PDA

View Full Version : bezpieczne tatuowanie


Lady M
11-01-2009, 20:40
Witam,
Zastanawiam sie nad zrobieniem sobie tatuazu. Jednym z powodow ktory mnie przed tym powstrzymuje jest strach przed zarazeniem sie jakas choroba podczas tatuowania.

Przegladam od pewnego czasu to forum i wiem juz o tym ze igly i tuby(choc nie wiem co to sa tuby) muszą być zapakowane, jednorazowe. Warunki maja byc sterylne i czytalam tez cos o owijaniu fotela folia...

Prosze napiszcie mi czy robiac tatuaz w salonie istnieje szansa zarazenia sie czyms? Na co trzeba zwracac uwage aby byc pewnym ze jest sie bezpiecznym?

Pinhead
11-01-2009, 20:45
Szansa zawsze jest. Ale to jak wygranie w lotka:)

YvonneS
11-01-2009, 21:00
Już kiedyś było na ten temat i gdyby każdy salon "zarażał" hiv czy hcv to nie miałyby one racji bytu. Raczej nie słyszy się o przypadkach wyjścia z salonu z niespodzianką w postaci wirusa chociaz nie można w 100% zaprzeczyć, że nie istnieje możliwość zarażenia. Podobnie jest w szpitalach, gdzie podczas zabiegu można coś załapać jednak takie przypadki są rzadkie.

1grzesiu1
11-02-2009, 04:28
Podobnie jest w szpitalach, gdzie podczas zabiegu można coś załapać jednak takie przypadki są rzadkie.

podobnie jest w agencjach towarzyskich ... :)

zgniłek
11-02-2009, 07:25
Bardziej niż hiv obawiał bym się hcv, ale używanie sterylnych jednorazówek woreczków, folii, odkarzaczy itp itd minimalizuje to ryzyko

YvonneS
11-02-2009, 09:50
podobnie jest w agencjach towarzyskich ... :)


Eeee, tam to chyba prawdopodobieństwo zarażenia się jest całkiem duze...

suchyeu
11-02-2009, 11:08
nalezy zwrocic uwage na cale studio a nie tylko na igly i narzedzia, zwroc tez uwage czy np jak robicie przerwe i np chcecie zapalic to czy sciaga rekawiczki i potem myje rece zmienia na nowe, pamietam ze byl gdzies temat o czystosci w studio i na co nalezy zwracac uwage poszperaj troche w archiwum to znajdziesz a wiem ze nie bylo to az tak dawno

YvonneS
11-02-2009, 11:18
Ludzie, nie przesadzajmy z tą higieną bo niedługo salony będą przypominały sale operacyjne. Sądzę, że sterylne narzędzia w zupełności wystarczą aby nie "załapać" niespodzianki w postaci jakiegoś wirusa.

suchyeu
11-02-2009, 16:08
no ja szczerze mowiac to nie chcialbym byc tatuowanym w brudnym studio

miśka2009
11-02-2009, 16:46
Ja osobiście wolę sterylne warunki w salonie tatuażu... nie twierdze że ma być tak jak na sali operacyjnej... ale czysto wokół... przyjemnie i człowiek musi czuć sie na luzie... nie denerwować się jeszcze innymi rzeczami... (mówię oczywiście o swoim przeżyciu tego "pierwszego razu" :)) sterylne narzędzia i sprzęty, wszystko wokół miejsca pracy tatuażysty powinno być sterylne oczywiście sam musi dbać też o higiene osobistą i zgodzę się tutaj z suchyeu: jak robicie przerwe i np chcecie zapalic to czy sciaga rekawiczki i potem myje rece zmienia na nowe. Podstawa :D ... ale to moje zdanie niektórzy wolą sterylność przy takich okazjach inni inną atmosferę... wszystko zależy od gustu...

suchyeu
11-02-2009, 18:42
juz nie tyle chodzi o gusta bo o nich sie nie dyskutuje, tylko o bezpieczenstwo samego tatuazysty i tatuowanego, sa sytuacje ktorych trzeba bezwzglednie unikac, czasem ludzie ktorzy robia dziary w domu potrafia sie bardziej zabezpieczyc i zadbac o to niz taki koles co robi dziary w studio, sam bylem tatuowany raz u mnie w domu bo koles przylecial z anglii na kilka tyg i mial caly sprzet ze soba i wszystko bylo na najwyzszym poziomie, tak wiec na sterylnosc i bezpieczenstwo nie moglem narzekac, koles podchodzi do tego bardzo profesjonalnie. i moim zdaniem to nie ma zadnej roznicy czy jest to studio czy u kogos w domu tylko glownie chodzi o dbalosc tatuazysty na takie sprawy

miśka2009
11-02-2009, 18:48
ale ja tu wlasnie napisalam (moze nie zrozumiale) ze nie chodzi o studio ale o miejsce pracy, o jego przygotowanie zeby nikomu nic sie nie stalo :D o to mi chodzilo...

