PDA

View Full Version : a alkohol ?


OLdzi89
12-15-2007, 23:34
Tak się zastanawiam jak to jest w końcu ze spożywaniem alko po zrobieniu tatuażu :confused: po jakim czasie spożywanie nie ma wpływu na nowy nabytek? Wiem, że najlepiej nie pić do tygodnia po dziaraniu się żeby uniknąć rozlania tuszu pod skórą. Znowuż jak ma się sprawa, ze spożywaniem w większej ilości? Ktoś wspominał, że barwnik może pod skórą układać się do dwóch miesięcy, a wiecie zbliża się sylwester i będzie sie go świętować pewnie jak na polaka przystało :D czy może powinnam odpuścić sobie witanie Nowego Roku w dość "intensywny" sposób? :p orientuje się ktoś? będę bardzo wdzięczna za info, bo nie chciałabym ryzykować zniszczenia tatuażu

adminek
12-16-2007, 19:22
Witam,

Mysle, ze po pelnym zagojeniu nie powinno mniec to wplywu, tesotwalem na sobie i bylo oki ;) wszystko jest na swoim miejscu. :p

OLdzi89
12-16-2007, 20:43
nie to, żebym miała jakieś problemy z alkoholem hehe ale no chyba wszyscy wiemy jak jest :P bo to Polska właśnie.
Dzięki

Shtojer
12-19-2007, 16:08
Kiedys mi sie o uszy obilo ze nawet podczas gojenia mozna sporzywac alkohol ale w znikomych ilosciach (1 do 2 piwa) wiec jesli sie juz zagoil to wydaje mi sie ze mozesz zaszalec i nie bedzie problemu ;) a co do Polski to chyba jestem wyjatkiem bo w tym roku odmowilem sobie alkoholu na sylwestra :)

piotras
12-20-2007, 18:59
witam,

pilem i jest oki. a mozna nawet powiedziec ze dalem ostro czadu ;) bo przez pierwszy etap nic :) ale pozniej gdy sie wygoil tatuaz,.... :)

pozdro

OLdzi89
12-20-2007, 22:21
hehe spoko wszytko rozumiem :D nio to poszaleje się w sylwestra :cool:

Guru
01-23-2008, 22:33
Oglądałem zdjęcia gdzie był zlot osób któzi tatuują oczywiście było to w Polsce i tatuowali kolesia który pił piwo w trakcie dziargania hmmm.:confused:
Pewnie na własną odpowiedzialność :p
Mówią że jesli masz zamiar sobie zrobić tatuaż to nie możesz pić przez pare dni przed tatuowaniem i po..., bo jeśli wypijesz przed tatuowaniem to krew będzie mocniej leciała.
Kiedy ja robiłem tatuaż to oczywiście nie piłem przed tatuowaniem ale pare kropelek krwi poleciało.
A gdy pijesz po tatuowaniu to nie wiem :p może się dłużej goi :confused:

OLdzi89
01-23-2008, 22:51
z tego co wyczytałam (i z doświadczenia :P) to po tatuowaniu małe ilości alkoholu są dozwolone, lecz większe już nie :eek: nie chodzi o gojenie się, lecz o to, że jak krew chyba się rozrzedza (chyba o to chodiz nie wiem na pewno), ale w każdym bądź razie barwnik może się rozlać
dla dobrej dziarki można wytrzymać :D
pozdrawiam

Lion-of-judah
03-06-2008, 19:24
kumpel sie nachlał tak ze nie kontaktował juz i chciał aby mu kumpel wtedy wydziarał całe plecy i jednak wszystko świetnie wyszło i nic sie nie rozlało, to chyba jednak zalezy od organizmu...

aby nie było niedomówień poto sie nachlał aby mu zrobił i zeby go nie bolało :P

Shtojer
03-07-2008, 17:44
Lion to nie chodzi od organizmu... Picie przed pracą strasznie utrudnia tatuowanie artyscie, gdzyz krew strasznie intensywnie "sie leje" i wybija tusz. Czesto bywa tak ze nawet swierzy tatuaz wyglada swietnie, ale wystarczy poczekac do wygojenia ;) To nie jest zasada ze zawsze tak bedzie wiec "kumpel" mial szczescie... Picie po wykonaniu tatuazu moze wlasnie "rozlac" rozmazac bo On pod skora jeszcze troche czasu sie uklada (po poelnym zagojeniu),

megere
03-07-2008, 19:44
pytam, bo jutro "dzień kobiet" (dobra okazja do porzucenia abstynencji ;)) a mój tatu ma niecałe 2 tyg. I pewnie na 2 piwach się nie skończy...

