View Full Version : Easytattoo
Przekopałem forum, jedyne co znalazłem na ten temat to: "świetna sprawa- nie paprze ubrań".
Ktoś używa/ używał tych specyfików (krem, żel do mycia), co do żelu nie mam wątpliwości ale KREM? Jak informacje ze strony dystrybutora mają się do rzeczywistości? Co z "nie kremem tylko maścią baranie", niema maści Easytattoo, krem da radę? Pierwszy tatuaż (lata lemu) smarowałem Alantanem plus- maścią, jednak jest to trochę uciążliwe, z tego co pamiętam- strasznie się "paprze", klei i brudzi ubrania- chciałbym tego uniknąć bo w pracy nie mogę odkryć ramion. Nie chcę zajebać sobie rękawów maścią i łazić z takimi posklejanymi, syfiastymi... Na pierwszy dzień (może na 2) po dziaraniu dostanę wolne ale co dalej? Niedługo zamierzam robić kower, zamawiać ten zestaw: http://easytattoo.pl/38,easytattoo,zestaw-do-tatuazu-krem-plus-zel.html
, czy lepiej kombinować coś z Alantanem i opatrunkami? Bo nawet za cenę czystych lumpów nie chcę zaszkodzić tatuażowi!
Krótko: działa ten szit?
Co do samego Easytatto to nic nie powiem, nie miałem w rękach.
Ale jeśli chodzi o krem. Artysta, u którego aktualnie dokańczam swój stary wzór powiedział, że "lepiej posmarować dodatkowe 2-3 razy niż się męczyć z maścią". Co prawda sam zdecydowałem się na maść, ale myślę że skoro ktoś ma ładne portfolio i jego studio pamiętam jeszcze z czasów gimnazjum to można mu wierzyć :P
PS: Jakbyś testował ten Easytatto, to daj znać jakie są efekty, może sam się na niego przerzucę? ;)
haretattoo
05-16-2011, 09:33
Bephanten jest lepszy od Alantanu bo między innymi nie paprze się tak mocno. Alantan od razu wypływa spod opatrunku bephanten nie.
Ja uzywalem Easytattoo. Moge smialo polecic tylko trzeba sie liczyc z tym ze trzeba go uzywac czesciej niz np. alantan. Szybciej sie wchlania. Mi takie opakowanie 50 ml wystarczalo na kazda sesje przy wielkosci tatuazu na prawie cale zebra. Czyli musialem zakupic takie trzy. Za to bardzo pomaga w swedzeniu, nie paprze ubran i z tego co zauwazylem chyba przyspiesza gojenie.
pajak914
05-20-2011, 21:37
Alantan od razu wypływa spod opatrunku bephanten nie.
Mam 3 dziary. Za każdym razem używałem Alantanu. Nic nigdy nie wypływało. Przestańcie przesadzać bo jeszcze ktoś gotów w takie rzeczy uwierzyć.
haretattoo
05-26-2011, 10:32
Mam 3 dziary. Za każdym razem używałem Alantanu. Nic nigdy nie wypływało. Przestańcie przesadzać bo jeszcze ktoś gotów w takie rzeczy uwierzyć.
Nie przesadzam tylko podaje fakty, używałem alantanu plus i bephantenu. Alantan od razu pod folią się paprze, bephanten jest bardziej gęsty i nie zamienia się pod folią w mazię. nie twierdzę że alantan jest zły tylko że się maże.
Ja tam akurat odniosłem odwrotne wrażenie, to alantan jest imo gęstszy ;) Jeśli chodzi o zamienianie się w maź to fakt, bepanthen trochę lepiej trzyma się przy skórze, ale nie miałem żadnych problemów z ich wypływaniem spod folii (może za dużo maści? ;) )
A teraz co do tematu:
Postanowiłem zrobić mały eksperyment i wnioski są jak najbardziej pozytywne. Krem jest bardzo wygodny w stosowaniu, zero paprania ubrań (a nawet jeśli, to po praniu bez śladu, bepanthen potrafił nie zejść po pierwszym praniu, alantanu nie sprawdzałem). Wydajność miło mnie zaskoczyła, doleczenie, a później pełne gojenie wzoru na całą rękę zużyło nieco ponad połowę 100ml opakowania, porównując to do bepanthenu koszty wychodzą praktycznie takie same. Opakowanie też jest wygodne, choć sprawdzenie poziomu specyfiku jest nieco problematyczne (najlepiej użyć latarki).