YvonneS
11-02-2009, 21:54
Ja osobiście wolę sterylne warunki w salonie tatuażu... nie twierdze że ma być tak jak na sali operacyjnej... ale czysto wokół... przyjemnie i człowiek musi czuć sie na luzie... nie denerwować się jeszcze innymi rzeczami... (mówię oczywiście o swoim przeżyciu tego "pierwszego razu" :)) sterylne narzędzia i sprzęty, wszystko wokół miejsca pracy tatuażysty powinno być sterylne oczywiście sam musi dbać też o higiene osobistą i zgodzę się tutaj z suchyeu: jak robicie przerwe i np chcecie zapalic to czy sciaga rekawiczki i potem myje rece zmienia na nowe. Podstawa :D ... ale to moje zdanie niektórzy wolą sterylność przy takich okazjach inni inną atmosferę... wszystko zależy od gustu...

Bueheheh, sorki ale to chyba oczywiste. Zasyfiony salon zostałby szybko zamknięty przez sanepid ale wy tutaj chyba przeginacie z tą sterylnością nie mając nawet o niej pojęcia. Czy uważacie, ze jak jest czysto to nie ma bakterii? Buehehehe. Nie no z kim ja rozmawiam. Moze zanim traficie do salonu weźcie ze sobą inspektora z sanepidu żeby zbadał czy aby jakieś wirusy w kątach nie siedzą bo może jeszcze przeskoczą i zarażą?

miśka2009
11-02-2009, 22:44
Bueheheh, sorki ale to chyba oczywiste. Zasyfiony salon zostałby szybko zamknięty przez sanepid ale wy tutaj chyba przeginacie z tą sterylnością nie mając nawet o niej pojęcia. Czy uważacie, ze jak jest czysto to nie ma bakterii? Buehehehe. Nie no z kim ja rozmawiam. Moze zanim traficie do salonu weźcie ze sobą inspektora z sanepidu żeby zbadał czy aby jakieś wirusy w kątach nie siedzą bo może jeszcze przeskoczą i zarażą?

Ze sterylnościa mam kontakt na codzień - taki sobie zawód wybrałam i nie musisz tego komentować... osoba popadającą w skrajności to chyba jesteś ty skoro twierdzisz że mówimy o zasyfionym salonie i o bakteriach w kątach bądź fruwających w powietrzu... mówimy tu o podstawowych czynnikach zachowania pożądku i dbania o zdrowie... swoje jak i klienta... nie ważne czy to salon czy warunki domowe... osoba tatuująca powinna zadbać najpierw o swoje zdrowie i bezpieczeństwo... potem o klienta... stosując odpowiednio dobrane materiały ale wydaje mi się że chyba to wiesz i nie trzeba tego uświadamiać w końcu każdy kiedyś sobie coś zrobił... nieprawdaż :) a ten wątek powstał po to by każdy zwrócił na ważne detale uwage już zapisując się na "spotkanie"... a nie na osądzaniu innych że mają inne zdanie... po to jest forum by móc wypowiedzieć swoje zdanie... jeżeli się nie zgadzasz to poprostu napisz dlaczego nie zgadzasz się z tym co pisze a nie wyśmiewaj się jeżeli nie rozumiesz o czym pisze...

Pozdrawiam :)

YvonneS
11-02-2009, 23:30
Ze sterylnościa mam kontakt na codzień - taki sobie zawód wybrałam i nie musisz tego komentować... osoba popadającą w skrajności to chyba jesteś ty skoro twierdzisz że mówimy o zasyfionym salonie i o bakteriach w kątach bądź fruwających w powietrzu... mówimy tu o podstawowych czynnikach zachowania pożądku i dbania o zdrowie... swoje jak i klienta... nie ważne czy to salon czy warunki domowe... osoba tatuująca powinna zadbać najpierw o swoje zdrowie i bezpieczeństwo... potem o klienta... stosując odpowiednio dobrane materiały ale wydaje mi się że chyba to wiesz i nie trzeba tego uświadamiać w końcu każdy kiedyś sobie coś zrobił... nieprawdaż :) a ten wątek powstał po to by każdy zwrócił na ważne detale uwage już zapisując się na "spotkanie"... a nie na osądzaniu innych że mają inne zdanie... po to jest forum by móc wypowiedzieć swoje zdanie... jeżeli się nie zgadzasz to poprostu napisz dlaczego nie zgadzasz się z tym co pisze a nie wyśmiewaj się jeżeli nie rozumiesz o czym pisze...

Pozdrawiam :)


Wiesz czego nie rozumiem - przesady i to w każdym wypadku.