Shtojer
03-07-2008, 23:09
2 tyg. ? mysle ze juz spokojnie mozesz troszke wiecej wypic ;) ale staraj sie z umiarem ;)

megere
03-08-2008, 13:47
postaram się (chociaż chęci swoje, a życie swoje ;) )

aknemesisak
09-13-2008, 23:27
ja w ta sobotę robiłam własnie 1-szy tatuaż i sie pytałam jak to dokładnie jest z tym alkoholem to mi powiedzieli że wcale sie nie rozlewa tylko chodzi oto że jesli dużo wypijesz to wiadomo jak to jest po alkoholu i różnie to bywa gdzies o coś zaczepisz czy coś w tym stylu i możesz go uszkodzić

YvonneS
09-14-2008, 09:50
Szkoda, ze nie dodali, ze po alkoholu wszelkie rany źle i dłużej się goją, oraz, ze mogą być powikłania.
Nie rozumiem was z tym piciem, bo jak tak czytam to wychodzi na to, ze niektóre osoby nie potrafią się powstrzymać, zupełnie jak ludzie uzależnieni.
Czy komuś tydzień bez piwa robi różnicę? Echhh...

aknemesisak
09-14-2008, 10:57
że dłużej sie goją tez mówili bo krew robi się rzadsza ale z tym rozmywaniem tatuażu to nie. Jesli chodzi o podawanie znieczulen na bazie alkocholu to wtedy jest taka możliwość.

Szejku
06-23-2009, 11:33
Szkoda, ze nie dodali, ze po alkoholu wszelkie rany źle i dłużej się goją, oraz, ze mogą być powikłania.
Nie rozumiem was z tym piciem, bo jak tak czytam to wychodzi na to, ze niektóre osoby nie potrafią się powstrzymać, zupełnie jak ludzie uzależnieni.
Czy komuś tydzień bez piwa robi różnicę? Echhh...
No to jak to w końcu jest? Ile dni od zrobienia dziary trzeba zachować czystość?:D

Bo robiłem sobie w ostatni piątek ta2 i mnie ciśnie, żeby wódki się opić, więc konkretnie proszę.:D

Madines
06-23-2009, 13:39
Robiłeś w piatek, dziś wtorek, ja bym jeszcze nie piła, no chyba, że dwa piwka, ale bez większych ilości, poczekaj z wódką do piatku, niech będzie te 7 dni ;)

pontonss
06-24-2009, 02:47
Ja powiem tylko tyle z tym alkoholem bardziej chodzi o to żeby nie zawalić sie na zgona i np iść spać na 16 godzin bez smarowania i trzeba też wziąść pod uwagę że świeża dziarka po pijaku szybciej schnie ( pocenie się , strata wody), także napić się moim zdaniem można( nie 1 dzień po ) tylko podczas imprezki co 3 godzinki kibelek , maść i nie bedzie źle tylko pilnować się! ( impreza nie może wpłynąć na smarowanie i przemywanie dziarki)

Super Paweł
07-29-2009, 10:17
Szkoda, ze nie dodali, ze po alkoholu wszelkie rany źle i dłużej się goją, oraz, ze mogą być powikłania.
Nie rozumiem was z tym piciem, bo jak tak czytam to wychodzi na to, ze niektóre osoby nie potrafią się powstrzymać, zupełnie jak ludzie uzależnieni.
Czy komuś tydzień bez piwa robi różnicę? Echhh...

Mnie tydzień bez piwa robi różnicę i to ogromną.
Jednak jeśli tatuaż miałby na tym jakoś ucierpieć to bym chyba się jakoś powstrzymał,
przynajmniej bym spróbował :D

babajaga82
08-12-2009, 20:49
co wy z tym piciem? :D ja wogole nie pije,i nigdy nie mialam problemu z tatuazami ani kolczykami, ...ale pewnie dlatego ze nie pije:D:D

1grzesiu1
08-12-2009, 21:50
co wy z tym piciem? :D ja wogole nie pije

to wspolczuje nie wiesz co tracisz :)

xxbastianxx
12-17-2009, 10:04
No i znalazłem temat hehe...