Jeśli chodzi o właściwości przeciwbólowe itp. to nie bardzo jestem w stanie cokolwiek powiedzieć, tym razem tatuaż goił mi się tym razem tak pięknie, że w zasadzie chyba i bez dodatkowych środków nic by się nie stało ;)
Poza tym żel do mycia:
Imo bardzo dobra rzecz, zdecydowanie przyjemniejszy od szarego mydła, podobny do mydła w płynie, ale bez różnych zapachów, barwników itp. ogólnie dobry produkt, imo wart tych 10zł, które dopłaca się kupując go razem z kremem, choć przy 15zł osobno już bym się zastanowił ;)
Zamówiłem zestaw, dam znać jak działa.
Znalazłem też, całkiem niedrogą maść: http://www.tattoostuff.pl/produkt.php?id=521
Na tej stronie, znajdziecie mnóstwo kosmetyków do pielęgnacji tatuaży. Dla tatuatorów, czy turbofanów dziar, pewnie to żadna nowość... Ja jednak, nie miałem pojęcia o liczbie specyfików, do tego przeznaczonych, które ponoć, w jakiś cudowny sposób, pomagają zachować intensywność kolorów.... Właściwie każda strona ze sprzętem, oferuje jakieś smarowidła.
Nasuwa się pytanie: dlaczego ciągle "Bephanten jest najlepszy"?
pajak914
05-27-2011, 16:14
Ja bym nie eksperymentował i tyle. Są pewniaki sprawdzone i używane przez 95% tatuowanych, więc po co kombinować? Ale to tylko moje zdanie. pzdr
owieczka33
05-28-2011, 16:54
PalKory, mmmm... maśc pomagająca zachowac kolor dziary na dłuzej- coś dla mnie. :)
No to atakuj owieczka, daj znać czy działa.
Jest tam też całkiem niegłupi zestaw, a w nim między innymi jakaś "szminka" z filtrem. Kto powiedział, że o dziarę niemożna dbać również po zagojeniu. Jeśli któraś z pań zdecyduje się na produkty tattoogo, prosimy o recenzje ;P
owieczka33
06-01-2011, 10:33
Tak sie napaliłam, ale jak zobaczyłam cene to mi mina zrzedła..... 30zeta, za sztyft wielkości mojej szminki!!!!! 13ml, ja to na moje lotosy zuzyje w kilka dni, bo maja one konkret powierzchnie....
Pozostane przy wypróbowanych kremch z filtrem. :)
http://www.tattoostuff.pl/produkt.php?id=526 a to? Ja tam nie wiem czy to dużo czy mało za tego typu specyfiki, ogólnie nie wiem ile kosztuje drogi a ile tani krem- jakikolwiek. ;P
owieczka33
06-09-2011, 12:05
Miszczu aleś mi znalazł! :)
No ta cena juz bardziej wygląda do ludzi.
Spoko. Wracając do tematu: własnie wypaprałem opakowanie kremu EasyTattoo. Wszystko ok, faktycznie nie brudzi ubrań tak bardzo jak maścieje, nie śmierdzi jak Alantan. Wydaje mi się, że to "trzymanie koloru" to też prawda, choć jeszcze nie do końca zregenerował mi się naskórek (widać to na przykładzie zamieszczonych przeze mnie fotek- oba były robione po upływie ok 10 dni od zabiegu Easy vs. Alantan . Opakowanie naprawdę daje radę: można dozować dokładnie tyle specyfiku ile potrzebujemy- nic się nie marnuje. W ramach badań naukowych ;P rozbebeszyłem je, nie jest skonstruowane na zasadzie zwykłej pompki z rurką, zamiast tego w środku jest "tłok" więc wyciśniemy ostatnie resztki. A teraz minusy: ten krem nie nadaje się dla osób "leniwych" lub mega zapracowanych- trzeba używać go częściej- szybciej wysycha. Na noc nie nadaje się wcale, no chyba, żeby założyć folię, albo napaprać go megagrubą warstwą- nie wiem- nie próbowałem. Za to przeżyłem chwile grozy, gdy wstając rano, tatuaż był suchy jak pieprz (bieganie po domu, dziewczęcy pisk, rwanie włosów i ogólna panika ;) )
Za to żel do mycia to prawdziwy El Kozakko! Świetnie usuwa pozostałości limfy, krwi oraz stosowanego smarowidła, nawet tłustych maści. Nie pieni się jak mydło i łatwo się spłukuje- bez dotykania dziary Nie podrażnia, nie uczula, działa antyseptycznie. Ten produkt polecam z czystym sumieniem, co do kremu sami decydujcie.