Jeżeli jesteś fachowcem to pozostawiam tobie kwestie związane z higieną i sterylnością w salonach tatuażu. Ciekawe czy przed swoją wizytą w salonie zlecałaś badania czy aby warunki nie urągają zasadom higieny a tatuażysta (a nie tatuator) ma wszelkie aktualne dokumenty uprawniające do wykonywania tak poważnego zawodu?
Może warto skorzystać z twojego doświadczenia?;)

miśka2009
11-03-2009, 07:15
Przecież cały czas piszę o tym że to nie mają być warunki sterylne jakie panują w szpitalu ale ma być poprostu CZYSTO... ale chyba nie dociera... koniec tematu z mojej strony... dowidzenia

zgniłek
11-03-2009, 07:37
Czyli co, bonie nadążam - jak pająki chodzą pomiędzy farbą a bakterie kanapki wynoszą to tam nie robić:D:D:D

miśka2009
11-03-2009, 07:59
Czyli co, bonie nadążam - jak pająki chodzą pomiędzy farbą a bakterie kanapki wynoszą to tam nie robić:D:D:D

Nie to zostać i poczęstować się od bakterii kanapką :D heheheh a pająki poprosić o pomieszanie kolorów w końcu mają więcej kończyn... śmieszne że w sprawie czystości są aż tak zdania zróżnicowane... ma być poprostu czysto... a i YvonneS powiem że tatuator (sprawdź słownik języka polskiego potem komentuj) który prowadzi salon musi mieć wszystkie niezbędne dokumenty i uprawnienia do wykonywania zawodu tatuatora... JEŻELI PROWADZI LEGALNY ZAKŁAD... żeby nie było niedomówień że wszyscy... to była moja wypowiedź i moje zdanie... a każdy i tak zrobi wg własnego uznania... nie narzucam nikomu nic... na szczęście mamy tak duży wybór salonów tatuażu że każdy znajdzie dla siebie odpowiedni...

zgniłek
11-03-2009, 08:23
Tak czy inaczej studio powinno być podzielone na dwie części: poczekalnię i gabinet zabiegowy oraz posiadać ubikację ( na wszelki wypadek jak by się tatuatorowi zrobiło słabo na widok krwi i musiał zwymiotować:D:D) i po sprawie

miśka2009
11-03-2009, 08:32
hahahahaha :D

suchyeu
11-03-2009, 09:36
widze wywiazala sie ostra dyskusja :) kazdy broni swojego i caly czas jest to samo. widocznie kazdy swoje bezpieczenstwo postrzega inaczej

YvonneS
11-03-2009, 09:45
Nie to zostać i poczęstować się od bakterii kanapką :D heheheh a pająki poprosić o pomieszanie kolorów w końcu mają więcej kończyn... śmieszne że w sprawie czystości są aż tak zdania zróżnicowane... ma być poprostu czysto... a i YvonneS powiem że tatuator (sprawdź słownik języka polskiego potem komentuj) który prowadzi salon musi mieć wszystkie niezbędne dokumenty i uprawnienia do wykonywania zawodu tatuatora... JEŻELI PROWADZI LEGALNY ZAKŁAD... żeby nie było niedomówień że wszyscy... to była moja wypowiedź i moje zdanie... a każdy i tak zrobi wg własnego uznania... nie narzucam nikomu nic... na szczęście mamy tak duży wybór salonów tatuażu że każdy znajdzie dla siebie odpowiedni...



Tatuażysta, tauazyście, tatuażystę itd

Nie musisz tutaj nikogo uświadamiać co jest potrzebne aby prowadzić tego typu firmę usługową.

To chyba ty nie zrozumiałaś do końca aluzji ale tak to bywa.

Pozwól, że ci wytłumaczę, otóż, nie spotkałam jeszcze salonu w którym byłoby w widoczny sposób brudno, taki punkt z miejsca mogłby zostać zamknięty a jego własciciel ukarany.
Natomiast przesadą wydaje mi się (i to jest tylko moje zdanie ;) że to o czym piszecie, ta wrecz szpitalna sterylność (co zresztą bywa przyczyną problemów, prawda?). Najważniejsze aby sprzęt był odpowiednio zdezynfekowany a igły wysterylizowane lub jednorazowe, bo przez to tylko istnieje mozliwość złapania jakiegoś wirusa.
Nie spotkałam sie z przypadkami zarażenia nawet u takich osób które wykonywały sobie tatuaż w warunkach domowych.
I co jest najwazniejsze, często salony tatuazu nie wyglądają może pięknie ale pracują tam uzdolnieni artyści robiący świetne tatuaże więc raczej nie należy kierować się kryteriami wyglądu studia i PRZESADNEJ czystości a umiejętnościami tatuażysty.

suchyeu
11-03-2009, 09:59
co do sporu o pisanie czy tatuator, tatuazysta to oba okreslenia sa poprawne to pierwsze zostalo zaporzyczone tak jak inne slowa w naszym jezyku.

