeździ jest w miarę uczciwy ale co z tego jak z diagnostyką ma problem i czasami mu się nie chce zastanawiać nad problemem.
Panowie z aso też się nie popisali bo zepsutego konwertera komputer nie pokazywał, w ogóle błędu skrzyni nie było. Cięzko wytłumaczyć komuś objawy jak nawet się nie przejedzie autem i nie zobaczy w czym problem.
Po rozmowie z prawnikiem nie mam dobrych wiadomości, oczywiście mogę napisać pozew i wnieść sprawę ale nie wiadomo czy wygram a kolejne koszty nie są mi w tej chwili potrzebne. Trudno, mamy nauczkę, a właściwie tż ma, bo chyba wyciągnął wnioski, żeby szmaciarzom auta nie dawać do naprawy.
Powered by: vBulletin Version 3.6.7