A teraz dystrybutorze tego szitu: gdzie do kurwy jest mój hajs za reklamę, E?
Jakie składniki zawiera ten krem?
owieczka33
06-09-2011, 14:15
No i jaja, dziś chciałam nabyć, a ktoś mi rabną sprzed nosa ostatnią.....:(
Nie wiem czy warto przeplacac za coś co z powodzeniem można zastąpić czymś innym, może tańszym i może wydajniejszym dlatego chciałam znać skład. Z tego co ustaliłam, ma witaminy a, c, d i pewnie coś tam jeszcze.
Skład: aqua, butyrospermum, parkii butter, paraffinum liquidum, oxidized corn oil, cera alba, glycerin, panthenol, polyglyceryl-3 methylglucose distearate, cetyl palmitate, glyceryl stearate, peg-100 stearate, polyacrylamide, xanthan gum, citric acid, dmdm hydantoin, c13-14 isoparaffin, prunus armeniacakernel oil, tetrasodium, edta, laureth-7, butylene glycol, calendula officinalis extract, iodopropynyl butylcarbamate.
Skład - opis szczegółowy:
BUTYROSPERMUM PARKII BUTER
masło drzewa Shea – jego aktywne składniki nadają mu właściwości fizjologicznych co ma nadzwyczajny wpływ na bliźnienie, nawilżanie i ochronę. Składnik ten jest odpowiedzialny również za uzyskanie lepszych kolorów tatuażu.
PARAFFINUM LIQUIDUM
łagodzący i ochronny olej mineralny
UTLENIONY OLEJ KUKURYDZIANY
Hiper-utleniony olej kukurydziany, który zapewnia wyśmienite właściwości anty zapaleniowe, łagodzi swędzenie, usprawnia przepływ mikro krążenia i odnowę komórek jednocześnie regulując czas bliźnienia. Utleniony olej kukurydziany jest coraz częściej w produkcji kremów dla dzieci.
PANTHENOL
posiada witaminę B5, ma silne właściwości gojące w uszkodzeniach skóry i błon śluzowych. Działa silnie stymulując wzrost i odnowę komórek zwłaszcza w naskórku i skórze właściwej
PRUNUS ARMENIACA KERNEL OIL
olej z orzecha moreli posiadający zdolności do odżywiania powierzchniowych warstw skóry
CALENDULA OFFICINALIS EXTRACT
calendula olej używany aby łagodzić swędzenie i pewne dermatologiczne infekcje. Calendula ma wysoce zmiękczający wpływ na skórę i jest często używana w kosmetykach pielęgnacyjnych dla dzieci.
Co do tego sprayu ciężko znaleźć skład...
Masło shea jest skladnikiem wielu kremów pielęgnujących. Odnośnie reszty to pewnie coś o podobnym składzie by się znalazło.
Wiele preparatów ma taki sam lub podobny skład ale ich ceny znacznie się różnią w zależności od producenta.
Pytasz- odpowiadam. Tobie- kobiecie, prawdopodobnie chce się rozkminiać, jakie składniki ma dane smarowidło. Mnie to szczerze pierdoli, ważne, żeby działało, puki co- działa, może tam być nawet azbest... Swoją drogą: myślałem, że spodobają ci się te kosmetyki, tyle piszesz o powierzchowności, dbaniu o nią...