a wracajac do tematu o to cale bezpieczenstwo to obie panie maja racje :) moim zdaniem temat bezpieczenstwa i sterylnosci w zakladzie to juz indywidualna sprawa, kazdy ma swoje jakies tam oczekiwania. wszystko zalozmy jest sterylne igly dzioby maszynka odpowiednio zabezpieczona a tatuazysta robi przerwe nie zdejmuje rekawiczek a potem swierzego tatuazu dotyka brudnymi rekawiczkami ktore maja kontakt z krwia i zakazenie jest mozliwe

miśka2009
11-03-2009, 10:12
Tatuażysta, tauazyście, tatuażystę itd

Nie musisz tutaj nikogo uświadamiać co jest potrzebne aby prowadzić tego typu firmę usługową.

To chyba ty nie zrozumiałaś do końca aluzji ale tak to bywa.

Pozwól, że ci wytłumaczę, otóż, nie spotkałam jeszcze salonu w którym byłoby w widoczny sposób brudno, taki punkt z miejsca mogłby zostać zamknięty a jego własciciel ukarany.
Natomiast przesadą wydaje mi się (i to jest tylko moje zdanie ;) że to o czym piszecie, ta wrecz szpitalna sterylność (co zresztą bywa przyczyną problemów, prawda?). Najważniejsze aby sprzęt był odpowiednio zdezynfekowany a igły wysterylizowane lub jednorazowe, bo przez to tylko istnieje mozliwość złapania jakiegoś wirusa.
Nie spotkałam sie z przypadkami zarażenia nawet u takich osób które wykonywały sobie tatuaż w warunkach domowych.
I co jest najwazniejsze, często salony tatuazu nie wyglądają może pięknie ale pracują tam uzdolnieni artyści robiący świetne tatuaże więc raczej nie należy kierować się kryteriami wyglądu studia i PRZESADNEJ czystości a umiejętnościami tatuażysty.

Po pierwsze...Nie uświadamiam nikogo jak prowadzić działalność i jakie warunki trzeba spełniać odpowiedziałam na twoje cytuje: ...a tatuażysta ma wszelkie aktualne dokumenty uprawniające do wykonywania tak poważnego zawodu?...

Po drugie... Nie mowa jest tutaj o jakiś makabrycznych warunkach, brudach itp. (ty chyba rozumiesz tylko skrajności)...

Po trzecie... Nic nie mówiłam o tym że w warunkach domowych nie można wykonywać tatuaży bo można się zakazić...

I też jestem zdania że sterylne i zdezynfekowane powinny być narzędzia, igły, sprzęt. Oraz CZYSTE miejsce gdzie wykonuje się tatuaż, jednorazowe rękawiczki, leżanka, fotel, krzesło itp....

Nie dyskutuje tutaj o wyglądzie salonów ponieważ każdy dekoruje i urządza według swojego stylu i gustu... i co najważniejsze umiejętności tatuażystów!!!!!!

Każdy szanujący się tatuażysta dba o to by sam był bezpieczny wykonując tatuaż klientowi no i oczywiście by klient był bezpieczny... bo przecież nie wiadomo czy osoba przychodząca do salonu, domu czy innego pomieszczenia :) nie jest już czymś zarażona a czasami jest tak że klient nawet o tym nie wie...

Zakończmy tę dyskusje YvonneS bo ty masz swoją racje ja mam swoją a i tak każdy zrobi co będzie chciał...
Każda z nas postrzega innaczej i dobrze bo jakbyśmy wszyscy byli tacy sami to nikt by się od drugiego nie różnił :)...

Miłego dzionka życzę... Lecę popracować troche heheh w końcu kiedyś trzeba...

YvonneS
11-03-2009, 10:14
Słyszałeś o przypadku zarażenia się HCV lub AIDS w salonie tatuażu?

Mam nadzieję, ze w pracy jesteś bardziej fachowa niż tutaj. Bo chyba nie za bardzo wychodzi ci rozumienie tego co ktoś ma do powiedzenia.

miśka2009
11-03-2009, 10:14
co do sporu o pisanie czy tatuator, tatuazysta to oba okreslenia sa poprawne to pierwsze zostalo zaporzyczone tak jak inne slowa w naszym jezyku.

a wracajac do tematu o to cale bezpieczenstwo to obie panie maja racje :) moim zdaniem temat bezpieczenstwa i sterylnosci w zakladzie to juz indywidualna sprawa, kazdy ma swoje jakies tam oczekiwania. wszystko zalozmy jest sterylne igly dzioby maszynka odpowiednio zabezpieczona a tatuazysta robi przerwe nie zdejmuje rekawiczek a potem swierzego tatuazu dotyka brudnymi rekawiczkami ktore maja kontakt z krwia i zakazenie jest mozliwe

Dziękuje, wreszcie mnie ktoś zrozumiał o co mi chodzi... chyba :D bo już sama zaczynam się w tym wszystkim gubić...