Wiem, że się powtarzam ale jestem troszkę niecierpliwy, a czas nagli...

1.) "Problem" mam taki, że 28-ego rano mam cieniowanie żeber (format a4), a 31 jak wiadomo sylwester... to daje 4 dni gojenia (zostaje w domu i smaruje dzień i noc co 3 godziny) Będę poza miastem na imprezie no i nie za bardzo mi pasuje smarowanie... czy jak posmaruje przed wyjazdem... tj. 21... czy tak na 6 godzin będę mógł go zostawić bez ponownego smarowania? a wiadomo że na imprezie się tańczy i pije alkohol (przeważnie)

2.) czy 4, 5 piw, ewentualnie 0,45l wódki stanowi jakieś poważne zagrożenie? Dodam, że nie przewracam się po 0,5l.

dziarus
12-17-2009, 10:37
po czterech dniach to alkohol nie szkodzi zdarza się że i na rauszu ludzie się dziabają i jest ok.Co do smarowania to też nic nie powinno się stać uważaj raczej by przy tańcach nie podrażnić wzorka .

suchyeu
12-18-2009, 16:45
bardziej moze ci ta masc smarowana co 3godziny zaszkodzic niz te pare piw, co do alkoholu to nie ma zlotej reguly takiej jak 2+2=4, tutaj kazdy reaguje inaczej na alkohol, ja np jak mialem robiona lydke to pilem piwo podczas dziabania i nic sie nie stalo, i nie zauwazylem tez jakiegos nadmiernego krwawienia, teraz nie dawno jak znowu mialem dziarke na lydcve tylko od wewnetrznej strony i wypilem to po wygojeniu raz ze sa przeswity a dwa ze kolor jest strasznie chujowy i jest calosc do poprawki wiec to juz zalezy od twojego organizmu jak na alkohol zareaguje podczas gojenia sie tatuazu.

1grzesiu1
12-18-2009, 17:15
a wiadomo że na imprezie się tańczy i pije alkohol (przeważnie)

2.) czy 4, 5 piw, ewentualnie 0,45l wódki stanowi jakieś poważne zagrożenie? Dodam, że nie przewracam się po 0,5l.

kurwa to jest dobre :D a te twoje 0,45l wodki to az se oplulem monitor ze smiechu:)

xxbastianxx
12-19-2009, 15:35
kurwa to jest dobre :D a te twoje 0,45l wodki to az se oplulem monitor ze smiechu:)

miało rozbawić :D te 0,05 zawsze gdzieś z gwinta wyleci.
A tak poważnie to myśl że po 4 dniach już coś tam wchłonę... ewentualnie skonsultuje się z malarzem i napisze co on o tym sądzi.

suchyeu
12-19-2009, 22:17
miało rozbawić :D te 0,05 zawsze gdzieś z gwinta wyleci.
A tak poważnie to myśl że po 4 dniach już coś tam wchłonę... ewentualnie skonsultuje się z malarzem i napisze co on o tym sądzi.

to po co sie pytasz nas co na my na to ? sadzisz ze twoj malarz bedzie wiedzial lepiej ?
jesli nie potrafisz dbac o tatuaz to go po prostu nie rob, dokladnie wiedziales ze bedzie sylwester i co chciales sie pochwalic laskom czy kolegom na imprezie ze masz dziare ?

Tatuaz rowna sie poswiecenie i to nie tylko przez okres gojenia ale caly czas musisz o niego dbac a glownie w lato...

