View Full Version : Heeeej:)
marcinjaworsky
08-19-2011, 11:21
Witam świeżą krew :)
Witam, witam:) Kilka słów o sobie? Jestem plastyczką, kocham mroczne klimaty muzyczne, ale największą miłością są tatuaże. Powoli braknie mi miejsca na ciele... Pomyślałam jednak, że skoro i tak w tym siedzę, to może warto podjąć trud żmudnej nauki tatuowania:) Sprzęt kupiłam korzystając z porad doświadczonych tatuażystów, pierwsze świnki za płoty:) I tak próbuję i próbuję, w międzyczasie rysując - jedynym sukcesem są póki co tatuaże moich projektów na ciałach innych. Wiem, że długa droga przede mną. Póki co, próbuję nie zrażać się popełnianymi błędami i iść w tym dalej:)
Ja tam chętnie obejrzałabym twoje tatuaże bo tutaj nieczęsto spotyka się mocno wydziarane babki.
Ooo, to muszę zrobić jakieś fotki samych tatuaży, bo ja ogólnie średnio się nimi chwalę - no tak mam, robię je dla siebie i tak jakoś noszę je bez pozerki:) A część z nich nie jest do pokazania - pierwszy zrobiłam sobie w 1998 roku, sporej wielkości tribal (taaa, każdy ma na sobie buraki, zwłaszcza popełnione w czasach, gdy w Polsce mało kto słyszał o tatuażach), którego teraz mozolnie przerabiam:) Ale np. róża od Iwony z warszawskiego BS jest ok:)
Ja chętnie zobaczę te, które masz na sobie i te, które wykonałaś. Podejrzewam, że nie tylko ja. :)
Ja nie robię tatuaży - jeszcze. Jedynie je projektuję, a wykonuje ktoś gdzieś tam w jakimś salonie. Nawet nie tyle projektuję, ale rysuję. A potem ktoś to gdzieś zobaczy i chce wykorzystać właśnie jako projekt tatuażu.
owieczka33
08-30-2011, 17:44
Anula pokaż swoje dziary, z tego co piszesz jesteś mała galerią sztuki i historii polskiego tatuażu, a to musi być fantastyczne :)
"I tak próbuję i próbuję" na czym próbujesz? Ktoś te buraki musi nosić, czy tylko próby "na sucho"?
"I tak próbuję i próbuję" na czym próbujesz? Ktoś te buraki musi nosić, czy tylko próby "na sucho"?
Na sucho to można zupkę chińską zjeść.
Moim skromnym zdaniem, uważam, że trzeba trochę skóry napsuć, żeby cokolwiek potrafić zrobić maszynką. T
No, a przy okazji witam autorkę tematu.
Świnka, świnka i jeszcze raz świnka. Zaprzyjaźniony rzeźnik donosi mi skórki i to na nich PRÓBUJĘ, PRÓBUJĘ i jeszcze raz PRÓBUJĘ:) To jeszcze raz - jestem plastyczką, więc rysuję. Rysuję, więc część rysunków ludzie wykorzystują jako swoje tatuaże - ale robi im je doświadczony tatuażysta. A ja sama jeszcze długo nie odważę się kogoś wytatuować, choć miałabym na kim. Przede mną samą "long hard road out of hell"... A co do buraków - noszę je na sobie, nie własnego autorstwa i zrobione pod koniec lat 90. No:)
Relaks. Czekamy na fotki.
Edi_88_88
09-01-2011, 23:41
To jak jak ja 98'rok pierwszy moj tatu....na sobie,uczylem sie na ludziach niestety :) ale dla pocieszenia to wszystko juz poprawilem :) swinek nie mialem,lecz chyba kazdy mi przyzna racje,ze to jednak co innego....
Edi_88_88
09-01-2011, 23:43
Ps. ale foty mile widziane jak Palkory zauwazyl ...:)
Powered by: vBulletin Version 3.6.7