Pozdrowionka

miśka2009
11-03-2009, 10:17
Słyszałeś o przypadku zarażenia się HCV lub AIDS w salonie tatuażu?

Przecież my nikogo nie osądzamy... tylko piszemy swoje zdanie na temat tego jak powinno być wg naszych oczekiwań... i co może się zdażyć gdy nie będzie się uważało...

Ale mówie za siebie tylko... :)

YvonneS
11-03-2009, 10:18
Przecież my nikogo nie osądzamy... tylko piszemy swoje zdanie na temat tego jak powinno być wg naszych oczekiwań... i co może się zdażyć gdy nie będzie się uważało...

Ale mówie za siebie tylko... :)

Pytanie nie było skierowane do ciebie.
Chodzi mi o wypowiedzi ludzi zajmujących się tatuażem lub tatuujących się już jakis czas a nie o osoby które z tatuażem mają do czynienia od niedawna.

miśka2009
11-03-2009, 10:21
uuu przepraszam... że urażam... ale pomyśl o co tyle szumu i tak nikt z nas zdania swojego nie zmieni... a atakowanie i narzucanie innym swojego nie pomoże :D

YvonneS
11-03-2009, 10:23
uuu przepraszam... że urażam... ale pomyśl o co tyle szumu i tak nikt z nas zdania swojego nie zmieni... a atakowanie i narzucanie innym swojego nie pomoże :D

Nikogo nie atakuję, skąd te przypuszczenia, :rolleyes: po prostu pytam czy ktoś z was spotkał się z przypadkiem zachorowania na wirusowe zapalenie wątroby typu C lub zaraził wirusem hiv mające związek z wizytą w salonie i wykonaniem tatuażu?
Uwierz mi, nie tak łatwo mnie urazić.

miśka2009
11-03-2009, 10:30
ja nie słyszałam ale czytałam i wykłady miałam na ten temat na seminariach :D oczywiście na temat zarażania sie wirusami o których jest mowa :D ale wystarczy net'a przejrzeć że pojawiły się takie pojedyńcze przypadki... ale lepiej do tego nie doprowadzać dlatego nie słyszy się dość często o tym że ktoś się zaraził...
nie tylko u tatuażysty można się zarazić u dentysty, kosmetyczki, fryzjera itp...

No nie popracuje widze :D szczerze wolę tutaj dyskutować niż pracować... :D

YvonneS
11-03-2009, 10:34
Poproszę o jakieś opracowania lub linki na ten temat. Zawsze warto się z tym zapoznać.
Kosmetyczki, zakłady fryzjerskie czy stomatologiczne nas nie interesują.

miśka2009
11-03-2009, 10:43
no ja akurat miałam seminaria co zrobić żeby nie doszło do zakażeń... a o tym wystarczy w google wpisać, wszędzie to samo pisza przeważnie a na wykładach wiadomo temat jest rozciągany... ale napisz mi wiadomością swój mail to ci poprzesyłam różne artykuły jeżeli naprawde cie to interesuje :) a mam tego maaaasssseee...

YvonneS
11-03-2009, 10:45
Napisz na pw. Chętnie poczytam.

Z tego co widzialam w wyszukiwarce są to głównie wzmianki o mozliwości zarazenia się wirusami w salonach usługowych lub wiadomości z for. Chodzi mi raczej o statystyki, jak to się kształtuje na przestrzeni lat i do zakażeń jakimi wirusami dochodzi najczęściej.

miśka2009
11-03-2009, 10:58
Aż takim specem to ja nie jestem :D ale mogę poszukać :) będe miała myśle na jutro...
napisz co dokładnie byś chciała wiedzieć oprócz statystyk... mam rozumieć że chodzi ci tylko o salony tatuażu w polsce... mam nadzieje że znajde :) a przynajmniej postaram się...
Teraz znikam... pracować dalej...

YvonneS
11-03-2009, 11:04
Niekoniecznie, chociaż bardziej interesują mnie zagadnienia dotyczące zarażeń wirusami w naszych, rodzimych salonach a statystyki dlatego ża najłatwiej zobaczyć jak i czy sytuacja ulega zmianie na przestrzeni lat. I oczywiście do zakażeń jakemi wirusami dochodzi najczęściej.