Szkoda mi takich ludzi jak ty, bo pozniej macie jakies pretensje ze dziara zblakla ze kolor nie taki ze przeswity i huj wie co jeszcze... i oczywiscie wszystko najlepiej zgonic na tatuatora

xxbastianxx
12-21-2009, 11:14
Tak jak piszesz. chciałem się pochwalić i specjalnie zrobiłem go w tym terminie. Będę chodził po północy bez koszuli z rękoma w górze. Nie bądź żałosny człowieku.
Wiem, że trzeba dbać cały czas i tak też robię, ale nie spodziewałem się, że cieniowanie będzie w tym terminie, więc zastanawiam się, czy robić, czy jednak przełożyć termin na styczeń. Nie chodzi mi o przyszłość, kiedy tatuaż będzie wygojony całkowicie tylko ten jeden dzień (noc), kiedy będzie mi trudniej o pielęgnację.
Nie potrzeba mi czyjegoś współczucia bo wiem co robię. Gdybyś nie zauważył, jest dużo zróżnicowanych opinii na ten temat, więc zapytanie tatuatora to nie będzie też najgłupszy pomysł.
Zamiast prawienia kazań, mógłbyś sam obiektywnie poradzić skoro uważasz się za znawcę.

1grzesiu1
12-21-2009, 11:35
Tak jak piszesz. chciałem się pochwalić i specjalnie zrobiłem go w tym terminie. Będę chodził po północy bez koszuli z rękoma w górze. Nie bądź żałosny człowieku.
Wiem, że trzeba dbać cały czas i tak też robię, ale nie spodziewałem się, że cieniowanie będzie w tym terminie, więc zastanawiam się, czy robić, czy jednak przełożyć termin na styczeń. Nie chodzi mi o przyszłość, kiedy tatuaż będzie wygojony całkowicie tylko ten jeden dzień (noc), kiedy będzie mi trudniej o pielęgnację.
Nie potrzeba mi czyjegoś współczucia bo wiem co robię. Gdybyś nie zauważył, jest dużo zróżnicowanych opinii na ten temat, więc zapytanie tatuatora to nie będzie też najgłupszy pomysł.
Zamiast prawienia kazań, mógłbyś sam obiektywnie poradzić skoro uważasz się za znawcę.

jedna rzecz zrob se ten tatuaz, w sylwestra pij normalnie jak zawsze i nie badz pussy cipka nic ci sie nie stanie
a o tatuaz nie trzeba dbac caly czas zreszta nie wiem co to ma wogole znaczyc ja nie smaruje moich tatuazy codziennie kremami bo to jest bez sensu
mpozliwe ze picie alko podczas tatuowania wplywa na kolor ok mozna niepic podczas dziarania

1grzesiu1
12-21-2009, 11:36
dodam ze to jest moje zdanie nie musicie sie z nim zgadzac kazdy ma inne priorytety i podejscie do zycia

YvonneS
12-21-2009, 12:08
Tak jak piszesz. chciałem się pochwalić i specjalnie zrobiłem go w tym terminie. Będę chodził po północy bez koszuli z rękoma w górze. Nie bądź żałosny człowieku.
Wiem, że trzeba dbać cały czas i tak też robię, ale nie spodziewałem się, że cieniowanie będzie w tym terminie, więc zastanawiam się, czy robić, czy jednak przełożyć termin na styczeń. Nie chodzi mi o przyszłość, kiedy tatuaż będzie wygojony całkowicie tylko ten jeden dzień (noc), kiedy będzie mi trudniej o pielęgnację.
Nie potrzeba mi czyjegoś współczucia bo wiem co robię. Gdybyś nie zauważył, jest dużo zróżnicowanych opinii na ten temat, więc zapytanie tatuatora to nie będzie też najgłupszy pomysł.
Zamiast prawienia kazań, mógłbyś sam obiektywnie poradzić skoro uważasz się za znawcę.

Po co stwarzać sobie niepotrzebnie problemy? Zamiast kończyć tatuaż teraz przełóż termin na później i po problemie. Co to za impreza gdzie zamiast się bawić będziesz cały czas myślał o tym czy coś ci go nie uszkodzi. Bez sensu.

xxbastianxx
12-21-2009, 12:21
Po co stwarzać sobie niepotrzebnie problemy? Zamiast kończyć tatuaż teraz przełóż termin na później i po problemie. Co to za impreza gdzie zamiast się bawić będziesz cały czas myślał o tym czy coś ci go nie uszkodzi. Bez sensu.

Masz rację koleżanko. Chyba skorzystam jednak z tej rady. Bardziej boje się właśnie o jakieś mechaniczne uszkodzenia typu otarcia. Wolę chyba przełożyć, niż być zmuszonym tak czy siak odwiedzać studio ponownie po nowym roku.

Grzesiek, Twoje zdrowie wypiję na pewno :D