Ależ ja nie napisałam, ze mi się nie podobają po prostu powiem tak, używałam wielu kremów w tym z górnej półki za które płaciłam nawet 300 zł i mogę stwierdzić, ze taki krem niczym nie rózni się od tego za 60 zeta jeżeli chodzi o działanie a przepłacanie za kosmetyk który mozna kupić taniej nie jest chyba rozsądne. Być może taki krem za tysiąc, dwa tysiace to już działa, mnie na to nie stac więc nie wypróbuję a do tych nieco droższych się zniechęciłam kompletnie.
Być może kremy do pielęgnacji tatuaży są dobre, mnie wystarcza mój krem do ciała za 20 zł i krem z filtrem jak wychodzę na słońce.
Fair enough. Ale idźmy tym tropem: jeśli coś ma spełniać konkretną funkcję, jest do tego przeznaczone, to jakoś ciężko mi uwierzyć, że niczym nie różni się od podobnych produktów, spełniających z założenia inną funkcję. Wiesz, Range Roverem da się zaorać pole, ale traktorem chyba będzie lepiej... ;)
aquacuba
09-16-2011, 22:58
PalKory też się zastanawiam nad tym zestawem i chyba go zakupię. Dzięki za informację o tym że maść przez nie nadaje się przez całą noc. Na noc dobrym rozwiązaniem będzie chyba Alantan ?
Mam 3 dziary. Za każdym razem używałem Alantanu. Nic nigdy nie wypływało. Przestańcie przesadzać bo jeszcze ktoś gotów w takie rzeczy uwierzyć.
A ja mam 12 ( plus covery ) i próbowałem różnych środków z czego alantan jest moim zdaniem najlepszym. Jeśli smarujemy odpowiednią warstwę to wcale nie brudzi ubrań.
I jak dla mnie to alantan ma taką konsystencję że nie ma potrzeby stosowania folii a nawet nie jest to wskazane. Wystarczy co jakiś czas umyć mydłem antybakteryjnym bądź przemyć octeniseptem i znów nasmarować.
Zgadzam się, nie ma co przesadzać i najlepiej używać starych sprawdzonych środków.
To po alantanie zawsze miałem najcieńsze strupki i najszybciej się goiło.
Jedyna rzecz dla której spróbowałbym easytattoo to swędzenie ale to po maści jak zejdą strupy bo wtedy mnie najbardziej swędzi.
Fair enough. Ale idźmy tym tropem: jeśli coś ma spełniać konkretną funkcję, jest do tego przeznaczone, to jakoś ciężko mi uwierzyć, że niczym nie różni się od podobnych produktów, spełniających z założenia inną funkcję. Wiesz, Range Roverem da się zaorać pole, ale traktorem chyba będzie lepiej... ;)
Tak to bywa jak się wierzy reklamie. I dzięki temu ktoś zarabia na naiwnych konsumentach wciskając im, ze dany produkt jest lepszy ale przy okazji droższy.
Oczywiście wszystko to co sugeruje producent może być prawdą ale też może się okazać, że oprócz ceny i opakowania dany produkt spełnia taką samą funkcję jak jego tańszy odpowiednik, więc po co przepłacać?
Range Rover i ciągnik to jednak dwa różne światy, przeznaczone zupełnie do innych celów inaczej niż w przypadku maści gojących, których działanie jest jasno określone.
Odnośnie alantanu, to u mnie się to nie sprawdziło i dlatego nie polecam ale inni niech próbują, w końcu jest to produkt mający równiez określone zastosowanie.
A co u Ciebie było nie tak że Ci nie podszedł?
Może jestem naiwny, jakoś mi to specjalnie nie przeszkadza- dupsko nadal całe. Jak pisałem wyżej: żel do mycia- super sprawa. Krem raczej na dzień, nocą alantan plus maść- u mnie się sprawdziło. Jeśli będziesz czuć się niekomfortowo (zbyt szybkie wysychanie) w pierwszych dniach od zabiegu, wówczas lepiej stosować maść również za dnia, po 2-3 dobach wrócić do kremu. Możesz też całkowicie zrezygnować z kremu i zamówić sam żel- opłaca się...
Powered by: vBulletin Version 3.6.7