Pinhead
11-03-2009, 11:52
Kto mi odpowie na moje pytanie?
Bylem dzisiaj oddac krew bo juz jakis czas nalogowo to robie, a od soboty musze zrobic pol roczna przerwe w zwiazku z nowym nabytkiem:) No i sie pytam pani doktor czemu? A ona mi mowi ze kazde naruszenie ciaglosci skory powoduje ze trzeba sobie zrobic 6 miesiecy wolnego. Pokazalem wiec jej reke gdzie mam skaleczenie i pytam sie czy w dalszym ciagu moge oddawac. Odpowiedziala mi ze jak chce sie klocic to prosze zadzwonic do centrali do Krakowa:) Wiec o ch... chodzi? Za kazdym razem przed oddaniem krwi krew jest badana.

YvonneS
11-03-2009, 12:00
KTO MOŻE ODDAĆ KREW:
• osoby od 18 do 65 roku życia, które ważą, co najmniej 50 kilogramów;
• osoby, u których w ciągu ostatnich 6 miesięcy nie wykonano tatuażu, przekłucia uszu lub innych części ciała;
• osoby, które w ciągu ostatnich 6 miesięcy nie miały wykonanych diagnostycznych badań i zabiegów endoskopowych (gastroskopii, panendoskopii, artroskopii, laparoskopii);
• osoby, które w ciągu ostatnich 6 miesięcy nie były leczone krwią lub jej składnikami.

OSOBY DOROSŁE MOGĄ ODDAĆ KREW PO OKRESIE:
• 6 miesięcy po dużych zabiegach chirurgicznych;
• 2 tygodni po przebyciu grypy lub infekcji z gorączką powyżej 38 °C;
• 2 tygodni po zakończeniu leczenia antybiotykami;
• 7 dni po wykonaniu małego zabiegu chirurgicznego (np. usunięcie zęba);
• 48 godzin po szczepieniu przeciwko grypie i żółtaczce oraz anatoksyną przeciwtężcową;
• 3 dni po zakończeniu miesiączki;
• 6 miesięcy po porodzie lub zakończeniu ciąży;

Takie rzeczy powienieneś wiedzieć jeżeli jesteś krwiodawcą od jakiegoś czasu.

suchyeu
11-03-2009, 12:03
YvonneS ja o takich zarazeniach nie slyszalem a to znaczy ze tatuazysci uwazaja albo nikt o tym nie mowi, moje wypowiedzi maja glowne na celu pokazanie ze kazdy inaczej postrzega slowo BEZPIECZENSTWO i dla kazdego ozacza ono co innego, dla jednego nie ma znaczenia w jakich warunkach bedzie tatuowany a drugi kladzie na to wielki nacisk.

Nie kwestjonuje tego kto i jakie ma zdanie bo kazdy ma prawo do wlasnego, czasem nie koniecznie do tego wlasciwego no ale to juz inna sprawa

YvonneS
11-03-2009, 12:13
YvonneS ja o takich zarazeniach nie slyszalem a to znaczy ze tatuazysci uwazaja albo nikt o tym nie mowi, moje wypowiedzi maja glowne na celu pokazanie ze kazdy inaczej postrzega slowo BEZPIECZENSTWO i dla kazdego ozacza ono co innego, dla jednego nie ma znaczenia w jakich warunkach bedzie tatuowany a drugi kladzie na to wielki nacisk.

Nie kwestjonuje tego kto i jakie ma zdanie bo kazdy ma prawo do wlasnego, czasem nie koniecznie do tego wlasciwego no ale to juz inna sprawa

Sądzę, że nie są one powszechne chyba że uważasz iż o tym się po prostu nie mówi?

I ja również nie kwestionuję bezpieczeństwa i higieny ale sądząc po lekturze wydaje mi się że parę osób najnormalniej w świecie przesadza. Zawsze istnieje ryzyko, czy to w salonach uslugowych czy w szpitalach i tego się nie uniknie jednak pisanie o tym że dochodzi do zakażenia bo było "brudno" np. na podłodze jest chyba lekką przesadą. Nikt z nas przecież nie pozwoli tatuażyście na nakłuwanie go brudnymi narzędziami .Przecież przed każdym zabiegiem artysta wyciąga nowe igły i inne akcesoria, owija maszynkę folią, wkłada rękawiczki, czyści blat środkiem dezynfekującym itp. Tu gdzie dochodzi do kontaktu skóry z narzędziem nie może byc mowy o zaniedbaniu ale pyłek czy plama na scianie nie oznaczają, ze roi się w salonie od śmiercionośnych wirusów które tylko czyhają na potencjalną ofiarę.

Pinhead
11-03-2009, 12:26
KTO MOŻE ODDAĆ KREW:
Takie rzeczy powienieneś wiedzieć jeżeli jesteś krwiodawcą od jakiegoś czasu.

Tak wiem doskonale ale moje pytanie bylo "czemu?"
Prosze jeszce raz mojego posta przeczytac.

YvonneS
11-03-2009, 12:31
Tak wiem doskonale ale moje pytanie bylo "czemu?"
Prosze jeszce raz mojego posta przeczytac.

To pytanie zadaj lekarzowi. Z pewnością uzyskasz satysfakcjonującą cię odpowiedź.

Pinhead
11-03-2009, 12:35
Wlasnie nie otrzymalem. Dowiedzialem sie tylko: "To nie ja to wymyslilam" W sumie tutaj tez tego nie oczekuje ale nawet nie widze zadnej potencjalnej przyczyny skoro krew i tak jest badana.

YvonneS
11-03-2009, 12:38
Wlasnie nie otrzymalem. Dowiedzialem sie tylko: "To nie ja to wymyslilam" W sumie tutaj tez tego nie oczekuje ale nawet nie widze zadnej potencjalnej przyczyny skoro krew i tak jest badana.

Zapytaj innego lekarza, nawet domowego lub zadzwoń do stacji krwiodawstwa celem wyjaśnienia. Ja bym tak zrobiła a nie szukała odpowiedzi na forum.

suchyeu
11-03-2009, 13:34
Sądzę, że nie są one powszechne chyba że uważasz iż o tym się po prostu nie mówi?

I ja również nie kwestionuję bezpieczeństwa i higieny ale sądząc po lekturze wydaje mi się że parę osób najnormalniej w świecie przesadza. Zawsze istnieje ryzyko, czy to w salonach uslugowych czy w szpitalach i tego się nie uniknie jednak pisanie o tym że dochodzi do zakażenia bo było "brudno" np. na podłodze jest chyba lekką przesadą. Nikt z nas przecież nie pozwoli tatuażyście na nakłuwanie go brudnymi narzędziami .Przecież przed każdym zabiegiem artysta wyciąga nowe igły i inne akcesoria, owija maszynkę folią, wkłada rękawiczki, czyści blat środkiem dezynfekującym itp. Tu gdzie dochodzi do kontaktu skóry z narzędziem nie może byc mowy o zaniedbaniu ale pyłek czy plama na scianie nie oznaczają, ze roi się w salonie od śmiercionośnych wirusów które tylko czyhają na potencjalną ofiarę.


moze sie nie mowi a moze i nikt nie chce mowic bo w szpitalach o wiele czesciej dochodzi do takiego typu zarazen a sa one bardziej sterylne i o wiele bardziej dbaja tam o czystosc i bezpieczenstwo pacjenta, takich przypadkow zarazen jest mnostwo a tylko o niektorych sie mowi bo reszta po prostu nie widzi swiatla dziennego. No pylek na scianie czy na podlodze jest rzecza normalna bo niestety nie da sie tego uniknac samo wejscie
klienta do studio juz moze byc dla niektorych niebezpieczne bo mogl wniesc ze soba jakies zarazki, to juz lekka przesada moze byc. Ale w naszym i tatuatora obowizaku lezy zminimalizowac ryzyko zakarzenia do minimum. Mozna tez spojrzec na to z drugiej strony sa ludzie ktorzy robia dziary w domu maszynka z silniczka nie zakladaja rekawiczek nie dbaja o higiene a za igle sluzy struna nie jednokrotnie uzywana kilka razy, i nie dochodzi do zakazen. Wiec to juz jest kwestia naszej wyobrazni, jesli bedziemy sadzic ze w studio moze nas ktos zarazic i tam nie pojdziemy to rownie dobrze mozemy nie wychodzic z domu bo nas samochod potraci. Niektorym to i w drewnianym kosciele cegla na glowe spadnie :) hehe

miśka2009
11-03-2009, 15:21
Sądzę, że nie są one powszechne chyba że uważasz iż o tym się po prostu nie mówi?

I ja również nie kwestionuję bezpieczeństwa i higieny ale sądząc po lekturze wydaje mi się że parę osób najnormalniej w świecie przesadza. Zawsze istnieje ryzyko, czy to w salonach uslugowych czy w szpitalach i tego się nie uniknie jednak pisanie o tym że dochodzi do zakażenia bo było "brudno" np. na podłodze jest chyba lekką przesadą. Nikt z nas przecież nie pozwoli tatuażyście na nakłuwanie go brudnymi narzędziami .Przecież przed każdym zabiegiem artysta wyciąga nowe igły i inne akcesoria, owija maszynkę folią, wkłada rękawiczki, czyści blat środkiem dezynfekującym itp. Tu gdzie dochodzi do kontaktu skóry z narzędziem nie może byc mowy o zaniedbaniu ale pyłek czy plama na scianie nie oznaczają, ze roi się w salonie od śmiercionośnych wirusów które tylko czyhają na potencjalną ofiarę.

Widzę że zostałam niezrozumiana... ja nie mówie o kurzach i brudkach na podłodze czy znowu porownywania mnie do osoby cierpiącej na nerwice natręctw czy innych podobnych schorzeń i że wszędzie widze zarazki czychajace na moje zycie... Ludzie... Litości... Ja poprostu powiedziałam ogólnie że powinno być czysto i bezpiecznie... koncze tu jakiekolwiek dyskusje na ten temat...

1grzesiu1
11-03-2009, 16:10
Wiec to juz jest kwestia naszej wyobrazni, jesli bedziemy sadzic ze w studio moze nas ktos zarazic i tam nie pojdziemy to rownie dobrze mozemy nie wychodzic z domu bo nas samochod potraci. Niektorym to i w drewnianym kosciele cegla na glowe spadnie :) hehe

dokladnie :D

zgniłek
11-03-2009, 17:40
Na początku mówicie o czystości, później o oddawaniu kri po zabiegach, jednak nikt z was nie jest w stanie wyjaśnić dlaczego nie można oddawać jej przynajmniej 6 m-yc po???
sprawa jest prosta w organizmie mamy taką fajną rzecz jak białe krwinki, które po jakimkolwiek zabiegu zwiększają swoją liczbę do takiego stopnia że krew pobrana od danego osobnika staje się w pewnym stopniu trucizną - tak by to wyglądało na chłopski rozum, ale mechanizmy obronne są bezprecedensowe, to że nam to nie szkodzi to nie znaczy że innym nie zaszkodzi, a każda ingerencja w nasz organizm (operacja, tatuaż itp) skutkuje reakcją łańcuchową ( czujemy się osłabieni, puchniemy, miewamy gorączkę) w szczególności że przyjmujemy ciało obce ( jak przy przeszczepach) więc wydzielamy coś co pomoże nam zwalczyć rzeczy potencjalnie niebezpieczne (wszelkie reklamacje do Darwina);)

Pinhead
11-03-2009, 19:04
W sumie teoria dobra thx

YvonneS
11-03-2009, 20:27
Na początku mówicie o czystości, później o oddawaniu kri po zabiegach, jednak nikt z was nie jest w stanie wyjaśnić dlaczego nie można oddawać jej przynajmniej 6 m-yc po???
sprawa jest prosta w organizmie mamy taką fajną rzecz jak białe krwinki, które po jakimkolwiek zabiegu zwiększają swoją liczbę do takiego stopnia że krew pobrana od danego osobnika staje się w pewnym stopniu trucizną - tak by to wyglądało na chłopski rozum, ale mechanizmy obronne są bezprecedensowe, to że nam to nie szkodzi to nie znaczy że innym nie zaszkodzi, a każda ingerencja w nasz organizm (operacja, tatuaż itp) skutkuje reakcją łańcuchową ( czujemy się osłabieni, puchniemy, miewamy gorączkę) w szczególności że przyjmujemy ciało obce ( jak przy przeszczepach) więc wydzielamy coś co pomoże nam zwalczyć rzeczy potencjalnie niebezpieczne (wszelkie reklamacje do Darwina);)


Dziękujemy miszczu za oświecenie w kwestiach krwiodawstwa.

Dwight
01-18-2010, 19:44
Na początku mówicie o czystości, później o oddawaniu kri po zabiegach, jednak nikt z was nie jest w stanie wyjaśnić dlaczego nie można oddawać jej przynajmniej 6 m-yc po???
sprawa jest prosta w organizmie mamy taką fajną rzecz jak białe krwinki, które po jakimkolwiek zabiegu zwiększają swoją liczbę do takiego stopnia że krew pobrana od danego osobnika staje się w pewnym stopniu trucizną - tak by to wyglądało na chłopski rozum, ale mechanizmy obronne są bezprecedensowe, to że nam to nie szkodzi to nie znaczy że innym nie zaszkodzi, a każda ingerencja w nasz organizm (operacja, tatuaż itp) skutkuje reakcją łańcuchową ( czujemy się osłabieni, puchniemy, miewamy gorączkę) w szczególności że przyjmujemy ciało obce ( jak przy przeszczepach) więc wydzielamy coś co pomoże nam zwalczyć rzeczy potencjalnie niebezpieczne (wszelkie reklamacje do Darwina);)


Dodam jeszcze, że niektóre choroby objawią się dopiero po 6-miesiącu i wcześniej są nie do wykrycia. A co porównania rany po tatuażu, a rany przy np. przecięciu nożem to praktycznie to samo, tyle że przy zranieniu nożem szansa wystąpienia choroby zakaźnej jest praktycznie niemożliwa. Mowa oczywiście o nożu kuchennym, a nie o pchnięciu w brzuch które otrzymamy na ulicy, wtedy obdukcja i tattoo masz z głowy . Jeśli miałeś poważny wypadek, w którym dosżło do przerwania ciągłości skóry, to równiez lekarz nie dopuści Cię do oddania krwi.

Sorki za odgrzebanie tematu, ale jakoś tak mnie naszło ;)